Królestwo snu

Gdy objawia się „intuicja” i „bezpośrednie poznanie”:

Nasze Królestwo, nasz Prawdziwy Dom, gdzie przebywamy w szczęśliwości, mądrości i radości to Niebo. Na Ziemię, na piękną ale trudną do egzystencji planetę, wpadamy tylko na chwilę i tylko po to by sprawdzić na ile jesteśmy doskonali. Wyobraźmy sobie, że pobyt na Ziemi to pobyt w Szkole Stwórcy. W szkole idealnie pomyślanej bo mającej sprawiedliwe i uczciwe reguły przechodzenia z klasy do klasy. Kto nas uczy i promuje? My sami. W innych istotach możemy się przeglądać jak w lustrze. Kto nas osądza i nagradza? My sami. Jesteśmy kowalami swego losu – co zasiejemy to zbierzemy. Jaki jest najdoskonalszy sposób na życie w tej szkole i główny powód przybycia do niej z własnej woli? Rozwój osobisty – przez pomaganie sobie i innym. Jaka jest prosta reguła rozwoju? To co ci się nie podoba w innych – nosisz w sobie. Zmień na Ziemi to co nie godne będzie w Niebie – pozbądź się kiepskich uczuć i głupawych myśli. Zapytaj się kim jesteś i znajdź odpowiedz. Nie jesteś tylko ciałem bo przecież co chwila ono się zmienia. Nie jesteś zbiorem uczuć ani myśli bo możesz sam je zmieniać. Kto jest tym, który to wszystko czyni w tobie? Odpowiedz sobie. Jesteś monadą boską, połączoną tak ze Stwórcą jak promień ze Słońcem.

—————————–

Królestwo Snu to nie Nasz Prawdziwy Dom.

„… Sen odświeża nasze fizyczne ciało. Organy wewnętrzne odnawiają się w tym wypoczynku. Pożądania cichną podczas snu i nie narzucają się organizmowi. Na jawie – gdy organizm jest odświeżony i wypoczęty pragnienia mają nowe, większe możliwości do wyrażania się i ekspansji. Jasne jest, że im mniej się wtrącamy w działanie wewnętrznych organów naszego ciała, tym lepiej. Im mniej myśl chce rządzić ciałem, tym zdrowsze i naturalniejsze są jego funkcje.

Sen ma bezsprzecznie duże znaczenie, ale im pożądania są w nas mocniejsze, tym znaczenie snu jest mniejsze. Pożądania, czy to pozytywne czy negatywne są często zabarwione agresywnością i utwierdzają nasze „ja”, a sen jest czasowym agresywności zawieszeniem. Sen jest stanem, w którym pożądania nie mogą działać. Podczas snu uciszają się „powierzchniowe warstwy” naszej świadomości, a przez to samo stają się otwarte na wpływy warst głębszych.
Jest zupełnie możliwe połączenie wszystkich „warstw” naszej świadomości, tak aby były w ciągłym z sobą kontakcie, zarówno podczas dnia – na jawie , jak i w nocy, podczas snu. Takie połączenie pozbawia intelekt poczucia swej ważności, a tym samym odbiera mu jego dominującą rolę. Wówczas jego tendencje oraz wysiłki ku ekspansji i agresywności znikają całkiem prosto i naturalnie.

Jeszcze coś więcej zachodzi podczas snu: oto nieraz „samoistnie” rozwiązują się nurtujące nas problemy. Gdy świadomy umysł cichnie, staje się zdolny do przyjmowania odpowiedzi na zagadnienia które nas nurtują; a dzieje się to zupełnie prosto.

Ale rzeczą jeszcze ważniejszą i nad wszystko doniosłą jest dokonujące się w nas podczas snu odnowienie, bez żadnego z naszej strony wysiłku. Można rozwijać świadomie jakąś zdolność lub dar natury, można wykorzystywać technikę, czy też dostosowywać swe postępowanie do jakiegoś wzoru, ale nie będzie w tym odnowienia.

Rozwijanie, „wyrabianie” siłą woli czegoś nie jest nigdy twórcze. Odnowienie twórcze dokonuje się samo, gdy nie ma z naszej strony żadnego wysiłku, gdy dobrowolnie odrzucamy wszelki impuls do gromadzenia, zdobywania doświadczeń. Właśnie ten zaborczy i samoobronny impuls  uniemożliwia twórcze odnowienie.

Świadomość taka jaka znamy, działa zawsze w czasie, zapamiętuje i gromadzi doświadczenia na różnych swych poziomach; i wszystko, co się w tej świadomości odbywa jest jej własną projekcją, posiada właściwe sobie cechy . Podczas snu ta świadomość albo doznaje rozwoju , albo też zachodzi coś zgoła przeciwnego.

U większości z nas sen wzmacnia nasze dotychczasowe przeżycia, i jest  procesem pamiętania i gromadzenia, w ciągu którego dokonuje się ekspansja, ale nie odnowienie. Rozszerzanie swego „ja” – proces ekspansji – daje nam uczucie podniosłego podniecenia, zachwytu własnym osiągnięciem. Jest dokonaniem – jak się nam zdaje – czegoś wielkiego, ale to wszystko nie jest bynajmniej twórczym odnowieniem.

Cały ten proces stawania się i zdobywania musi skończyć się, ale nie po to, by nam ułatwić nowe doświadczenia; musi po prostu samorzutnie się skończyć.

Nieraz podczas snu, a niekiedy i za dnia, gdy troska o własne „rozwijanie sie”  całkowicie znika, gdy skutki jakiejś przyczyny przestają działać, rodzi się to, co jest poza czasem, poza obrębem wymiernej przyczynowości.”

Fragmenty „myśli” J.Krishnamurtiego – z art. SEN.

—————–

Bogactwo, sława, władza? Ktokolwiek o zdrowych zmysłach i w cokolwiek by nie wierzył, w Boga, Absolut, Ewolucje, Nieodgadnione musi dojść w końcu do wniosku, że wszystkie materialne rzeczy, krzywdzące innych i siebie uczucia, chaotyczne i kiepskie myśli, złe przeczucia nie mają żadnego sensu w świecie do którego każdy chciałby trafić – w świecie o którym każdy z nas po cichu marzy.

Co na górze to na dole – to co w Niebie może być na Ziemi – ma taką szansę. Uczucia i myśli – na Ziemi kiepskie – prawdopodobnie przemieniają się w Niebie w nicość! Istoty, które nie zadbają tu na Ziemi o swój rozwój ukierunkowany na zdrowie, miłość i mądrość trafiają do Nieba jako autystyczne istotki .Trafiają do Królestwa Błogiego Snu – w Niebiański Autyzm.

O śnie inaczej – filmowo.

Oczywiscie sen i umiejętność utrzymania pełnej świadomosci we własnym śnie, przy zgodzie zainteresowanych, może posłuzyc do leczenia, uczenia i być pomocne dla innej osoby – jest to wspaniała umiejetność i ważny stopień w rozwoju swiadomości.

Bohaterowie filmu „Incepcja” wykorzystują tą mozliwość do „kradzieży informacji” z umysłu innego człowieka jak równiez  do „podmiany”  myśli (pranie mózgu i manipulacja). Film pokazuje subtelne sposoby gangsterskie. Czy źle się kończą takie filmowe praktyki dla złodziejaszków… i oszustów? Warto film zobaczyć.

  Ale sama „idea” Incepcji (snu w śnie) – jako najżywotniejsza bo jest myślą – juz szuka drogi do zastosowań praktycznych. Nie dziwota…Od dawna pojawiają się „szperacze” w naszych umysłach i „podkładacze mysli”. Któz to taki?

Wiemy, wiemy i śmiechu warte. Fachowcy są czesto widoczni w TV…Jaka jest obrona przed nimi? Zdrowy rozsądek – jak zwykle.

Oto ciekawy fragment dialogu z filmu „Incepcja”. Jak snić razem?

A – Podobno wykorzystujemy tylko drobną część możliwości naszych mózgów.(Ariadna)
C -Tak jest gdy nie śpimy. W czasie snu, umysł może dokonać praktycznie wszystkiego.(Cobb)
A – Na przykład?
C – Załóżmy, że projektujesz budynek. Świadomie tworzysz każdy szczegół. Ale czasem projektuje się prawie sam.
A – Tak, jakbym go odkrywała.
C – Prawdziwe natchnienie. W czasie snu nasz umysł robi to cały czas. Tworzymy i postrzegamy swiat w tym samym czasie. Nasz umysł robi to tak dobrze, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Pozwala nam to wejść w sam srodek tego procesu.
A – Jak?
C – Poprzez przejęcie procesu tworzenia. W tym miejscu wkraczasz ty. Tworzysz świat snu. Wprowadzamy kogoś do snu, a on wypełnia go swoją podświadomoscią.
Jak osiagnąć taką ilość szczegółów, aby uwierzyli, ze to rzeczywistość?
Sny wydają sie prawdziwe, dopóki w nich przebywamy. Dopiero gdy sie budzimy, zdajemy sobie sprawę, co było w nich dziwnego. Nigdy nie pamietasz początku snu, prawda? Zawsze pojawiasz się w środku całej akcji.
A – Chyba tak.
C – Wiec skąd się tu wzieliśmy?
A – Własnie przyszliśmy z…
C – Pomyśl o tym, Ariadno. Jak się tu dostałaś? Gdzie teraz jesteś?
A – Jesteśmy we śnie?
C – Jestes w środku magazynu, głęboko we śnie.To twoja pierwsza lekcja współdziałania snów.
Spokojnie. (wszystko się trzęsie… rozpada …ulice…kawiarnia w której siedzą Ariadne uderza lecący fragment kawiarni)
A – Jesli to tylko sen, dlaczego… (budzi się Ariadna w magazynie)
C – To nigdy nie jest tylko sen, prawda? Uderzenia bolą jak diabli. Wydaja sie rzeczywiste. Wojsko zaprojektowało współdziałanie snów w ramach szkolenia dla żołnierzy. Aby mogli strzelać, kłuć się nawzajem a potem obudzić się.
———————————————
A – A skąd wzieli się architekci snu? Ktoś musi zaprojektować sen, prawda?
———————————————
C- Daj nam następne 5 minut. ( do operatora narkozy Artura)

A – Pięć minut? Rozmawialiśmy co najmniej przez godzinę.
C- We śnie umysł pracuje szybciej, przez co czas upływa wolniej. Pięć minut w rzeczywistym świecie, równa się godzinie we śnie. Zobaczymy, co zdołasz stworzyć w 5 minut.
(wchodzą w świat snu)
C – Mamy podstawową kompozycję.Kawiarnię, ksiegarnię, reszta też tu jest.
A – Kim są ci ludzie?
C – Projekcjami mojej podswiadomości.
A – Twojej?
C- Tak. Pamiętaj, że to ty jesteś śniacym, ty zbudowałaś ten świat. Ja jestem celem, mój umysł go zasiedla. Mozesz dosłownie porozmawiać z moja podswiadomością. Tak wydobywamy informacje z naszego celu.
A – Jak jeszcze to robicie?
C – Tworzymy cos bezpiecznego, jak skarbiec banku. Umysł automatycznie wypełnia go informacjami, które chce chronic. Rozumiesz?
A – I włamujecie się, zeby je ukraść?
C – No cóz…
A – Myslałam, ze w snach chodzi tylko o obrazy, ale chyba bardziej chodzi o nastrój. Jestem ciekawa co się dzieje, gdy zaczniesz bawić się zasadami fizyki. (wygina sie ulica i sklada się jak scyzoryk – można chodzic i jeździć samochodami pionowo i „głową” w dół) Całkiem nieźle, co? (weszła w podswiadomość Cobba i zmienia sama scenografie)
C – Tak.
A – Dlaczego sie wszyscy na mnie patrza?
C – Bo moja podswiadomość czuje, że kto inny tworzy ten świat. Im więcej rzeczy zmieniasz, tym szybciej projekcje zaczną się skupiać na tobie.
A – Skupiać sie?
C – Wyczuwają obca naturę śniacego. Atakują niczym białe krwinki walczące z zakażeniem.
A – Zaatakuja nas?
C – Nie, tylko ciebie. (Adriana zmienia wszystko..) Bardzo ładnie, ale jesli będziesz wszystko zmieniać… (Adriane ktoś popycha)
A – Powiedz swojej podswiadomości, zeby się uspokoiła.
C – To podswiadomość. Nie mogę jej kontrolować.
(Adriana ustawia lustra po obu stronach – widać ich dwoje wielokrotnie odbitych ..nieskończenie)
C – Imponujące (pojawia sie w błysku żona Doma nieżyjąca) Znam ten most. To jest prawdziwe miejsce, zgadza się?
A – Tak, codziennie chodzę tedy na zajęcia. (Adriana)
C – Nie wolno odtwarzać miejsc ze wspomnień, zawsze twórz od nowa. Trzeba zacząć od czegoś znajomego. Weź szczegóły, lampę uliczną albo budkę telefoniczną. Ale nie całe okolice.
A – Dlaczego nie?
C – Przez budowanie snu ze wspomnień traci się podział między rzeczywistością i snem.
A – Przydarzyło się tobie?
C – To nie ma nic wspólnego ze mną.
A – Dlaczego potrzebujesz mnie do budowania snów?
(Ludzie atakują Adriane)
C – Zostaw ją. Cofnij się. Cofnijcie się! (do tłumu atakującego Adrianę)
A – Wybudzcie mnie! (kobieta – zmarła żona Cobba – uderza ją w brzuch nożem)
Adriana budzi się w magazynie – w rzeczywistym świecie, skręca się z bólu.
Ar – Spoójrz na mnie. Jesteś cała. (operator narkozy – tu Artur)
A – Dlaczego nie mogłam sie obudzić?
C – Zostało jeszcze trochę czasu (narkozy).Nie można sie obudzić, chyba że się umrze.
—————————

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 10 grudnia 2011, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: