Bajka Jogina

Kilka fotek na pozegnanie …

Pewnego razu – mówi bajka – uczeń przyszedł do mistrza i prosił, aby ten go nauczył wyższych stopni w rozwoju miłości do Stwórcy. Mówił, że niższe stopnie już mu są niepotrzebne, gdyż on już wie, jak kochać. Jogin uśmiechnął się tylko na słowa młodzieńca. Młodzieniec kilka razy przychodził z tą prośbą i otrzymywał zawsze tą samą odpowiedz – uśmiech. W końcu stracił cierpliwość i zażądał od mistrza, aby ten mu wyjaśnił swe postępowanie. Wówczas jogin zaprowadził ucznia nad brzeg jeziora – rozkazawszy mu wejść do wody, pogrążył go w falach  i nie pozwolił mu wyjść, z siłą go trzymając pod wodą. Młody człowiek walczył, starając się wydobyć na wierzch, ale nie był w stanie podnieść głowy nad wodę. Na koniec jogin wydobył go i zapytał:
– Synu mój, czego pożądałeś najbardziej, póki byłeś pod wodą.
– Trochę powietrza – odparł młodzieniec, wdychając pełną piersią.
– Zupełnie słusznie – rzekł mistrz i gdy będziesz pożądał Boga jak pożądałeś powietrza – tylko wtedy będziesz gotowy, do wyższych stopni i wtedy będziesz istotnie umiał kochać.

————–

„W zderzeniu z niebezpieczeństwem poszerza się nasza świadomość. Odmienność fizycznych warunków Głębi zmusza nasze zmysły do intensywnej pracy. Nasze ciało i psychika, po niewielkim treningu, znakomicie radzą sobie pod wodą z nieważkością, odmiennością w widzeniu, dotykaniu i słyszeniu. Taka elastyczność – nas ludzi; czy to nie jest jeden z dowodów, że jesteśmy w głębi swego jestestwa kosmitami i podróżujemy po całym Nieboskłonie odwiedzając to tu, to tam ciekawe planety? Może jest tak, jak twierdzą delfiny, że przybyliśmy razem z nimi na Ziemię z gwiazdozbioru Syriusza? Oddychanie sprężonym powietrzem, zmieniając parametry życiodajnej krwi, wywołuje niecodzienne stany umysłu. Z podświadomości, w głębinach wód, w kosmosie, w niezwykłych fizycznych i psychicznych warunkach, jak z worka Pandory, wynurzają się lęki, i wtedy przejmują władze nad nami przerażające senne straszydła. Po powrocie do domu uważajcie na swoje sny kochani.” – pół serio pół żartem mówie na pożegnanie. „

———————

Kilkanascie lat temu kiedy byłem w gościnie u proboszcza ze Studzienicznej, jego stary przyjaciel  pozazdroscił mi wczesnego przejscia na emeryturę.

Powiedział: „Taki młody a juz nie musi pracować”. Proboszcz usmiechnął się: „Mój drogi, więc dlaczego nie zostałeś kaskaderem jak Marcin?”

Na miły Bóg! Marcinie! – pytam siebie –  A dlaczego to byłeś kilkanaście lat  kaskaderem – i nie mam mądrej odpowiedzi. Długo nie chciałem o tym myśleć. Usunięto mnie z pracy w katedrze z uczelni za „inne” myślenie? Lubię przygodę? Przypadek? Los? Przeznaczenie? Czy to wszystko ważne? Stare śmiecie…Było i odeszło więc raduj się Marcinie. Odszedłem ze środowiska filmowego zrywając wszelkie kontakty – mając nieodparte poczucie, ze ratuje własne życie.. Moi najbliżsi przyjaciele – kaskaderzy Krzysztof Kotowski, Jacek Ryniewicz – odeszli nie ciesząc się spokojnym życiem na emeryturze.  Rzadko opowiadam o  zdarzeniach związanych z tym ryzykownym zajęciem.  Długie lata śniły mi się „incydenty” – w których dech mi zapierało i trzęsły mi się nogi z emocji. Drodzy Przyjaciele: wygląda na to , ze byłem głupcem a co gorsze musiałem widocznie być zatwardziałym grzesznikiem więc nie dziwota, ze „dopadło” mnie prawo karmy. Bo na Boga! Gdyby mi się coś stało ? Ciort ze mną. Ale : Co z  rodziną? Rodzicami? Przepraszać zza tego drugiego brzegu? Za egoizm, głupotę, wybór? Jak? Nie wiem – tam chyba internetu nie mają. Ale jakimś cudem udało mi się. Kłaniam się codziennie nisko Aniołowi i przepraszam za kłopoty. Żyje i cieszę się każdym dniem…

Co może  pasjonatów i zbieraczy mocnych wrażeń usprawiedliwiać? Moze te kilka rad Georga Carlina (100- latka)

Życia nie mierzy się ilością oddechów tylko ilością chwil, które nam zapierają dech w piersiach.

Żyć to nie znaczy czekać jak burza przejdzie, ale nauczyć się tańczyć na deszczu.

A moze to zdanie, które często wypowiadałem i wypowiadam -na pocieszenie – swoim podopiecznym:

W zderzeniu z niebezpieczeństwem poszerza się nasza świadomość

Czy jest to dobry sposób na rozwój? – nie mam pojęcia – ale odradzam świadomie wybrane mocne uderzenia w ciało, uczucia , myśli. Bo o takie uderzenia zadbają Boskie Prawa.

Mam nieodparte wrażenie, ze po chwilach spokoju, Ktoś zanurza  mi głowę pod wodę i gdy tracę oddech pyta:

– Synu mój, czego pożądasz najbardziej.
– Trochę „powietrza” – przestrzeni,wolnosci, przyjaźni, miłosci – odpowiadam oddychając pełną piersią.
– Zupełnie słusznie – gdy będziesz pożądał Boga jak pożądałeś tego „powietrza” – tylko wtedy będziesz gotowy, do wyższych stopni i wtedy będziesz istotnie umiał kochać.

Na pożegnanie starego roku:

Aby osiągnąć zaspokojenie we wszystkim, pragnij posiąść zaspokojenie w niczym. 
Aby posiąść wszystko, pragnij nic nie posiadać. 
Aby stać się wszystkim, pragnij być niczym

DUŻO SZCZĘŚCIA I RAOŚCI W  NOWYM ROKU 2012

Nie otrzymanie tego o czym się marzy może okazać się szczęściem.

A oto ideał spokojnego zycia – pokazał mi go pewien Wspaniały Lesniczy z Przewięźi

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 30 grudnia 2011, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: