Dla Alicji – wspaniałej Pani Doktor

„Nie wiem jak to jest mknąć w kosmosie, ale wiem jak to jest wędrować taką polną drogą albo miedzą pośród falujących łanów zbóż, lub wysokich traw, czy po leśnych dróżkach, czuć zapach skoszonych traw, gdzieniegdzie można natknąć się na leśne oczka wodne lub leśne strumyki, albo miejsca zwane przez miejscowych oparami, w których człowiek najpełniej odczuwa fizyczne i duchowe oddziaływanie przyrody. Czasami jak mi się zaburzy postrzeganie właściwych proporcji w życiu jadę do puszczy, pobyt przy 300 – 400 letnich dębach szybko przywraca mi właściwe widzenie świata. Te tereny z Marcina fotografii jeszcze ciągle pozostają metafizyczną przestrzenią, pytanie tylko jak długo jeszcze i czy potrafimy uszanować takie miejsca.:-)”

(Noemi do Hussair)


Droga do Kopytkowa

Domek koło Skansenu Krzysia (dla Noemi)

Pewnego dnia Budda jest w podróży i chce przejść przez las. Wszyscy mu to odradzają. Las jest bardzo niebezpieczny. Ukrywa się w nim groźny bandyta, zabawiający się napadaniem na wędrowców, okradaniem ich i obcinaniem im palców, które doczepia do noszonego na piersi naszyjnika. Jego imię to właśnie Angulimal: anguli (palce), mala (naszyjnik). Budda nie daje się odwieść od zamiaru i rusza sam do lasu. Kiedy tylko bandyta go dostrzega, rzuca się za nim w pościg, ale nie jest w stanie dogonić mędrca. Angulimał idzie w jedną stronę, a Budda jest z drugiej, biegnie tu, a Budda jest tam. Wyczerpany Angulimal krzyczy:
Kim ty jesteś? Człowiekiem czy nadczłowiekiem? Bogiem czy diabłem? Biegnę za tobą i nie mogę cię dogonić. Jak to się dzieje, że jesteś znacznie szybszy ode mnie?
To ty biegniesz. Ja się nawet nie ruszyłem odpowiada Budda. – Oto jestem.

 

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 2 stycznia 2012, in Uncategorized. Bookmark the permalink. 2 komentarze.

  1. Właśnie odnalazłam ten art.Lepiej późno niż wcale. Nic się u mnie nie zmieniło, nadal lubię wędrować polną drogą albo miedzą pośród falujących łanów zbóż, lub wysokich traw, czy po leśnych dróżkach, czuć zapach skoszonych traw…Niech już w końcu będzie wiosna:-)

    • marcinsznajder

      Ech Alicjo, Czuje to samo… Masz racje. Niech ta wiosna już przyjdzie. Tego roku jakoś nam dokłada… Ale chyba nie ma wyboru. Przyjdzie…I znów bedzie można cieszyć oczy i zobaczyc piekno i chciec zyc… pełnią. Pozdrowionka i buziaczki Alicjo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: