PARADYGMAT

Aby osiągnąć zaspokojenie we wszystkim, pragnij posiąść zaspokojenie w niczym.
Aby posiąść wszystko, pragnij nic nie posiadać.
Aby stać się wszystkim, pragnij być niczym.

Nasze Królestwo, nasz Prawdziwy Dom, gdzie przebywamy w szczęśliwości, mądrości i radości to Niebo. Na Ziemię, na piękną ale trudna do egzystencji planetę, wpadamy tylko na chwilę i tylko po to by sprawdzić na ile jesteśmy doskonali. Wyobraźmy sobie, że pobyt na Ziemi to pobyt w Szkole Stwórcy. W szkole idealnie pomyślanej bo mającej sprawiedliwe i uczciwe reguły przechodzenia z klasy do klasy. Kto nas uczy i promuje? My sami. W innych istotach możemy się przeglądać jak w lustrze. Kto nas osądza i nagradza? My sami. Jesteśmy kowalami swego losu – co zasiejemy to zbierzemy. Jaki jest najdoskonalszy sposób na życie w tej szkole i główny powód przybycia do niej z własnej woli? Rozwój osobisty – przez pomaganie sobie i innym. Jaka jest prosta reguła rozwoju? To co ci się nie podoba w innych – nosisz w sobie. Zmień na Ziemi to co nie godne będzie w Niebie – pozbądź się kiepskich uczuć i głupawych myśli. Zapytaj się kim jesteś i znajdz odpowiedz. Nie jesteś tylko ciałem bo przecież co chwila ono się zmienia. Nie jesteś zbiorem uczuć ani myśli bo możesz sam je zmieniać. Kto jest tym, który to wszystko czyni w tobie? Odpowiedz sobie. Jesteś monadą boską, połączoną tak ze Stwórcą jak promień ze Słońcem.

Jaki ma sens zbieranie dóbr materialnych ponad własne potrzeby? Jaki ma sens sława władcy, wojownika, bogacza? Podręczniki historii, czasopisma, książki, filmy, TV aż roją się od nazwisk tych wojujacych nieszczęśników – tyranów, którzy zapragnęli coś po sobie zostawić na Ziemi. Wyryć swoje nazwisko w kartach historii, wcisnąć rękę w zastygający beton. Ale co próbowali zabrać do swego prawdziwego Domu? Zazdrość, niechęć, niezrozumienie innych, niezrozumienie siebie?
Bogactwo, sława, władza? Ktokolwiek o zdrowych zmysłach i w cokolwiek by nie wierzył, w Boga, Absolut, Ewolucje, Nieodgadnione musi dojść w końcu do wniosku, że wszystkie materialne rzeczy, krzywdzące innych i siebie uczucia, chaotyczne i kiepskie myśli, złe przeczucia nie mają żadnego sensu w świecie do którego każdy chciałby trafić – w świecie o którym każdy z nas po cichu marzy.

Co na górze to na dole – to co w Niebie może być na Ziemi – ma taką szansę. Uczucia i myśli – na Ziemi kiepskie – przemieniają się w Niebie w autyzm! Istoty, które nie zadbają tu na Ziemi o swój rozwój ukierunkowany na zdrowie, miłość i mądrość trafiają do Nieba jako autystyczne istotki – pod opiekę innych – oświeconych duszyczek.

Wybacz ten wątek o Atlantydach. Może  Twój Problem do nich należy?

Cywilizacja Atlantydów upadla, bo ich wielka władza zignorowała odpowiedzialność. Atlantydzi nie myśleli, posługiwali się za to znakomitą pamięcią. Ten był mędrcem, który długo żył, dużo doświadczał więc wiele sytuacji zapamiętał i wiedział jak w konkretnej sytuacji działać skutecznie. Atlantydzi nie przewidywali co może się zdarzyć. Podejmowali tylko sprawdzone rozwiązania – to ich zgubiło. Człowiek nie myślący, o ograniczonej tylko do pamięci świadomości, wybiera jedynie rozwiązania dające PRZYJEMNOŚĆ i ZYSK OSOBISTY. Do zguby doprowadziły Atlantydów żądze władzy, sławy, bogactwa, obżarstwa, seksu, używek. Nie myśląć, nie przewidując niebezpieczeństw przy preferowaniu w życiu żądz człowiek marnieje. Pogardzono boską mądrością o dyscyplinie, pokorze, umiarze. No cóż, zdrowy rozsądek i myślenie nie były dostępne dla Atlantydów. Boskie Prawo przyczyn i skutków dopełniło zagłady. Zatrzęsła się ziemia. Kontynent zapadł się w otchłani oceanu Atlantyckiego – w żarze lawy wybuchających wulkanów.

Stwórco wybacz Obecnym Atlantydom – tym z polityki, z mediów, z banków, z urzędów bo nie wiedzą co czynią. Deklarują zmianę świata „szarych” ludzi na lepszy równocześnie dbając z nienasyconą żądzą o swój mały, egoistyczny świat – o dobrobyt ponad miarę, o władzę absolutną. Oszukują sami siebie. Zmiany muszą zaczynać się od wewnątrz, od siebie. Tak głoszą ciągle i niestrudzenie wszyscy mędrcy świata tego widzialnego i niewidzialnego. Zmień się sam a świat stanie się piękniejszy. Nie czekaj. Oświetl swoim duchem swoje ciało a będzie zdrowsze. Oświetl nim rodzinę a uzyskasz harmonie. Świeć dalej niezmordowanie a oświetlisz naród i będzie spokój. Nie ustawaj dzień po dniu a oświetlisz Ziemię i zapanuje Pokój.

„Młodzi ludzie myślą, że jeśli ktoś podniesie kamień i rzuci nim, a on trafi lub chybi celu, to ów czyn na tym się kończy. Ale tak nie jest, czy to rozumiesz? Gdy kamień zostanie podniesiony, ziemia stanie się lżejsza, a ręka, która go unosi cięższa. Kiedy się go rzuci, jego ruch wpłynie na obroty gwiazd, a tam gdzie uderzy i spadnie, zmieni się wszechświat. Od każdego czynu zależy równowaga całości. Wiatry i morza, wszystkie przejawy działania sił wody, ziemi, światła, wszystko to co czynią zwierzęta i rośliny, jest słuszne i właściwe. Wszystkie te czyny stanowią część równowagi. Od huraganów, przez głosy wielkich wielorybów pluskających w morzu, do upadku suchego liścia i lotu komara, wszystko to zawiera się w harmonii całości. Lecz my, z tego powodu, że posiadamy władzę nad światem i sobą musimy uczyć się tego, co liść, wieloryb i wiatr czynią z własnej swej natury. Musimy uczyć się utrzymywać równowagę. Posiadając rozum, nie możemy działać w nieświadomości. Mając możliwość wyborów, nie możemy działać lekkomyślnie.” ( Ursula La Guin)

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 2 stycznia 2012, in Uncategorized. Bookmark the permalink. 2 komentarze.

  1. …”W podróży, którą jest życie, wiara jest pożywieniem, prawe uczynki schronieniem, mądrość jest światłem dnia, zaś należyte przemyślenie – ochroną w nocy.
    Jeśli życie człowieka jest czyste, nic nie może go zniszczyć; jeśli pokonał pożądliwość – nic nie może ograniczyć jego wolności…a
    …”Słońce daje dniom jasność,
    księżyc daje nocom ich piękno,
    karność przydaje wojownikowi godności;
    zaś spokojna medytacja wyróżnia tego, kto dąży do Oświecenia….
    Twa droga Marcinie jest tego przykładem 🙂

    • marcinsznajder

      Masz racje.. Miło tez postac na rozstajach dróg z przyjacielem – jak Ty kochanie – i posłuchac ” bo na rozstajach dróg stoi Dobry Bóg… ” – cudowne i prawdziwe to słowa. Caluski tajemniczy Black Swanie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: