Foto Safari cz.3

Foto Safari i mgliste myśli

 

Ostatniego dnia Foto Safari z Grazynką (22 sierpnia) jechałem przed godziną siódmą rano żwirową drogą ze Studzienicznej do Płaskiej (jedzie się przez Czarny Bród). Moje myśli błądziły leniwie. Dookoła panowała Pani Mgła. Jezioro Studzieniczne i lasy zmieniły barwy – na szare. Jesień pajęczynami dała sygnał, że nadchodzi…. 

 W mgle myśli bywają bardzo „mgliste”. Oto one:

 Kilka lat temu  zacząłem pisać wiersze. Wpadłem na taki oto mało twórczy pomysł: przymykałem oczy, przywoływałem w wyobraźni znanych poetów i prosiłem ich o pomóc. Wiersze zaczęły się pojawiać. Były troszkę moje a troszkę nieznanych mi poetów. Pisałem je bez żadnego wysiłku. Nie były specjalnie dobre.  Na poczatku tego eksperymentu  „rymowanie” w nich szło mi jak z płatka. Zauważyłem po pewnym czasie, że wiersze są coraz lepsze. Ot, pomyślałem, zainteresował się mną jakiś sławny poeta, który dawno już odszedł z tego świata i ma wielką chęć przejawić swoją twórczość wśród żyjących rodaków. Nauczyłem się być „kanałem” dla myśli zupełnie nieznanych mi osób. Empatia?

 

 I tak to trwało kika miesięcy. Raz te wiersze były lepsze raz gorsze chociaż styl miały podobny. Doszedłem do wniosku , że na przekazy poetów mogą mieć wpływ moje zmienne emocje.  Pomyślałem, że fizyczna struktura mózgu to coś w rodzaju komputera, a operator – myśliciel to zupełnie inna sprawa.

Otóz, myślimy w sferze mentalnej (w ciele mentalnym) naszej Istoty. Myśl, by przedostać się do fizycznego mózgu, i stamtąd objawić się przez zmysły w świecie fizycznym, musi bez zniekształceń przejść przez naszą strefę uczuciową (ciało astralne). Zauważyliście? Gdy ktoś jest wzburzony – najczęściej mówi od rzeczy a potem nie może uwierzyć , że coś takiego powiedział. Emocje zaburzają myslenie!! Otóż to – są filtrem (zależnym od emocji) pomiędzy umysłem (myślicielem) a mózgiem.

 

 

Jadac wolno po żwirowej drodze do Płaskiej  zauważyłem drzewo i słońce za nim. I wtedy  pomyślałem o genialnym naukowcu, który od lat porusza się na wózku inwalidzkim. Dziwne skojarzenie – prawda?

Eureka!

Siedząc za kierownicą poczułem nagle czyjeś ciepłe ręce na moich ramionach. Jakiś głos szeptał do mojego ucha.

„Stephen  jak każdy naukowiec wierzył i wierzy  w potęgę myślenia, i  w młodości  skupiał się na uczeniu, rozważaniu  – myśleniu. Nie dbał o swoje ciało fizyczne – oddychanie, ruch, pożywienie, i nie dbał o uczucia  – miłość, przyjaźń, współczucie. Naukowiec  musi byc na „topie”. Stephen był i jest na topie. On odrzucił  duchowść i nie specjalnie wierzy w to, że wszechświat to  dzieło Stwórcy. Ale Stwórca nie daje z siebie kpić… Wyrzekanie się Ojca z Niebiesów – ryzykowna to sprawa.

Mózg, dla większości naukowców stał się najważniejszą częścią ciała. A mózg to przecież jeszcze jeden narząd – zmysł wsród innych równie ważnych.  Tak jak każdy z pozostałych zmysłów służy do poznawania zewnętrznego świata. Preferowanie jednego tylko zmysłu – mózgu i utożsamianie z nim osobowości burzy harmonię  naszej Istoty. Reszta ciała wtedy marnieje – bo nie jest specjalnie potrzebna w myśleniu.  Funkcje ciała, za wyjątkiem myślenia, zostają stopniowo odrzucane – ciało przechodzi w stan choroby..Rozwijanie uczuć miłosci, przyjażni jest też w takim przypadku niepotrzebnym obciążeniem – bo odrywa od procesu myślenia. Kiepsko więc  jest ze zdrowiem Stephena..

Filtr astralny pomiedzy umysłem a mózgiem, zakócony myślą „wirusem” –  wielką ambicją bycia najlepszym,  skutecznie blokuje przejście między światem mentalnym a fizycznym. Generowane myśli, rozwiązania, hipotezy, teorie są  jedynie wtedy przestawianiem informacji juz dawno w mózgu zarejestrowanej. W pamięci można wtedy  poskładać stare elementy w nowe teorie, hipotezy. Wyniki takich operacji mogą być i są dla wielu atrakcyjne , a nawet genialne.  Można wtedy twierdzić, że Stwórca nie istnieje a Wszechświat powstał sam z siebie i udawadniać to. Rezultat?  Nastąpuje odcięcie od duchowego świata. Harmonia pomiędzy sferami: fizycznym, uczuciowym i mentalnym zostaje poważnie zakłócona.

W życiu wszystko jest ważne – harmonia miedzy ciałem, uczuciami i myśleniem  jest podstawą do rozwoju w zdrowiu, miłości i mądrości.  Harmonia  ta prowadzi do spokojnego i twórczego życia. Myślenie musi być pod naszą kontrolą bo tylko wtedy jest możliwy rozwój świadomości i objawia się bezpośrednie poznanie – pytasz Stwórcę a On odpowiada. Uczucie miłości do wszystkich istot  skutecznie „oczyszcza” przejście od najwyższego w nas Mysliciela do mózgu. Filtr astralny staje się przezroczysty dla myśli. Dlatego tak ważne jest pokochanie siebie i wszystkich otaczajacych nas Istot. Dlatego też to Miłość prowadząca do Mądrości jest naszym najważniejszym celem  podczs pobytu na Ziemi…”

Troszkę się zgodziłem z szepczącym Głosem a troszkę nie. Czytam z zainteresowaniem książki Stephena Hawkinga i lubie oglądać filmy z jego udziałem.

 

Newsweek Polska

O niezwykłym szczęściu może mówić prof. Philip Low, neurobiolog i założyciel firmy NeuroYigil. Udało mu się zajrzeć w umysł nie byle kogo, lecz samego Stephena Hawkinga, wybitnego brytyjskiego astrofizyka, którego geniusz często jest porównywany do Alberta Einsteina. To Hawking sformułował teorie dotyczące kosmologii kwantowej, tuneli czasoprzestrzennych, czarnych dziur czy supergrawitacji. Profesor Low nie wyczytał w umyśle Hawkinga nowej, nie ogłoszonej jeszcze teorii. Poprosił go jedynie, by wyobraził sobie, jak zaciska pięść. Astrofizyk wykonał polecenie, na co błyskawicznie zareagowała jego kora mózgowa. Zachowała się tak, jakby wciąż zawiadywała ciałem, choć przecież Hawking od wielu lat nie używa dłoni.
Słynny uczony od niemal pół wieku cierpi na stwardnienie zanikowe boczne. Jego potężny umysł uwięziony jest w bezwładnym ciele jak w klatce. Hawking porusza się na wózku inwalidzkim, a z otoczeniem komunikuje się za pomocą komputerowego syntezatora mowy. Mozolnie, litera po literze układa wyrazy, wykonując drobne ruchy mięśniami policzka. „Wypowiedzenie” w ten sposób jednego zdania zajmuje co najmniej kilka minut. Ostatnio ma z tym coraz większe problemy. Choroba postępuje. Profesor zaczyna tracić władzę nad mięśniami policzka. Jego lekarze alarmują, że wkrótce może całkowicie stracić możliwość porozumiewania się ze światem.

Język mózgu

Do czytania w myślach uczonego prof. Low wykorzystał skonstruowany przez siebie iBrain, opaskę służącą do analizowania elektrycznych sygnałów płynących z mózgu. Początkowo tę opinającą głowę nakładkę wyposażoną w mnóstwo czujników chciał wykorzystywać do wykrywania zmian w aktywności kory mózgowej u osób z autyzmem lub depresją. Szybko jednak znalazł nowe zastosowanie dla swego wynalazku. Zamienił iBrain w skaner, nadzieję dla Hawkinga i innych sparaliżowanych osób.
Jak działa iBrain? W teorii bardzo prosto. Kiedy pacjent pomyśli o wykonaniu jakiejś czynności, w jego korze mózgowej pojawiają się ładunki elektryczne. Wówczas czujniki wychwytują te sygnały i wysyłają do komputera. Resztę załatwi oprogramowanie, które odszyfruje wiadomość z mózgu. Dzięki temu Hawking – gdy choroba już całkowicie unieruchomi jego ciało – za pomocą myśli „wyciąganych” bezpośrednio z mózgu będzie mógł porozumiewać się z otoczeniem.
A skoro pierwsze testy z udziałem Hawkinga wypadły znakomicie, prof. Low roz-począł pracę nad stworzeniem katalogu sygnałów płynących z mózgu astrofizyka i odpowiadających im pojęć. Opracowanie tego swoistego języka polega na mozolnym przypisywaniu zarejestrowanej aktywności mózgu do czynności, pojęć lub przedmiotów, o których myśli w danym momencie pacjent. Inny impuls w jego korze mózgowej pojawi się zatem, gdy wyobrazi sobie zaciskanie pięści, inny, gdy zechce podnieść pięść, a jeszcze inny, gdy skupi się wyłącznie na samym obrazie pięści. Dlatego Stephena Hawkinga czeka wiele sesji z głową opiętą opaską iBrain, zanim uda się skatalogować choćby najważniejsze sygnały z mózgu. Jednak prof. Low jest dobrej myśli.

Obrazy z głowy

Nad opracowaniem języka mózgu od niedawna pracują także neurobiolodzy z Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii. Robert Knight i Brian Pasley nie zakładają jednak nikomu opasek z elektrodami na głowę. Poszli krok dalej. Elektrody podłączyli bezpośrednio do mózgów pacjentów. Potem polecili badanym, by słuchali różnych słów i sprawdzali aktywność elektryczną ich kory.
Ponieważ różne wyrazy wywoływały w mózgu różne impulsy, naukowcy zaczęli je katalogować. Mają nadzieję, że gdy zgromadzą odpowiednio obszerną bazę sygnałów, uda im się opracować algorytm, który pozwoli zrozumieć, dlaczego dane słowo wywołuje akurat taki, a nie inny impuls. Wtedy możliwe stanie się wyciąganie myśli z umysłu pacjenta. Taką nadzieję ma Brian Pasley. – Percepcja i wyobraźnia działają w mózgu w podobny sposób – przekonuje neurobiolog w rozmowie z „Newsweekiem”. – Jeśli tylko potrafimy wystarczająco trafnie odtworzyć zależności między sygnałami a ich znaczeniem, możemy odczytać myśli – dodaje.
Czy dzięki temu prof. Stephen Hawking będzie mógł porozumiewać się z otoczeniem, wysyłając słowa z mózgu wprost do syntezatora mowy? Potwierdzają to również badania prof. Jacka Gallanta z Uniwersytetu Berkeley, który sprawdzał, jak zmienia się praca mózgu w zależności od tego, co badany ma przed oczami. Ochotnicy godzinami leżeli w maszynie do funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI), który pozwala na bieżąco sprawdzać przepływ krwi przez poszczególne obszary mózgu i w ten sposób monitorować ich aktywność. Oglądali wyświetlane przed ich oczami filmiki. W tym czasie komputer analizował przepływ krwi przez ich mózgi, przypisując wyniki do konkretnych obrazów.
Uczeni zgromadzili 18 miłionów jednosekundowych filmów, z których każdy odpowiadał konkretnej aktywności mózgu. Potem przeszli do kolejnego etapu eksperymentu: tłumaczyli aktywność mózgu na obrazy w komputerze. Ochotnik leżący w maszynie do fMRI oglądał film, a komputer wyświetlał obrazy dobrane do aktywności jego mózgu.
Jak przyznaje w rozmowie z „Newsweekiem” prof. Gallant, efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Uzyskane przez niego animacje byty co prawda zamazane, odpowiadały jednak temu. co akurat oglądał badany. – Odpowiednio bogata baza nagrań z przypisanymi do nich danymi z rezonansu pomogłaby w stworzeniu modelu umożliwiającego jeszcze dokładniejsze odczytywanie obrazów z mózgu – nie ma wątpliwości neurobiolog.

Ja, robot

Zanim jednak ludzie unieruchomieni jak Hawking zaczną porozumiewać się z otoczeniem, być może dostaną urządzenia, dzięki którym będą mogli wykonywać proste czynności, np. obsługiwać komputer, kierować wózkiem czy zapalać światło w pokoju.
Pierwsze takie rozwiązanie już kilka tygodni temu zaprezentowali naukowcy z Uniwersytetu Browna i Harvard Medical School. Jest to sterowany myślami chip, który kieruje mechanicznym ramieniem robota. Gęsto pokrytą elektrodami płytkę o rozmiarach 4 na 4 milimetry uczeni wszczepili do mózgu (dokładnie – ośrodka odpowiedzialnego za ruch) 59-letniej Cathy Hutchinson, sparaliżowanej po rozległym udarze. Elektrody podłączyli do komputera, który analizował sygnały płynące z ośrodka ruchu i zawiadywał ra-mieniem robota. Ku zdumieniu osób obserwujących eksperyment mechaniczna ręka drgnęła i zaczęła wykonywać polecenia wydawane myślami przez pacjentkę. Chwyciła stojący na stole bidon z kawą i podsunęła go do ust sparaliżowanej kobiety. Potem odstawiła pojemnik na miejsce.
Stephen Hawking ma nadzieję, że wkrótce uda się zakończyć prace nad sprawnym odczytywaniem myśli. Zapowiedział, że pomoże w tym w miarę swoich możliwości. – Chciałbym asystować w dalszych badaniach, wspierać starania w tym obszarze i, co najważniejsze, dać nadzieję na przyszłość ludziom ze stwardnieniem zanikowym bocznym oraz innymi schorzeniami, które uszkadzają układ nerwowy – oświadczył astrofizyk.
Jest o kogo walczyć, bo – jak szacują neurobiolodzy – ponad połowa pacjentów pozostających w śpiączce, z którymi nie ma żadnego kontaktu, zachowuje świadomość i wie, co się z nimi dzieje.

Autor artykułu
MARIUSZ NOWIK

 

PS Z całego serca współczuje genialnemu fizykowi i życzę mu powrotu do zdrowia. 

PS W Płaskiej, w Gminnej Świetlicy Wiejskiej zjedliśmy z Grazynką smaczne śniadanko i popiliśmy kawą. Zakończyliśmy tym Foto Safari. Moje mgliste myśli dzięki posiłkowi i uśmiechowi Grażynki wróciły do normy. Uważajcie Moi Drodzy na mgły i mgliste myśli tej jesieni. Nie dajcie ich czytać – nikomu!!!

PS Uczucia i myśli niosą energię – są bardzo drobną materią, prawdopodobnie tą którą szukają naukowcy w wielkich Akceleratorach 

Przyrządy do badań naukowych są konstruowane z materii fizycznej i taką materię są w stanie badać. Badanie materii astralnej i mentalnej (uczuć i myśli) przyrzadami z materii fizycznej przypomina oglądanie słynnych cieni ludzkich na ścianach jaskini, w której pali się ognisko. I to przypomina nam Jasnowidza Geniusza – z Grecji.

 

 
Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 30 sierpnia 2012, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: