Maja

Maja

..
Gdy obserwuje się zachowanie mrówek w mrowisku dochodzi się do wniosku, ze ich działania podlegają jakiejś wyższej. Gdyby obserwować tak planetę Ziemia – wniosek byłby podobny. Wszystkie Królestwa – minerałów, roślin, zwierząt, ludzi przenika Wyższa Twórcza Świadomość. Wszechświat jest wypełniony tą świadomością. Obowiązują w nim Odwieczne Prawa Stwórcy i panuje Harmonia Sfer. Mnogości życia – istot na różnych poziomach świadomości nie dostrzegamy – nasze zmysły są bardzo ograniczone. Ale „przeczuwamy” ich obecność. Odczuwamy zmarłych, dziękujemy Aniołom Stróżom, polecamy się Opatrzności.
Co ciekawe: naukowcy zdefiniowali Hiperprzestrzeń –  istnienie wielu wymiarów ale jeszcze nie mają odwagi to co odkryli – zaludnić. Nie jesteśmy sami. Dookoła nas tętni życie. Odczuwamy te niewidzialne dla nas światy na podobieństwo – tak jak plemię dżdżownic odczuwa cywilizację ludzi. Coś możemy jednak uczynić dla zaspokojenia  ciekawości i dla własnego rozwoju?

Otóż, możemy zadbać o rozszerzenie własnych zmysłów – myślenie (intelekt) przeistoczyć w bezpośrednie poznanie – intuicję.. Co to oznacza? To proste – pytasz Wyzsze Istoty, Stwórcę  i uzyskujesz odpowiedz. Nie musisz wtedy wertować zestarzałe ludzkie myśli z książek, pytać autorytetów, sięgać do internetu etc.

Wracając do Mrowiska.:

Naukowcy badając mózgi ludzi uznanych za genialnych – o wysokim poziomie rozwoju – zauważyli, że ich sieć neuronów jest rozluźniona bardziej niż u innych ludzi. A więc na podobieństwo mrówki – mrowiska, istoty ludzkiej – ludzkości, nasza Planeta jawi się we Wszechświecie jako ISTOTA – Maja i to zarówno Istota materialna, uczuciowa, myśląca jak i duchowa w gronie innych planet, słońc, galaktyk. A każdy z nas jawi się jako tej Istoty, o nazwie Maja , pojedynczy neuron, komóreczka , istotka – mróweczka.

Oczywiście, powyższy tekst to moje intelektualne żarty .Ale chciałoby się powiedzieć – coś w tym jest.

Na pocieszenie tych, którzy, i słusznie, nie chcą być istotką – mróweczką tak bym powiedział.

Jest Wielką Oczywistością – bez kogokolwiek z nas ten Wszechświat nie mógłby istnieć. Jesteśmy więc Nieśmiertelni i wyłoniliśmy się z Wielkiej Tajemnicy Kosmosu. Każda komóreczka naszego ciała, prawdopodobnie każde nasze uczucie i każda myśl pochodzą przecież z Wielkiego Wybuchu. I nie wiadomo czy to dla nas dobrze czy źle i czy pojawiamy się na naszej Ziemi – Mrowisku za karę czy w nagrodę. Można jednak domniemywać, że Wielki Kolaps – odwrotność Wielkiego Wybuchu – wchłonie nas o dużo mądrzejszych i „wyplunie” w siódmej sferze Hiperprzestrzenni zwanej w wielu religiach NIEBEM. A tam niczego dla ciała i ducha nam nie zabraknie, i niech tak po trzykroć się stanie. Głosuje za tym…

Wspomnę w tym miejscu o dżdżownicach., które jak wszystkim wiadomo przeżuwają ziemię zostawiając co najlepsze dla siebie. A może by tak „kliknąć” na zużyte komóreczki swojego ciała, na uczucia i myśli, które się „plączą” i hałasują w sieciach neuronów i skierować je do KOSZA – za siebie, jak dżdżownice ziemię – i zostawić tylko swoje BEST i zrobić miejsce na All News – słoneczne, wiosenne ,letnie,

 

Dla mądrego oczyszczenia, proszę, przeczytajcie Państwo fragmencik „Radości Twórczej” mojego ulubionego pisarza. Jiddu Krishnamurti

„…Profesorowie zadowoleni z siebie, oddają się intrygom dla uzyskania lepszej posady i pensji. Nikt zdaje się nie troszczyć o przyszłość studentów gdy opuszczą uczelnię. Profesorowie przekazują pewną wiedzę i technikę, szybko przyswajaną przez sprytniejszych; a gdy zdają ostatnie egzaminy na tym wszystko się kończy. Profesorowie mają zapewnione posady i zabezpieczenie życia. Wszędzie w kraju mamy takie gmachy, takich nauczycieli i takich uczniów. Niektórzy z nich zdobywają rozgłos i stanowiska; inni dają życie potomstwu, walczą i umierają. Państwo potrzebuje dobrych techników i administratorów by kierować i rządzić; jest też zawsze w odwodzie armia, organizacje wyznaniowe i finansowe interesy. Wszędzie na świecie jest to samo.
Aby nauczyć się techniki, dostać posadę, zdobyć fach, poddajemy się procesowi przeładowywania umysłu faktami i wiedzą. Oczywiście dobry technik ma w dzisiejszym świecie większe szansę zabezpieczenia sobie bytu; ale… co dalej? Czy technik specjalista jest lepiej przygotowany do stawiania czoła złożonym problemom życia, aniżeli inni którzy tego wykształcenia nie posiadają? Fach stanowi tylko cześć życia, istnieją inne jego dziedziny, bardziej ukryte, subtelne, tajemnicze. Podkreślanie jednej strony, a zaprzeczanie lub lekceważenie reszty, musi z konieczności prowadzić do jednostronnej i szkodliwej działalności. Właśnie to ma dziś miejsce na całym świecie z jego wciąż wzrastającym cierpieniem, walką, chaosem. Istnieją oczywiście nieliczne wyjątki ludzi twórczych, szczęśliwych, mających kontakt z czymś, co nie jest dziełem ludzkich rąk, którzy nie ograniczają się do spraw intelektu.
Wy, moi słuchacze, jak i ja, mamy wrodzoną zdolność do szczęścia, do możliwości twórczych, oraz do wchodzenia w kontakt z czymś, co istnieje poza chwytem szponów czasu. Radość twórcza nie jest darem przeznaczonym dla niewielu; dlaczegóż tedy znaczna większość ludzi nie zna tej radości? Czemu niektórzy potrafią, pozostawać w kontakcie z głębią, pomimo warunków i przeciwności, gdy inni staja się ich ofiarą i są zmiażdżeni? Czemu niektórzy są prężni, giętcy, a inni pozostają uparci i sztywni i życie ich niszczy ?
Bez względu na wiedzę niektórzy potrafią mieć wrota otwarte ku temu, czego żaden człowiek, ani książka, nie są w stanie dać; a inni zostają przytłoczeni przez technikę i autorytet. Dlaczego? Jasne jest iż nasz intelekt chce być pochłonięty i chroniony w jakiejkolwiek działalności. Pomijając drogi szersze i bardziej głębokie, intelekt czuje się na pewniejszym gruncie; więc jego wykształcenie, różne ćwiczenia i działalności są utrzymywane na niezmiennym poziomie i on sam znajduje wymówki usprawiedliwiające nie sięgania dalej i wyżej poza swoje ograniczenia.
Niejedno dziecko, zanim nie zostanie zepsute przez wychowanie, jest w kontakcie z nieznanym; w różny sposób dzieci to okazują. Ale otoczenie wkrótce zamyka się wokół nich i od pewnego wieku tracą to światło, to piękno, którego nie znajdzie się w żadnej książce ani szkole. Dlaczego? Nie mówcie, że życie jest dla nich zbyt trudne, że muszą stawić czoło twardym koniecznością istnienia, że to ich Karma, grzech ich ojca, lub inne podobne nonsensy. Twórcza radość jest dla wszystkich, a nie tylko dla paru wybrańców. Wy możecie ją wyrażać w pewien właściwy sobie sposób, a ja w inny, ale jest ona dla wszystkich. Radość twórcza nie ma ceny na rynkach, nie jest towarem do nabycia przez tego, kto więcej zapłaci; jest jedyną rzeczą; która może być wszystkim dostępna.
Czy owa radość twórcza jest osiągalna? Inaczej mówiąc, czy można pozostawać w kontakcie z tym, co jest źródłem wszelkiej radości? Czy takie otwarcie się wewnętrzne może być utrzymane pomimo wszelkiej wiedzy i techniki; pomimo wykształcenia i natłoku wrażeń w naszym życiu?
Owszem może, ale tylko wtedy gdy wychowawca będzie wprowadzony w tę rzeczywistość, gdy ten który naucza będzie sam w kontakcie z tym źródłem wszelkiej radości. Więc nie dziecko, nie uczeń stanowi zagadnienie, a nauczyciel i rodzic. Wychowanie staje się zaczarowanym kołem bez wyjścia tylko wówczas gdy nie widzi się zasadniczej; ponad wszystko inne ważnej potrzeby tej twórczej radości. Wszak być otwartym ku źródłu wszelkiego szczęścia jest najwyższą religią, ale aby móc poznać to szczęście trzeba nam skupić na tym właściwą uwagę, jak ją skupiamy na sprawach materialnych. Powołanie nauczyciela to nie tylko posada i rutyna, jest ono wyrazem piękna i radości, które nie dają się mierzyć powodzeniem ani osiągnięciami.
Światło Rzeczywistego i szczęście odeń nieodłączne znikają tam, gdzie panuje intelekt, on to jest siedliskiem naszego „ja”.
Poznanie siebie jest początkiem mądrości; bez niego wiedza prowadzi do walki, ciemnoty, cierpienia i udręczeń.”

 
Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 30 sierpnia 2012, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: