Pomarańczowy Mistrz

Mistrz pomarańczowy

W Indiach żyje Mistrz. Ludziska z dalekich stron go odwiedzają i wąchają. Otóż, ciało jego pachnie jak pomarańcza. Od lat nic innego nie je i w zdrowiu żyje. Pomarańcze, słoneczko i czysta ze źródełka woda i powietrze górskie i radość z życia. 

Przebywanie blisko natury daje poczucie bliskości Stwórcy. Zmysły wyostrzają się. Myślenie staje się jasne. Na ten stan rzeczy wpływają też trudne warunki zewnętrzne – szalejące wichury, srogie zimy północno wschodniej Polski. I samo życie! – oddychanie puszczańskim powietrzem. Podczas pobytu na Jałowym Rogu (Czarna Hańcza) rankiem obudził mnie strzał. Polowanko?
Gdy kajaczkiem płynąłem do Dworczyska na brzeg wyszła sarenka. Patrzyła jakoś smutnie. Straciła kogoś z Rodziny? My straciliśmy.

 Sprawa skutków sposobu odżywiania jest poważna. Zagrażają nam epidemie dziwnych gryp. Czy zdążymy, przed globalnym nieszczęściem pojąć źródła takich epidemi? Mam nadzieję.

Według mędrców Wschodu i Zachodu w Istocie Ludzkiej mieszczą się i materia (pierwiastki), i roślina czująca, i zwierze myślące, i człowiek “samoświadomy” – iskra Stwórcy – z jeszcze wyższymi poziomami świadomości. Jest naturalnym odruchem i koniecznością, że wszystkie nasze przejawienia muszą się odżywiać i odnawiać: materia-materią, uczucia-uczuciami, myśli-myślami. Nauka twierdzi, że co około siedem lat wszystkie nasze komórki materialnego ciała ulegają wymianie. Kto odpowie co ile lat wymieniają się wszystkie nasze uczucia i myśli? I kto odpowie kto tymi procesami kieruje? Przypadek? My sami? Ewolucja? Prawa Stwórcy? Jesteśmy, w końcu, kowalami swego życia czy biernymi jego świadkami? Kto to wie?
Ciało fizyczne, wielokrotnie inkarnowane, stało się idealne. A ciało uczuciowe? Mentalne? Jak twierdzą mędrcy te ciała są w nas w początkowym rozwoju. Dowód? 
Jaka mądra i kochająca istota wybiera świadomie alkohol, narkotyki, obżarstwo, żądze seksu, władzy jednocześnie zdając sobie sprawę z fatalnych skutków takich wyborów. Niszcząc własne ciało udowadniamy jak kiepsko jest z naszym myśleniem i uczuciami do nas samych i do innych. W konsekwencji my cierpimy i cierpią nasi najbliżsi. Obecnie wszyscy uczymy się miłości, i przebaczania – najlepszej drogi do miłości. Obserwujecie Państwo? – kiepsko nam ta nauka idzie. Chociaż? Krok po kroku…

Warto już odważnie ostrzegać mięsożernych, bo Stwórca nie da z siebie wiecznie drwić. Biblia (GENESIS) – powiada nam: ludzie mogą spożywać tylko to „co nie ma oczu” . Zwierzętami ludzie mają się opiekować. Zarazy, epidemie, grypy ptasie i świńskie, jak myślisz? Jakie są źródła tych nieszczęść? Przypadek to czy konsekwencja ludzkich zachowań i wmawianych nam pokrętnych tłumaczeń pseudo-naukowych? Reklamować zabijanie? Kotleciki, parówki z trupa? A może z fabryki? – to ludzkie wariactwo i brak odpowiedzialności za życie na planecie Ziemia.

Pożeranie trupów „tego co ma oczy” jest globalnym przyzwyczajeniem. Globalne to wariactwo tak jak wojny światowe. A może czas już przestać pożerać braci – odrzucić łatwiznę sklepową i wieloletnie przyzwyczajenia. Przy okazji warto się zastanowić czy pożerając to co ma oczy , ludzie za duże pieniądze nie serwują sobie zalążki grypy w zastrzykach.

Mój Boże? Ci co zarabiają krocie na papierosach, alkoholu, narkotykach – unikają ich używania. Wiedzą dobrze, że szkodzą.
Pigułka? – to też Globalne Oszustwo bo to Wielka Kasa. Wygląda na to , że wmówiliśmy sobie , ze śmierć jest szczepionką na życie. Zabijamy żeby żyć – czy to nie obłęd?
Proszę uwierzyć! Pigułka, osoba Lekarza – tylko uruchamiają w nas wewnętrznego NAJLEPSZEGO LEKARZA.

TO MY ŚIĘ  LECZYMY! W sobie nosimy całą WSPANIAŁĄ APTEKĘ i cudowny układ odpornościowy. Trzeba tylko umieć skorzystać ze swoich „zasobów” –  mądrości, miłości i zdrowego rozsądku.
Trzeba uwierzyć w swojego Wewnętrznego Lekarza i trzymać się z dala od „dobrodziejstw leków” od eksperymentatorów i wyzyskiwaczy.

Prawa Boskie są pełne wybaczenia, miłości i wszystko można zacząć od początku i to w każdym momencie. Żeby “coś” zmienić w sobie (sposób odżywiania, czucia, myślenia) potrzeba obalić własne przyzwyczajenia, sposób pojmowania świata – zmienić świadomość. Nie jest to łatwe, wymaga JEDYNEJ REWOLUCJI wartej “przeżycia” – poznania prawdy o sobie.

Naukowcy znaja innych, mędrcy siebie.

Więc odwagi drodzy i kochający życie. Może tak przed snem sok z jabłuszek? Z jabłuszek pełnych snów o zdrowiu… z marchwi, z selera i etcetera i posłuchaj o czym szepcze sarenka:

 

„Nas – istoty, które maja oczka w głowie – pozostaw przy życiu. Nie Ty nas stworzyłeś… i mamy prawo boskie do zycia tak jak Ty.”

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 30 sierpnia 2012, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: