Zawyć z bólu

Zawyć z bólu i otrzeźwieć

 

Fotki z planu zdjęciowego „The Wall”

Leżałem kiedyś kilka dni na podłodze z okropnym bólem kręgosłupa po upadku z wysokości dziesięciu metrów. Błagałem Stwórcę by mnie uwolnił z tego bólu i zabrał do siebie. Po kilku dniach moja żona ściągnęła  lekarza, który wbił mi miedzy kręgi długą igłę. Zawyłem jak zwierze.

 

Wtedy, wbrew intelektowi, który się już dawno poddał i wybrał „zejście z tego świata”, ten straszny ból ukłucia, obudził we mnie program rozpaczy z „bazy instynktu samozachowawczego”. Podświadomość zadziałała – obudziła we mnie Najlepszego Lekarza, który natychmiast wykorzystał – Najlepszą Aptekę- i wybrał z tego co znajdowało się w moim ciele – Najlepsze Lekarstwa. Organizm ludzki jest cudowny… Czy jest kochany czy też „dźgany” daje z siebie wszystko by przeżyć. Ale jakże często intelekt jest ciała naszego wrogiem.
Wstałem wtedy błyskawicznie i chciałem pobić tego lekarza. Kiedy ochłonąłem i wrócił mi rozum do głowy – długo lekarzowi dziękowałem.
Później, po miesiącach i latach czytania i praktykowania wiedzy zaczerpniętej z przeróżnych książek o niekonwencjonalnej medycynie, o uzdrowieniu duchowym, empatycznym, doszło do mnie, że:
Naszym ciałem, a tym samym naszym zdrowiem, rządzi Podświadomość a my jej Świadomością nie potrafimy kontrolować. Ona to – Podświadomość- prawdopodobnie rozporządza tymi 80% umysłu – a w nim programami, o których ani naukowcy ani my nie mamy jeszcze pojęcia co robią. W tych 80 % znajduje się i „zgoda” na jakąkolwiek chorobę, ale i na szczęście dla nas, programy i procedury, które chorobę usuwają.
Cały swój wysiłek – z konieczności, ciekawości, dla własnego rozwoju, i ze strachu żeby nigdy mi się nie zdarzył taki okropny ból – skierowałem by poznać własną Podświadomość.

 

Ale żeby poznać Podświadomość trzeba zrezygnować z wielu przyjemności, zmienić całe życie – poglądy, mnóstwo przyzwyczajeń. W pewnym momencie poczułem , ze jestem panem we własnym domu a moje własne ciało polubiło mnie i zgodziło się współdziałać. To co było Podświadomością – zwierzakiem we mnie – uznało że na tyle go potrafię kochać, że poczęło mnie się słuchać a nie lękać i uciekać po kątach – w choroby. Miłość do Podświadomości to stały proces, który trzeba kontynuować przez całe życie – i który można nazwać Pokochaniem Siebie. Nauczyłem się, że trafniej jest stwierdzać, że jest się chorobą a nie, że ma się chorobę. To zasadnicza różnica w podejściu do swojego ciała.

Czas zmiany:

Poczucie winy, nie dawanie sobie rady w życiu, reprezentowane są w „głowie” odpowiednimi negatywnymi myślami. Każda myśl niosąc energię próbuje się rozładować w świecie zewnętrznym , czyli zrealizować. Poczucie winy (myśl) realizuje się i zamienia się wtedy w karę. Sami siebie karzemy za zupełnie bezsensowne, bo podświadome, poczucie winy.
W tamtym czasie (wypadek) byłem dobrze już po czterdziestce i pracowałem przy realizacji fabularnych filmów jako konsultant do spraw kaskaderów, kaskader, operator podwodnych zdjęć i drugi reżyser. Miałem tej pracy serdecznie dosyć – ciągłe zagrożenie zdrowia i wielka odpowiedzialność za kolegów powodowały ogromny stres. Mój organizm zbuntował się. Najlepszym rozwiązaniem okazało się dla Podświadomości – wykluczenie mnie ze stresowego życia – a więc wypadek. Z deszczu pod rynnę… Zabrakło mi mądrości –
gdy masz problem zmień się. Zmień całe swoje życie. Zmień myślenie i uczucia.
I cóż, porzuciłem film i zająłem się nurkowaniem – uczeniem innych.

 

A gdy i to stało się zbyt stresowe…. zacząłem fotografować podwodny świat i przyrodę północno wschodniej Polski – krajobrazy.

A aktualnie? Postanowiłem otworzyć szkołę – Foto Safari i uczyć innego spojrzenia na życie. Na początek – Przyjaciół. Kto ma ochotę by gonić króliczka? Zapraszam jesienią. Będzie kolorowo , spokojnie i bez stresów. (turyści odjadą a przyroda odetchnie)

 

 

Oto, fragmencik spotkania ze Starcem z Himalajów z T.Terzaniego „Nic nie zdarza sie przypadkiem”

„…Tiger, jak się czuje twój przyjaciel? – zapytał.
Myślałem, że mówi o myszy, więc zacząłem mówić, że doszliśmy do porozumienia, ale on dodał:
– Czy wciąż myślisz o jakimś leczeniu?

Zrozumiałem, że odnosi się do mojego raka.
– Musisz dojść do punktu, w którym terapia nie będzie już tym, czego pragniesz, ponieważ zrozumiesz, że istnieje dużo głębsze leczenie, nie za pomocą lekarstw. Gdybyś mógł wejść w kontakt z jednością życia, wtedy poczułbyś, że nic ono nie znaczy – powiedział. – Widzisz, są dwa rodzaje zdrowia. Zdrowie niskie, polega na tym, żeby mieć formę atlety; oraz zdrowie wysokie, oznaczające zintegrowanie z chorobą…” 

 

 
Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 30 sierpnia 2012, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: