W pogoni za Słońcem

W pogoni za Słońcem

„…Wiemy, że na ogół nie warto iść pod prąd, ale czy wiemy, w którą stronę płynie strumień? Lao Tzu wierzył, że nieustająca świadomość schematów obowiązujących w naturze prowadzi do ukształtowania podobnych schematów ludzkich zachowań. Tak jak w naturze wiosna następuje po zimie, w społeczeństwie okres rozwoju następuje po latach represji; tak jak nadmierna grawitacja wywołuje zapaść gwiazdy, zbyt duża zachłanność niszczy idee. Podobnie jak cała materia i energia we wszechświecie, konstrukcje emocjonalne i intelektualne, które tworzymy, ulegają ciągłym przeobrażeniom pod wpływem zewnętrznych sił. Większość posiadanej mocy marnujemy na podtrzymywanie własnych przekonań, bronienie ich i przekonywanie innych do ich przyjęcia. Kiedy zrozumiemy, jak wielkim szaleństwem jest takie postępowanie, zyskamy moc wykorzystywania ewolucji natury do własnych celów – moc akceptowania, przyjmowania i wspierania zmian w miejscu i czasie, w którym chcą nastąpić.

Współpraca z siłami natury sprawia, że stajemy się ich częścią. Zaczynamy podejmować mądre decyzje, odwołujące się do dynamicznej, ewoluującej rzeczywistości, a nie do naszych życzeń i głęboko zakorzenionych przekonań. Możemy dostrzegać rzeczy, których nie widzą inni, ponieważ kontemplacja wszechświata wyostrza nasze zmysły. Rozwijamy wyobraźnię i dzięki jej mocy możemy uczestniczyć w kreowaniu przyszłości. Lao Tzu wierzył, że kiedy ludzie nie mają poczucia mocy, stają się rozgoryczeni i nieskorzy do współpracy.

Osoby, które nie odczuwają osobistej mocy, czują strach. Obawiają się nieznanego, ponieważ nie identyfikują się ze światem zewnętrznym, co wpływa bardzo niekorzystnie na ich stan psychiczny i sprawia, że stają się niebezpieczni dla społeczeństwa. Tyrani nie czują mocy, lecz frustrację i bezsilność. Mają siłę, lecz jest ona formą agresji, a nie władzy. Kiedy się bliżej przyjrzeć, staje się jasne, że osoby dominujące nad innymi są w istocie niewolnikami niepewności, którzy wolno, lecz nieubłaganie szkodzą sobie własnymi działaniami.

Winą za większość problemów świata Lao Tzu obarczał ludzi pozbawionych poczucia mocy i niezależności. Osoby obdarzone mocą nigdy nie okazują swej siły, ale inni ludzie mimo to są im posłuszni, ponieważ sprawiają wrażenie wiedzących. Promieniują wiedzą, lecz jest to wiedza intuicyjna, wynikająca z bezpośredniego zrozumienia i doświadczania natury. Takie osoby są pełne współczucia i wielkoduszne, ponieważ instynktownie zdają sobie sprawę z istnienia mocy, która przepływa przez nie tylko wtedy, gdy przekazują ją innym. Im więcej energii, inspiracji i informacji przekazują, tym więcej ich otrzymują.

Prawdziwa moc to zdolność wpływania na świat i zmieniania go w trakcie prostego, mądrego i bogatego w doświadczenia życia. Osoby obdarzone mocą wpływają na innych ludzi przykładem i postawami. W grupach zaznaczają swą obecność intelektualnym

oddziaływaniem na umysły współtowarzyszy. Zdolność intelektualnego oddziaływania rozwija się w efekcie rozszerzonej świadomości, wykraczającej daleko poza własną jaźń. Osoby potrafiące się identyfikować z ewolucją rzeczywistości zyskują znaczenie i moc, ponieważ siła ich świadomości aktywnie definiuje otaczający je wszechświat. W życiu osób zdobywających moc zachodzą dwie poważne zmiany:

wzrost intelektualnej niezależności oraz potrzeba prostoty.

Taoizm jako sposób rozumienia wszechświata nie jest oparty na wierze, lecz doświadczeniu. Ludzki umysł ewoluuje, podczas gdy wszystkie systemy społeczne są zaledwie chwilowymi eksperymentami. Opieranie się na systemach rozumienia tworzonych lub interpretowanych przez innych ludzi tłumi instynkty i nie pozwala pielęgnować i rozwijać własnego umysłu. Moc nie nawiedza osób, które pozwalają, by doktryny i dogmaty stanęły między nimi a bezpośrednią, osobistą wiedzą na temat wszechświata. Prostota działań, przekonań i własnego otoczenia zbliża człowieka do prawdy o rzeczywistości. Osób praktykujących prostotę nie da się wykorzystać, ponieważ zawsze mają wszystko, czego potrzebują. Nie można ich okłamać, ponieważ kłamstwo tylko odkrywa przed nimi inny aspekt rzeczywistości.

Urok prostoty jest tak naprawdę urokiem wolności – najwyższym wyrazem osobistej mocy. Nauczono nas myśleć o wolności jako o czymś, co się posiada, lecz w rzeczywistości to brak rzeczy jest źródłem wolności i nadaje znaczenie życiu. Rezygnacja z rzeczy – z niepotrzebnych pragnień i zbytecznych dóbr – oznacza prawdziwe ich posiadanie.

Lao Tzu wierzył, że w życiu jednostki zawiera się cały wszechświat, ale gdy człowiek jest ogarnięty obsesjami dotyczącymi poszczególnych elementów życia, jego horyzonty się zawężają, a on sam traci głębię i koncentrację na sprawach ważnych. Obsesje i pragnienia są źródłem kryzysu umysłu. Kiedy człowiek pozbywa się pragnień, rodzi się poczucie wolności, bezpieczeństwa, niezależności i mocy.

Księga Tao i Te sama dobiera sobie czytelników. Zdaje się przyciągać osoby stojące na progu ewolucyjnego rozwoju umysłu. Zawarta w niej filozofia może wywołać przełom w psychice człowieka – zmianę postaw (ponieważ skłania do przemyślenia naszych relacji z wszechświatem) oraz zmianę osobistych celów (ponieważ nasze pragnienia zaczynają wyrastać z poczucia prostoty, a my sami pozbywamy się emocjonalnych złudzeń).

Ci, którzy usłyszą głos Lao Tzu, będą w stanie przezwyciężyć stereotypy i wykorzystać moc płynącą z ich osobistej wolności do kształtowania przyszłości. Księga Tao i Te ma wiele warstw. Pod tą, którą właśnie zrozumieliśmy, kryje się następna. Im bardziej się w nią zagłębiamy, tym większą zyskujemy moc. Im większy zyskujemy potencjał kształtowania świata, tym mocniejsze i celniejsze stają się nasze spostrzeżenia.

Filozofia, którą Lao Tzu zostawił nam w spadku, jest w istocie eksperymentem podejmowanym przez ludzi, kiedy są gotowi wejść w następną fazę ludzkiego rozwoju – w fazę stawania się w pełni świadomymi istotami, świadomie kierującymi swoim przeznaczeniem i losami otaczającego ich świata. W swej ostatecznej wizji Lao Tzu zawarł przekonanie, że gdyby każdy z nas zdał sobie sprawę z mocy naszej ewolucji i zyskał nad nią kontrolę, w sposób nieuchronny zjednoczylibyśmy się i stali kolektywnym, obdarzonym współczuciem i w pełni świadomym organizmem społecznym i kosmicznym…”

Fragment z internetu

TAO MOCY. KSIĘGA
NIEPRZEMIJAJĄCEJ MĄDROŚCI
Autor: R.L. Wing
Tłumaczenie: Michał Lipa

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 12 września 2012, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: