Kobieta w mężczyźnie

Kobieta w mężczyźnie?

Ciekawy tekst – komentarz Noemi

„Wiele tekstów duchowych podkreśla, że w najgłębszym sensie istoty ludzkie nie są ani mężczyzną, ani kobietą. W zaawansowanych stanach medytacyjnych można doświadczać siebie jako niepodzielnej istoty. Powiedzieć można zatem, iż choć nasza najgłębsza natura nie ma żadnej płci, to jednak, poprzez urodzenie się jako człowiek, posiadamy płeć jako coś dodatkowego. To coś dodatkowego (płeć) może zostać użyte przez nas jako nasze bogactwo, jako swoiste narzędzie rozwoju:-)”

Wiecej: http://www.eioba.pl/a/48xw/kobieta-w-mezczyznie#ixzz2RW3MtL8S

Noemi masz rację. Teozofia też tak twierdzi. Podobno, kiedyś… byliśmy dwupłciowi . Nasze ciała były wtedy bardzo prymitywne – i jedynie czuliśmy ale nie myśleliśmy tak jak teraz. Podczas ewolucji   ,w  momencie rewolucyjnym, istoty, które opanowały uczucie miłości do wszystkich istot , poszły drogą rozwoju Aniołów – uzyskały bezpośrednie poznanie i wspaniałe eteryczne ciała – nieśmiertelne. My  – grzesznicy, nieboraczki, opóźnieni w rozwoju-  uczymy się dalej miłości. Żeby ta nauka była efektywna zaszły ciekawe zmiany. 
Otóż: ciała stały się dwupłciowe a z energii uzyskanej przy tym ograniczeniu ukształtował się narząd dodatkowy – mózg. Teraz kobiety rodząc w trudzie (to co uzyskuje się z trudem – ceni się) „zmuszane są” do miłości do dzieci – instynkt macierzyński. Do tego instynkt przetrwania rodziny zmusza do relacji damsko-męskiej. I tu też uczymy się tolerancji do inności oraz przebaczania. Uczucia, które jest drogą do miłości. 
Więc w jakim celu żyjemy w obecnych ciałach? Za nagrodę, czy za karę? Z teozoficznego opisu wynika, ze dla rozwoju samo-świadomości (która teraz posiadamy) do świadomości kosmicznej. Celem naszym jest opanowanie, tak jak Anioły, uczucia miłości i uzyskanie „bezpośredniego poznania”.

 

O co w końcu chodzi w małżeństwie?

Mój przyjaciel wyznał ze śmiechem, że jest kobietą. Przyznaję też ze śmiechem , że w jakimś sensie i ja też kobieta jestem, i dobrze mi z tym. Dlaczego?

Otóż, inna płeć to nie tylko ta różnica o której mówi się we Francji ze śmiechem – Wiwat!! Inna płeć to zestaw innych cech osobowości – kobiety i mężczyzny. Szperając w wiedzy teozoficznej odnalazłem informacje, że ciało kobiety nosi w sobie “męską duszę” a ciało mężczyzny – “żeńską.” (chodzi tu o cechy a nie o tą dobrze znaną i przyciągającą i frapującą w ciałach różnicę – biblijnego dyndającego węża i rozpołowione jabłko).

To, że w sobie nosimy “uśpioną” połówkę odmiennej płci to wielka tajemnica Teozofii.

Otóż, to nie ciała a nasze Dusze uczą się na Ziemi i doskonalą. Ciała tylko są ochronną szatą Dusz. A celem naszego tu pobytu – jest uzyskanie równowagi i wybranie z całego wachlarza cech – najlepszych z męskich i żeńskich . I stąd wynika to „potężne obijanie się” i ciał i uczuć i myśli kobiety i mężczyzny związanych z sobą układem partnerskim, narzeczeńskim, małżeńskim . (oczywiście to tylko hipoteza)

Po urodzeniu nasze Dusze są mocno związane przez nasze ciała – ciasny to gorset.. Młodość!! Cechy , podczas młodych lat , kobiety i mężczyzny – odpowiadają ogólnie przyjętym dla konkretnej płci. Odwaga, twórczość – mężczyzna, opiekuńczość i zdrowy rozsądek – kobieta. W wieku dojrzałym “poobijane” cierpieniami i schorowane ciała, uwalniają Dusze z bratniego uścisku.

Z wiekiem Dusze zdobywają przewagę nad ciałami. Dobrze byłoby gdyby wtedy nastąpiła harmonia w cechach! Ale gdzie tam! Wszyscy „my wcześnie urodzeni” znamy ten proces. Cechy płci – “miękną”. Ale najczęściej nie w tym samym czasie i mamy wtedy z tą harmonią wielki kłopot. (rozwody, rozstania). jak Ty się zmieniłaś, zmieniłeś kochanie!!

Ogólnie – wymiana cech następuje najczęściej podczas „zderzeń” z najbliższymi . Podlegamy prawu karmy – wzajemnego zadośćuczynienia. Uczymy się więc od siebie. Ale najwspanialej to widać w małżeństwie. Twarda to szkoła – bo mocno karmiczna. Niewielu wytrzymuje do końca. Ale gdy ktoś szczęśliwie wytrzyma, nagroda go czeka – w następnym żywocie już nie musi doświadczać ….małżeńskich perypetii.

Przyjmując powyższą teozoficzną hipotezę za prawdopodobną, jak na “dłoni” widać dlaczego wcześnie urodzone mężatki przepędzają z domów swoich zniewieściałych mężów. I dlaczego starsi mężczyźni uwielbiają opiekować się bardzo młodymi kobietami i są z nimi w związku “ opiekuńczym. I dlaczego bardzo męskie i bardzo żeńskie Dusze ( cechy) kochają swoich partnerów tej samej płci.

Wyjaśnia się, przy okazji, dlaczego Święci i Pustelnicy to Mędrcy – oni dobrze wiedzą co noszą w “środku” i nie muszą ganiać po całym świecie by odnaleźć swoją “połówkę.

Artykuł pisałem pół żartem. Ale jest o czym pomyśleć. Może mędrcy mają rację? Może obowiązuje zasada „matematyczna” 1,2, wielość,2,1 i znikam?

Dobrze jest własny dom posprzątać przed przebudzeniem w sobie Dostojnego Gościa – Drugiej Połówki . Warto usunąć kiepskie uczucia i płochliwe myśli zestarzałej własnej płci. Odnaleźć w sobie warto Harmonie . Odkryć Własny Akord. Otworzyć szeroko okna i wpuścić słoneczne promienie i tańczyć .. i tańczyć wśród tęcz. Do tańca trzeba dwojga – a taneczna para przecież jest w nas. I kto o to zadbał? To też Wielka Tajemnica

Przestroga

Posiadając rozum, nie możemy działać w nieświadomości. Mając możliwość wyborów, nie możemy działać lekkomyślnie. 
Kim jestem – chociaż mam moc, żeby to czynić – aby karać i nagradzać igrając z ludzkim przeznaczeniem?
Ale z drugiej strony – zapytałem wpatrując się w gwiazdy – czy bezczynność sprzyja utrzymaniu równowagi? Chyba jednak człowiek musi działać, nawet jeśli nie zna wszystkich skutków swoich czynów. Jeśli w ogóle ma coś do zrobienia. Nie bój się – odpowiada wewnętrzny Głos. Ludziom o wiele łatwiej przychodzi działać, niż powstrzymywać się od działania. Dalej będziemy czynić dobrze i źle. 
– 
CZYNCIE TYLKO TO CO MUSICIE I CZEGO NIE MOŻECIE ZROBIĆ W ŻADEN INNY SPOSÓB.

 

Rozwiązanie problemu i duszy i małżeństwa zostawiam temu oto czcigodnemu

gremium:

 

 
Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 5 czerwca 2013, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: