Uczenie się siebie

Uczenie się siebie

 

 Aby zrozumieć siebie, potrzeba nam również wiele pokory. Jeśli ktoś powiada “znam siebie”, to już przestał uczyć się samego siebie. Gdy ktoś mówi “nie mam czego uczyć się o sobie, bo jestem tylko kłębkiem wspomnień, pojęć, doświadczeń i tradycji”, również przestał uczyć się samego siebie…”

 

Byłem przed świtem. W mrowisku wytarzał się dzik. Mają rację leśnicy ogradzając mrowiska. Inne  zwierzątko odkopało gniazdo os. Jezioro przykryła gruba warstwa mgły bo nocą nadciągnął zimny front (22 września). Życie lasu i jeziora toczyło się swoim rytmem. Dzięcioł zastukał. Sroczka zaskrzeczała. Choinki pokryły się pajęczynami. Nie czułem się intruzem. Wyniosłem z samochodu stołeczek, termos z kawą i kanapki z pomidorem… Siedząc wygodnie i posilając się czekałem na wschód słońca. Pojawiło się około ósmej –  wysoko nad horyzontem. Mgła ustępowała powoli. Skojarzyłem  mgłę z myślami zalegającymi od lat w głowie a słońce z mocą i mądrością człowieka poznającego siebie.

 

 

UCZENIE SIĘ SIEBIE 

“. ..Jeśli sądzicie, że poznawanie samego siebie jest ważne tylko dlatego, że ja lub ktokolwiek inny powiedział wam, że jest to ważne, to obawiam się, iż kończy się całe nasze wzajemne rozumienie. Jeśli jednak zgadzamy się, że pełne zrozumienie siebie jest sprawą życiowo doniosłą, to możemy podjąć szczęśliwie staranne i inteligentne dociekania, bowiem nasz wzajemny kontakt ma zupełnie inny charakter.

 Nie wymagam od was wiary; nie występuję jako autorytet. Nie mam niczego do nauczenia: żadnej nowej filozofii, żadnego nowego systemu, żadnej nowej “ścieżki” do rzeczywistości – ścieżki, której nie ma, tak samo jak nie ma ścieżki do prawdy. Wszelki autorytet, jakiegokolwiek byłby rodzaju, szczególnie zaś autorytet w dziedzinie myśli i pojmowania, jest szkodliwy i zły. Nauczyciele niszczą swych uczniów, i odwrotnie, uczniowie swych nauczycieli. Musicie być sami sobie nauczycielami i swymi własnymi uczniami. Musicie stawiać pod znakiem zapytania wszystko, co ludzie przyjmują za wartościowe i niezbędne.

Jeśli nie idziecie za nikim, czujecie się tym samym bardzo samotni. Bądźcie więc samotni. Dlaczego boicie się samotności? Ponieważ zobaczyliście siebie takimi, jakimi jesteście, i stwierdziliście, że jesteście puści, tępi, głupi, źli, winni i niespokojni, że stanowicie małe, tandetne, wybrakowane istoty.

Stawcie czoło temu faktowi; przyjrzyjcie się mu i nie uciekajcie przed nim. Z chwilą gdy zaczynacie uciekać, rodzi się w was strach.

Wnikając badawczo w głąb siebie, nie izolujemy się od reszty świata. I nie jest to wcale niezdrowy proces. Na całym świecie ludzie są zaplątani w te same codzienne problemy, toteż badając samych siebie, nie popadamy wcale w nerwicę, ponieważ nie ma różnicy pomiędzy jednostką a zbiorowością. To jest faktem. Stworzyłem świat taki, jakim ja jestem. Nie dajmy się więc zagubić w tej walce pomiędzy częścią a całością.

Muszę stać się świadomy całego pola swego “ja”, będącego świadomością jednostki i społeczeństwa. Tylko wtedy, gdy umysł wykracza poza indywidualną i społeczną świadomość, mogę być dla siebie światłem, które nigdy nie gaśnie.

W którym więc momencie zaczniemy rozumieć samych siebie? Skoro jestem tutaj, jak mam studiować siebie, obserwować siebie i dostrzegać, co teraz dzieje się wewnątrz mnie? Obserwować siebie mogę tylko w powiązaniu ze światem, gdyż życie jest powiązaniem. Na nic się nie zda siedzenie w kąciku i medytowanie nad sobą. I nie ma sensu. Nie mogę istnieć sam przez się. Istnieję tylko w związkach z ludźmi, rzeczami i pojęciami; studiując swój stosunek zewnętrzny tak do rzeczy i ludzi, jak i do siebie samego, zaczynam rozumieć siebie. Wszelka inna forma rozumienia jest tylko abstrakcją, a nie mogę studiować siebie jako abstrakcji; nie jestem abstrakcją. Dlatego muszę studiować siebie takiego, jakim teraz jestem – jakim jestem, a nie jakim pragnę być.

Rozumienie nie jest intelektualnym procesem. Zdobywanie wiedzy o sobie i uczenie się siebie samego to dwie różne sprawy, gdyż wiedza, którą gromadzicie o sobie, stanowi zawsze przeszłość, a umysł obciążony przeszłością jest smutnym umysłem. Uczenie się samego siebie nie jest podobne do uczenia się języka obcego, technologii czy jakiejś dyscypliny naukowej. Musielibyśmy gromadzić i zapamiętywać informacje, bo niedorzecznością byłoby ciągle zaczynać wszystko od nowa. Psychologicznie rzecz biorąc, uczenie się samego siebie odbywa się zawsze w teraźniejszości, natomiast wiedza dotyczy zawsze przeszłości. Ponieważ większość z nas żyje w przeszłości i zadowala się przeszłością, wiedza nabiera dla nas szczególnej wartości. Dlatego też wielkim szacunkiem obdarzamy erudytów, ludzi bystrych i sprytnych. Jednak gdy będziecie stale się uczyć, jeśli będziecie się uczyć w każdej minucie, jeśli będziecie się uczyć, patrząc i słuchając, patrząc i działając, to stwierdzicie wtedy, że uczenie się jest nieustannym ruchem poza przeszłością.

Jeśli mówicie, że uczycie się siebie samych stopniowo, krok za krokiem, po trochu, to nie badacie wówczas siebie takich, jakimi jesteście, ale za pośrednictwem nagromadzonej wiedzy. Uczenie się implikuje wielką wrażliwość. Nie ma wrażliwości tam, gdzie istnieje jakieś pojęcie dotyczące przeszłości i dominujące nad teraźniejszością. Wówczas umysł nie jest już ani szybki, ani giętki, ani czujny. Większość z nas nie jest wrażliwa nawet fizycznie. Przejadamy się, nie dbamy o racjonalną dietę, nadmiernie palimy i pijemy, tak iż ciała nasze stają się ociężałe i niewrażliwe, a jakość uwagi tępieje w samych organizmach. Jakże bowiem umysł może być rześki, wrażliwy i jasny, jeśli sam organizm jest ociężały i tępy? Możemy być wrażliwi na sprawy, które nas osobiście dotyczą. Jednak aby istniała pełna wrażliwość na wszystko, co wiąże się z życiem, nie może być najmniejszego rozdziału między organizmem a psyche. Zarówno organizm, jak i psyche, muszą być w ciągłym ruchu.

Aby cokolwiek zrozumieć, trzeba tym żyć, trzeba to obserwować, poznać całą treść tego, naturę, strukturę, ruch. Czy próbowaliście kiedykolwiek żyć z sobą? Jeśli tak, to dostrzegliście, że nie jesteście stanem statycznym, lecz raźną, żywą istotą. Aby jednak żyć z żywą istotą, umysł wasz musi być również żywy. A nie dojdzie do tego, póki jest uwięziony w sieci opinii, osądów i wartości. By obserwować ruch własnego umysłu, serca i całej swej istoty, musicie mieć wolny umysł. Nie taki umysł, który się zgadza lub nie zgadza, stając po którejś stronie w sporze czy dyskutując nad nieważnymi słowami, lecz raczej umysł, który kieruje się intencją zrozumienia. Osiągnięcie tego stanu jest bardzo trudne, gdyż większość z nas nie wie, jak patrzeć na własną istotę lub słuchać jej, tak samo jak nie umiemy patrzeć na piękno rzeki lub słuchać podmuchu wiatru wśród drzew.

Gdy coś potępiamy lub usprawiedliwiamy, wówczas nie możemy tego widzieć jasno; nie możemy także, gdy umysł nasz nieustannie mówi. Nie obserwujemy wtedy tego, co jest, lecz oglądamy tylko wyobrażenia, które sami stworzyliśmy. Każdy z nas ma wyobrażenie tego, co myśli lub czym powinien być, i to wyobrażenie, ten obraz, kompletnie uniemożliwia zobaczenie siebie takiego, jakim się jest.

Patrzeć na coś prosto to jedna z najtrudniejszych umiejętności. Ponieważ umysł nasz jest bardzo złożony, przeto utraciliśmy cechę prostoty. Nie mam tu na myśli prostoty ubioru lub pożywienia, noszenia opaski na biodrach, bicia rekordu postu czy jakiejś niedojrzałej niedorzeczności, której oddają się święci asceci. Mam na myśli prostotę, która potrafi patrzeć na rzeczy bezpośrednio, bez lęku, która pozwala nam widzieć siebie samych bez jakichkolwiek zniekształceń, widzieć samych siebie takimi, jakimi teraz właśnie jesteśmy. Oznacza to, że jeżeli właśnie kłamiemy, zarazem widzimy, iż kłamiemy – nie skrywamy tego przed sobą, ani nie uciekamy przed tym faktem.

Fragmenty z zasobów internetu J.Krishnamurti

 
Humor z zeszytów (poznajmy siebie)
 
Dziecięce KOANY
 

Kochali się do utraty tchu, lecz bez wzajemności

***

W Australii dotkliwie odczuwa się brak rąk do pracy i dlatego jest mały przyrost naturalny

***

Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego skoro dziadek i ojciec nie mieli dzieci, to i my będziemy bezdzietni

***

By chronić drzewa od pożarów spowodowanych słońcem, należy sadzić je w cieniu

***

Dosyć szybko można się zorientować, że Izabela nie nadaje się do interesu, który ma Wokulski

***

Doktor Judym, ponieważ współżył z chłopami, często znajdował się na czworakach

***

Pan Tadeusz zobaczył Zosię na płocie i poznał, że była dziewicą

***

Jacek Soplica szukał zapomnienia pod zakonnym habitem

***

Wokulski spotkał Izabelę na spacerze w łazience

***

***

Dedal potrafił różne rzeczy, więc pewnego dnia żona Minosa urodziła dziecko

***

***

Cesarz Franciszek Józef oprócz kobiet klepał również konie, podczas gdy inni klepali biedę

***

Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana

***

Car, idąc do celu, opierał się na mordzie

***

Jagna na szczęście nie była długo chora, wkrótce zmarła

***

Liczne wypadki spowodowane są także przez dzieci. Te ostatnie powstają przez niedbalstwo, nieostrożność lub podczas zabawy

***

Krasicki zawsze wesoły i uśmiechnięty zmarł w roku 1801

***

Na skutek żałoby swojej matki Iwona urodziła się 5 lat po śmierci ojca

***

Obok grobów smutnych i zaniedbanych stały groby tętniące życiem

***

Ludzie pierwotni mieli narządy z kamienia

***

Zwyczaj opalania się na plaży pochodzi z epoki brązu

***

Jednym z nałogów szlacheckich w XVIII wieku było pijaństwo, któremu Krasicki poświęcił wiele czasu i wysiłku

***

Dziadek był kawalerzystą, bo nie mógł znaleźć panny

***

Wiersze, które pisała Konopnicka, przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy

***

Bogurodzica była napisana w języku polskim po łacinie

***

Już przed ślubem Jagna miała liczne upadki moralne

***

Straszne były te krzyżackie mordy

***

Dzieci nie miały do dawna w ustach bochenka chleba

***

Andrzej nie miał taty, więc zajmował się nim ojciec

***

Kolumb zobaczył u nagich Indian wisiorki ze szczerego złota

***

Chorym mówił miłe słówka, pocieszał ich tak, że nikt nie tracił nadziei, że umrze

***

Lekarz przed operacją myje ręce i pielęgniarki

***

Gramatycznie rzecz biorąc, dziewczyna ma inną końcówkę niż chłopiec

***

U żaby kończyny przednie są dłuższe niż krótsze

***

Jeż i jaskółka to zwierzęta, które pomagają rolnikowi w zjadaniu robaków

***

Potrzeby fizjologiczne u chorych w szpitalu załatwia salowa

***

Była to wyspa położona z dala do morza

***

Azja jest największym kontynentem na Ziemi, a nawet na świecie.

***

Okres baroku charakteryzował się tym, że wszystkie rzeźby były tłuste

***

Gioconda z uśmiechem spoglądała na Leonarda, który ją wymalował po twarzy

***

Michał Anioł rzeźbił ludzi nago

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 5 czerwca 2013, in Uncategorized and tagged . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: