Dla Graży o safari fotograficznym

Dla Graży

Nie trać teraźniejszości, śniąc o przyszłości

To dosyć dziwne, że jesteśmy określeni nie tylko przez naszą przeszłość, ale i przyszłość. Jeśli mamy jakieś wyobrażenie tego, kim byliśmy, i to wyobrażenie z przeszłości decyduje o naszym obecnym zachowaniu, to musimy mieć również wyobrażenie tego, kim chcielibyśmy być, i ten obraz z przyszłości także nas pobudza i kieruje naszymi obecnymi działaniami. Przez większość czasu usiłujemy być kimś innym niż jesteśmy, i tak postępując, tracimy to, kim faktycznie jesteśmy teraz. Czynimy plany na przyszłość, które nie pozwalają dostrzec teraźniejszości. Myślimy o przyszłych doświadczeniach, co sprawia, że nie widzimy , nie cieszymy się dobrem, które mamy już teraz. 

Oczywiście, nie ma nic złego w planowaniu, robieniu postanowień, marzeniach. Jeśli jednak planowanie i oddawanie się marzeniom sprawia, że tracimy kontakt z rzeczywistością, nie jesteśmy ani tu, ani tam — ciałem znajdujemy się tam, gdzie nie jesteśmy obecni duchem, a duchem szybujemy tam, gdzie niema naszego ciała. Rezultatem tego jest życie w nieobecności przykrywane marzeniami. Upiorna egzystencja. Jarzmo przyszłości może być równie ciężkie jak jarzmo przeszłości.

Przeważnie jesteśmy w pewnym stopniu niezadowoleni z tego, kim jesteśmy, świadomi, że moglibyśmy być lepsi, i postanawiamy takimi się stać w mniej czy bardziej odległej przyszłości. Nie ma nic złego w tym, że będziemy tego próbować dowieść. Jednak czekanie na jakiś bliżej nieokreślony moment w przyszłości, w którym zaczniemy lepiej dzlatać, powoduje często, że tracimy motywację, by dawać z siebie wszystko w chwili obecnej.

Ponieważ wszelkie nasze siły są skoncentrowane na tej niepewnej przyszłości, pozostawiamy teraźniejszość samej sobie, która pozbawiona tej energii staje się egzystencją na zwolnionych obrotach. Wyjaśnia to niski poziom witalności, na jakim zazwyczaj funkcjonujmy. Oszczędzamy siły na jakąś przyszłą chwilę, która nigdy nie nadchodzi, a tymczasem działamy prowizorycznie i rutynowo, co nie zadowala nikogo, a już najmniej nas samych. Gdybyśmy nauczyli się korzystać z pełni naszych możliwości w każdej chwili naszego zapracowanego życia, bylibyśmy zdziwieni przypływem radości serca i zapałem do pracy, które ogarnęłyby nas dzięki tej nowej postawie. Żyjemy rozerwani między przeszłością a przyszłością.

Nadszedł czas, abyśmy odzyskali świadomość teraźniejszości i powrócili do wiecznego źródła młodości, które jest połączeniem — niegdyś istniejącym, a później zerwanym — ze wszystkim, co dzieje się w tym czasie, w którym się dzieje. Na tym polega tajemnica życia. Żyjemy pod znakiem przyszłości. Dziecko marzy, by dorosnąć, student marzy o absolutorium, absolwent uniwersytetu myśli o zatrudnieniu, zatrudniony o ożenku, małżonek o posiadaniu dzieci i zobaczeniu, jak są już dorosłe i zakładają rodzinę — a wszyscy myślimy o przyszłym życiu, w którym będziemy już na zawsze szczęśliwi, przebywając w otoczeniu świętych. Nasz wzrok bezustannie jest skierowany ku przyszłości. Po każdym zakręcie w nasze życie musi wejść coś nowego, i to właśnie nadzieja i tęsknota za tym czymś nowym sprawia, że brniemy naprzód, dopóki tego nie osiągniemy i nie zaczniemy myśleć o kolejnym nowym zdarzeniu.

Całe życie człowieka jest serią cząstkowych spełnień. Rzecz polega na tym, że będąc na pewnym etapie, wierzymy, że etap kolejny będzie już tym naprawdę radosnym i ostatecznym. W ten sposób tracimy piękno i radość poszczególnego etapu, myśląc tylko o pięknie i radości, jakie ma przynieść kolejny. Wydumana chwała jutra spowija mgłą dzisiejszą rzeczywistość. Nie skupiamy się nad tym, co mamy, ponieważ oczekujemy, że otrzymamy coś lepszego. Tracimy błogosławieństwa, które otrzymujemy, myśląc o tych, które mają nadejść. Najwyższy czas, abyśmy zaczęli cieszyć się życiem, zamiast czekać na następną przyjemność.

Stwórca zorganizował dla nas tu, na Ziemi, cudowne przyjęcie z jedzeniem, muzyką, tańcami, grami, wszystko dla naszej radości. A my dumamy, kiedy otrzymamy prawdziwe życie, którym będziemy mogli się cieszyć. Czy kiedy to wszystko się skończy, będziemy mogli wyjść i się pobawić? Kiedy to wszystko się skończy. Ale czy „to wszystko” nie jest Bożym darem, Bożą zabawą? To jest naprawdę Boże przyjęcie, a my się nie cieszymy. Przed naszymi oczami rozgrywa się zabawa w życie, najważniejsza zabawa stworzenia, a my jesteśmy znudzeni, ponieważ czekamy na coś innego. Kiedyś, gdzieś będziemy mogli wyjść i się pobawić. Ale co zrobić z teraźniejszością? Co z dzisiejszym przyjęciem? Co z tą godziną? Co z tym dniem? Myślimy tylko o tym, kiedy wreszcie to się skończy. Tylko po to, aby kiedy rozpocznie się następny punkt programu, znowu czekać na jego koniec. Każdy dzień mija w oczekiwaniu na jego zakończenie. Cokolwiek robimy, mamy w sercu jedną tęsknotę: Kiedy to się skończy? Kiedy skończy się ten dzień? Kiedy zacznie się nowy dzień, abyśmy mogli się modlić o jego zakończenie? Łańcuch pustych oczekiwań.

Fotki wykonane podczas wspólnego z Grażynką Foto – Safari w okolicach Augustowa.. Grażynka jest wspaniałą, uczuciową artystką.

Użyłem fragment z książki „Odwaga bycia sobą” Carlos G.Valles

 

 

Wszystkiego Najlepszego Grażynko na Nowej Drodze Życia

 

——————————–

Efektem foto – safari była wystawa w Centrum Informacji Turystycznej w Płaskiej. 

 

Grazynka mieszkała w czystym, miłym (TV i łazienka z prysznicem i kuchenka) ) tanim i z dostępem do internetu i   hoteliku gminnym w Płaskiej

 

Wystawa w leśniczówce nad jeziorem Studzienicznym

(tu często jedliśmy posiłki i stąd ruszaliśmy w teren…)

 

 

 

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 6 czerwca 2013, in Uncategorized and tagged , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: