Ludzkie mrowisko

Ludzkie mrowisko

 

 

Każde uderzenie meteorytu, każde trzęsienie ziemi, huragany, wybuchy wulkanu – kataklizmy pogodowe – zmieniając negatywnie strukturę wody we wszystkich zbiornikach wodnych na wielkich przestrzeniach naszej planety – zmieniają nasze osobowości. 

Woda ma bezpośredni wpływ na nasze mózgi. Istnieje ciekawa legenda:

„Pewnego razu mędrzec powiedział, że przyjdzie dzień gdy cała woda na Ziemi (oprócz specjalnie zabezpieczonej) – zniknie. A następnie inna woda zastąpi ją. Ale każdy kto napije się nowej wody odejdzie od zmysłów. Tylko jeden człowiek potraktował przepowiednie poważnie i zaczął magazynować wodę. Ale przepowiedziany dzień nadszedł i skończyła się woda dla wszystkich. Człowiek, który usłuchał mędrca pił wodę ze swoich zasobów. I wtedy studnie wypełniły się ponownie wodą. Ludzie z pragnienia pili wodę i wszyscy oszaleli. Ale człowiek, który usłuchał mędrca wciąż pił wodę ze swoich zasobów i zachował zmysły zdrowe. I był on jedyną zdrową osobą pośród szaleńców – i dlatego nazwano go „wariatem”. I wtedy wylał swoje rezerwy wody – starej wody na ziemię i pił nową wodę – i stracił rozum. I szaleńcy stwierdzili, że ozdrowiał na umyśle.

Większość mózgu to woda – więc woda i swobodne ruchy molekuł pozostawiają część piętna na naszym myśleniu.  Do pewnego stopnia woda jest zamieszana w zmiany informacji w mózgu.
Gdy spojrzysz na organy: serce, płuca, mięśnie lub mózg to wszystko co możesz zaobserwować w prostym eksperymencie to woda w tych organach. Twoja głowa jest pełna wody, nie ma nic w niej prawie oprócz wody. Nasze ciała asymilują informacje z każdego zbiornika wody bo same są też takimi zbiornikami. Co ciekawe – nasze ciała mogą przekazywać informację sobie nawzajem na wielkie odległości…. i prawdopodobnie na tym polega telepatia.”

 

 

Patrzyłem na mrowisko.

My – ludzie nie jesteśmy mrówkami. Więc co ze świadomością wspólnoty – narodu, ludzkości? W którym wymiarze jej szukać? Człowiek ma wolną wolę, samoświadomość, własne zdanie na każdy ważny społeczny temat. Czy na pewno? Czy wszyscy kierujemy się zdrowym rozsądkiem w ważnych dla wspólnoty sprawach? 
Może zbyt łatwo przyjmujemy zdanie autorytetów. Może przychodzi czas żeby zmusić rządzących do wspólnych uzgodnień dobrych dla wszystkich zainteresowanych stron – do człowieczeństwa, do przyzwoitości. Zmusić ich do zaprzestania walki między sobą. Powszechnie przyjąć, ze żądza posiadania władzy jest zaprzeczeniem rozwoju, że jest najcięższym grzechem naszych czasów, że powinna być wyśmiana i odrzucona jako relikt śmieszny i już nie potrzebny bo zaprzeczający mądrości? Może w tym celu posłużyć się mocami myślenia?

Niebo zaniosło się burzowymi, ciemnymi chmurami. Zachodzące za lasem Słońce przygasło. Zamyśliłem się o kondycji człowieka.

Wady człowieka ulegają subtelnemu przeobrażeniu i pojawiają się w sercu w zmienionej postaci. Mając władzę ławo powiedzieć sobie: Nie ma we mnie pychy- lecz trudniej to powiedzieć gdy Stwórca czytał będzie w sercu. Żądza władzy to przekleństwo, to kusicielka człowieka, który podniósł się ponad swoich braci. Jej najprostszą forma jest pożądanie nagrody. Żądza władzy odgradza ludzi od rozumu i mocy, od ich wyższych możliwości duchowych.

Władza i powodzenie czynią z nas niewolników, a to jest zaprzeczeniem cnoty. Prawdziwa cnota niesie wolność; ale nie jest ona czymś co się da zdobywać. Każde powodzenie, indywidualne czy zbiorowe, staje się środkiem do zdobycia władzy.  Trzeba nam więc unikać powodzenia światowego, jak i mocy która płynie z ascezy, gdyż jedno i drugie wypacza rozumienie – niweczy cnotę. Człowiek któremu świetnie się powodzi staje się twardy, ciasny i egocentryczny; przygniata go poczucie własnej ważności, licznych odpowiedzialności jakie niesie, zdobyczy i wspomnień. Trzeba być wolnym zarówno od własnowolnie przyjmowanych zobowiązań, jak i od brzemienia osiągnięć, bowiem to, co jest obarczone jakimś ciężarem nie może być bystre, a rozumienie wymaga szybkiego i giętkiego umysłu. Ludzie którym się wszędzie świetnie powodzi nie poznają miłosierdzia, albowiem nie są zdolni odkryć największego piękna życia jakim jest miłość.

Deszcz przemienił się w ulewę a po chwili spadł grad. Niedaleko uderzył piorun. Schowałem się do samochodu. Przekręciłem kluczyk , ale samochód nie zapalił. Wyobraziłem sobie Mędrca – Starca.

Wyobraziłem sobie, jak się Starzec uśmiecha: Usłyszałem go, jak mówi, że wszystko, co robię, niczemu nie służy, że ta cywilizacja nie jest tego godna by ją ocalić, że ludzkość- całkowicie już pochłonięta gonitwą za przyjemnościami zmysłowymi – jest w przededniu wielkiej neurozy. Starzec widział historię ludzkości na skali wieczności, na której świat narodził się już wiele razy i tyleż samo został zniszczony.

Jeśli naprawdę musisz pisać, bądź przynajmniej szczery – wyobraziłem sobie jak mówi do mnie. Potem zadał pytanie, na które niełatwo mi było szczerze odpowiedzieć. Poprzez to co piszesz pracujesz dla Niego czy dla siebie? – zapytał.

.. Młodzi ludzie myślą, że jeśli ktoś podniesie kamień i rzuci nim, a on trafi lub chybi celu, to ów czyn na tym się kończy. Ale tak nie jest, czy to rozumiesz? Gdy kamień zostanie podniesiony, Ziemia stanie się lżejsza, a ręka, która go unosi cięższa. Kiedy się go rzuci, jego ruch wpłynie na obroty gwiazd, a tam gdzie uderzy i spadnie, zmieni się wszechświat.

Od każdego czynu zależy równowaga całości. Wiatry i morza, wszystkie przejawy działania sił wody, ziemi, światła, wszystko to co czynią zwierzęta i rośliny, jest słuszne i właściwe. Wszystkie te czyny stanowią część równowagi. Od huraganów, przez głosy wielkich wielorybów pluskających w morzu, do upadku suchego liścia i lotu komara, wszystko to zawiera się w harmonii całości. Lecz my, z tego powodu, że posiadamy władzę nad światem i sobą musimy uczyć się tego, co liść, wieloryb i wiatr czynią z własnej swej natury. Musimy uczyć się utrzymywać równowagę. Posiadając rozum, nie możemy działać w nieświadomości. Mając możliwość wyborów, nie możemy działać lekkomyślnie…”

 

.(Ursula Le Guin)

 

Geniusz wymaga podziwu. Talent wymaga uznania. Bogactwo wymaga zazdrości. Wymagają również hołdów, jedynych wskaźników ich wartości. Dobroć niczego od nikogo nie wymaga. Wystarcza sama sobie. Znajduje swą nagrodę w swej własnej królewskości. 

 Deszcz ustal. Zachodzące za lasem Słońce przygasło. 

Zamyśliłem się. 

Aby osiągnąć zaspokojenie we wszystkim, 
pragnij posiąść zaspokojenie w niczym. 
Aby posiąść wszystko, 
pragnij nic nie posiadać. 
Aby stać się wszystkim, 
pragnij być niczym. 
Aby poznać wszystko, 
pragnij wiedzy o niczym.

tao

 

 

 

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 6 czerwca 2013, in Uncategorized and tagged , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: