O sercu

O sercu

I co Ty nam proponujesz, Marcinie?! Mamy się zmieniać, pracować nad sobą? Mamy zmieniać nasz styl życia? Mamy zacząć odpowiadać za siebie, za zdrowie swoje i innych? A od czego są specjaliści? To oni mają się nami zająć. To oni mają wiedzę i umiejetności. To oni są odpowiedzialni za nasze życie i zdrowie. To oni mają przepisać nam TABLETKĘ. My chcemy tabletkę! Tabletka przecież jest dobra na wszystko. Tabletka oczyści powietrze, tabletka odtruje i użyźni glebę, tabletka uzdatni wodę, tabletka oczyści nasze wątroby i tętnice. Tabletka – to doskonałe rozwiązanie na wszystko – w dodatku łatwe i proste. A Ty, Marcinie, coś komplikujesz, kołujesz, namawiasz do wyrzeczeń, do pracy nad sobą, do zmian naszych przyzwyczajeń… Uuuuu…. Nieładnie… :)) (…) Komentarz Janusza Dąbrowskiego 

Wiecej: http://www.eioba.pl/a/44e1/mechaniczne-podejscie-do-chorego#ixzz2IPZPIdpK

 

Po latach dochodzę do wniosku , że urodziłem się z wizją, że świat, do którego „wpadłem”, jest pełen życia i tłumnie go zamieszkują przeróżne arcyciekawe istoty. Oczywiście, na początku, zanim zobaczyłem uśmiech Mamy, i poczułem jej ciepło, pogawędził ze mną Anioł Stróż. Powiedział, że trafiłem do kochającej niemowlaki rodziny, i niczego, i nikogo nie powinienem się lękać i , że zawsze był i będzie przy mnie. Jako dziecko przyglądałem się idącej po ziemi dżdżownicy. Przybliżyłem do niej rękę a ona zaczęła uciekać. . Wyczuła , że jestem obok. Pomyślałem: dżdżownica nie ma pojęcia kto ja jestem, nie widzi mnie a reaguje, ja z kolei nie widzę Anioła Stróża a reaguje na jego obecność i ostrzeżenia , więc: Anioły też muszą mieć koło siebie Istotę, której nie widzą aleczują jej obecność. I tak dalej i tak dalej aż do jakiegoś Absolutu w opisie którego mędrcy proponują milczenie. (nasze ograniczone zmysły a nawet wyobraźnia juz tak daleko nie sięgają).

To moje widzenie świata zmieniło się przy pewnym incydencie. Otóz, nie lękając się niczego, i jadąc jak wariat na łyżwach, potknąłem się, i uderzyłem głową w kamienną ławkę. Dobrnąłem do domu z twarzą we krwi i ukruszonym przednim zębem. Mama rozpłakała się .. i ja też. Wtedy to doszedłem do wniosku, że nie wystarczy mieć Anioła Stróża i warto samemu zadbać o siebie by nigdy już nie powodować matczynych, ani niczyich łez.

Zmienia się dookoła nas świat. Nic nie jest takie jak było. Patrzymy inaczej, przeżywamy inaczej, rozumujemy inaczej, inne stawiamy pytania i inne otrzymujemy odpowiedzi. Życie to ruch: materii, uczuć i myśli. Ciągle w dzień i w nocy przebywamy w tych trzech strumieniach. To co z nich bierzemy tworzy naszą osobowość.. i tylko osobowość. Nie przyzwyczajajmy się do niej specjalnie. Potrzebna jest nam do życia na Ziemi i stanowi ochronę- płaszcz naszej Istoty Duchowej ale nie jest naszą Istotnością.

Problem: kim jest ta Istotność w nas? – można łatwo rozwiązać poprzez znany w nauce i w życiu proces – negację. Otóż, nie jesteśmy ciałem fizycznym bo wszystkie nasze komórki zmieniają się (obumierają i rodzą się podczas naszego istnienia na Ziemi). Nie jesteśmy też ani zbiorem uczuć ani też myśli bo sami je możemy zmieniać dowolnie. Więc Istotnością w nas, tym Kimś kto zmienia uczucia i myśli swoje jest… oczywiście To co pozostaje z nas po odrzuceniu ciała, uczuć i myśli. Okazuje się, że cały nasz rozwój polega na świadomym utożsamieniu się z tak rozumianą Istotnością.- Istotą duchową. A Dobrą Nowiną jest to, ze ta Istotność jest najprawdopodobniej cząsteczką Absolutu o którym, rzecz jasna – milczymy. Jesteśmy więc Tajemnicą sami dla siebie. Wspaniałe to wyzwanie i mamy nad czym pracować…. przez całe życie.

 

—————————-

Mechaniczno-materialistyczna nauka o życiu widzi w sercu pewien rodzaj pompy, która pędzi krew w ciele, w odpowiedni sposób i jest przyczyną obiegu krwi. Duchowe poznanie wykazuje zgolą coś innego. Dla niej pulsacja krwi, i jej cała wewnętrzna ruchliwość jest wyrazem i skutkiem działania zdarzeń procesów psychicznych. Zblednięcie skutkiem uczucia lęku, czerwienienie się pod wpływem odczuwań wstydu – są „grubymi” – bardziej pospolitymi i jako najmniej subtelne, łatwo widocznymi skutkami oddziaływania psychiki na krew.  Jednak wszystko, co zachodzi we krwi, jest tylko wyrazem tego, co dzieje się w psychice. Tylko, że zależność pomiędzy pulsacją krwi, a psychiką jest głęboko tajemna. I nie przyczyną, ale skutkiem pulsacji krwi są wibracje serca. W przyszłości serce nieść będzie w świat zewnętrzny – za pomocą dowolnych wibracji – oddziaływania tego, co dzieje się w psychice.

Były lata kiedy bardzo często nurkowałem z partnerem. Wykonywaliśmy prace podwodne jeżdżąc po całej Polsce oraz intensywnie udzielaliśmy się jako instruktorzy w klubie, który założyliśmy w Warszawie. Obaj setki godzin spędzaliśmy pod wodą. Często jeździliśmy na obozy nurkowe z lekarzem. Przy badaniu tętna, skupiając się i patrząc w monitor, zmienialiśmy częstotliwość bicia swego serca. Wystarczyło przymknąć oczy i wyobrazić sobie głębokie zejście pod wodę na bezdechu. Bawiliśmy się – ku uciesze adeptów sztuki nurkowania obserwujących te eksperymenty.
Wytrenowani nurkowie schodzą na głębokość 150 metrów wstrzymując oddech na około 6 minut. Najciekawsze jest to, że potrafią kontrolować bicie własnego serca i robić tak świadomie aby więcej tlenu zasilało mózg, kosztem innych części ciała.
Jaki z tego wniosek? Otóż, po pewnym treningu możemy, oczywiście w pewnym zakresie, stać się „panami pracy naszego serca”. Czy to nie wspaniałe wyzwanie dla tych, którzy używają rozruszników serca albo tych, którzy mają z nim inne kłopoty?
Nasze serca podlegają naszym uczuciom i myślom. Radość z życia jest dla serca najlepszym pokarmem i najlepszym lekarzem.

———————

 

Fragmenty z publikacji   Rudolfa Steinera

„Duchowe ujęcie widzi w sercu i jego stosunku do tzw. krwiobiegu coś zupełnie innego, niż współczesna fizjologia, która pod tym względem zależna jest całkowicie od mechaniczno-materialistycznych wyobrażeń. Udaje się wiedzy duchowej rzucić pewne światło na fakty, w których współczesna nam wiedza jest zupełnie biegła, ale nie zdołała jednak do pewnego stopnia rozwiązać ich zadawalająco przy pomocy swoich środków. (nauka nie posiada przyrządów zbudowanych z astralnej, mentalnej materii – jedynym takim „przyrządem” jest sam człowiek i oczywiście wpływa na wynik eksperymentu)
Anatomia wykazuje, że mięśnie ciała ludzkiego są w swojej budowie dwojakiego rodzaju. Są takie, które w swoich najmniejszych częściach wykazują gładkie pasma i takie, których najmniejsze części wykazują prawidłowe poprzeczne prążkowanie. Gładkie mięśnie są to te, których poruszenia nie zależą, od ludzkiej woli. Gładkimi są np. mięśnie jelit, które przesuwają pokarm prawidłowym ruchem. bez wpływu woli ludzkiej na te poruszenia. Dalej gładkimi są te mięśnie, które znajdują się w tęczówce oka. Te mięśnie służą do poruszeń, powodujących rozszerzenie źrenicy oka; kiedy wystawiona jest na skąpe światło i zwężają, kiedy za dużo światła wpada do oka. Również te poruszenia są niezależne od ludzkiej woli. Natomiast mięśnie prążkowane to te które powodują ruchy pod wpływem woli ludzkiej, np. mięśnie poruszające ręce i nogi.
Od tej ogólnej właściwości wyjątek stanowi serce, które również jest mięśniem. Również serce – w obecnym czasie ludzkiego rozwoju – nie może być poruszane dowolnie, a jest jednak poprzecznie prążkowanym mięśniem. Wiedza duchowa podaje na swój sposób przyczynę tego.
Serce nie pozostanie takim na zawsze, jakim jest teraz. Będzie miało w przyszłości zupełnie inną formę i inne zadania. W przyszłości będzie wykonywać poruszenia na skutek wewnętrznych impulsów ludzkiej duszy. Wykazuje mianowicie już obecnie, jakie znaczenie mieć będzie w przyszłości, kiedy to ruchy serca będą wyrazem ludzkiej woli, jak obecnie podniesienie ręki lub wysunięcie nogi. Ten pogląd na serce łączy się z wiedzą, jaką posiada wiedza duchowa o stosunku serca do tzw. krwiobiegu..

 

 

 
Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 8 czerwca 2013, in Uncategorized and tagged . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: