Zdrowie

Zdrowie

 

„Nasz umysł można przyrównać do ogrodu, który można uprawiać rozumnie lub pozwolić na jego zdziczenie. W zależności od tego, czy jest on pielęgnowany, czy zaniedbywany, będzie wydawał jakiś plon. Jeśli nie zostanie obsiany pożytecznymi roślinami, nie będzie odpowiednio pielęgnowany, zdziczeje i zarośnie mnóstwem bezużytecznych chwastów….”(Noemi)

„Wszystkie rodzaje medytacji się zbiegają

Najstarszą metodą dążenia do wewnętrznej świadomości jest joga. W sanskrycie terminem „Joga” określa się szereg praktyk zmierzającyt do połączenia ciała i umysłu w celu osiągnięcia wewnętrznego spokoju – jest to droga każdego człowieka do jego wewnętrznej „istoty wyższej”. Tradycja ta kieruje się zasadą, że nie ma jednej ścieżki. Wprost przeciwnie – każda kultura i każda jednostka musi znaleźć ścieżkę najbardziej odpowiednią dla siebie. Punktem wspólnym dla wszystkich tych praktyk jest przejściowe odwrócenie uwagi od świata zewnętrznego i skupienie jej na wybranym przedmiocie medytacji.

Przedmioty medytacji różnią się w zależności od szkoły. Mogą dotyczyć ciała i jego doznań, tak jak w hatha-jodze, w której pracuje się nad postawą i oddychaniem. Tradycje tai- chi, czi-kung, nidra-jogi, sofrologii i metod koherencji serca to rozmaite odmiany medytacji skupionej na ciele. Hipnoza, która koncentruje uwagę w szczególnie silny sposób, takż polega na mobilizacji głębokich sił ciała. Można skupić się na płomieniu świecy, świętym wizerunku, słowie (często służą do tego celu słówa „miłość”, „pokój”, „shalom”), modlitwie (Zdrowaś Mario, buddyjskie mantry, sufickie Dhikr etc.) lub krajobrazie (pejzażu jeziora, gór czy drzewa).

W nauczanej… świadomej medytacji wielokrotnie skupia się uwagą na tym, co dzieje się w świadomości w danej chwili, bez długiego zatrzymywania się na czymkolwiek; po prostu obserwuje się spontanicznie napływające zdarzenia. Jeśli przychodzi myśl, nazywa się ją myślą i przenosi uwagę dalej. Jeśli ukazuje się emocja, nazywa się ją emocją i nie zatrzymuje na niej. Tak samo postępuje się z odczuciami, dyskomfortem, pragnieniem, by przerwać ćwiczenie etc.

Tradycja jogi dopuszcza także praktyki wyższego rzędu, takie jak studiowanie świętych tekstów oraz działalność humanitarna uprawiana pod warunkiem, że nie traci się z pola widzenia świadomości chwili obecnej. Kluczem jest zawsze kontrola uwagi. Każda z tych dróg, dzięki rygorystycznemu panowaniu nad uwagą, daje możliwość uzyskania tego samego stanu wewnętrznej koherencji, sprzyjającego integracji i harmonijnemu funkcjonowaniu rytmów biologicznych.

Techniki i ich poszczególne zastosowania nie są tym, co liczy się najbardziej. Nie istnieje sekretne magiczne hasło, za pomocą którego można uleczyć konkretna chorobę. W jodze tantrycznej nie ma jednej pozycji, która pozwoliłaby idealnie zsynchronizować wszystkie moce ciała.

Najistotniejsze dla ich mobilizacji jest codzienne odnawianie kontaktu – ze szczerością, dobrą wolą i spokojem – z siłą życiową, która nieustannie wibruje naszych ciałach, l pokłonienie się jej.

—————————-

Kiedy goją się dawne rany, uwalnia się też energia, która była wykorzystywana do wypierania przeszłości. Co jednak dzieje się ze zwkykłymi porażkami i triumfami naszego codziennego życia? Reakcje na wyzwania codzienności wywołują zmiany fizjologiczne, te zaś z kolei mogą osłabiać naszą obronę przed chorobą. Unikanie stresu za wszelką cenę jest niewykonalne, można jednak regularnie uwalniać napięcie, Doświadczenie pozwala nauczyć się puszczać stres mimo, wówczas spływa po nas tak jak woda po kaczce.

Wielkie tradycje szamańskie i pradawne metody leczenia zawsze odwoływały się do zdolności umysłu, który potrafi ożywiać tkwiące gdzieś głęboko siły ciała. Starożytny chiński ideogram oznaczający słowo „myśl” składa się z dwóch znaków: „mózg” i „serce”. W starożytnej filozofii chińskiej aktywność umysłu postrzegano jako połączenie rozumu i emocji. Współczesna medycyna wykazała, że nie jest to poetycka metafora, lecz głębokie rozumienie funkcjonowania organizmu, które można wykorzystać.

Mózgi ciała

W sercu znajduje się czterdzieści tysięcy neuronów stanowiących coś rodzaju małego, na poły autonomicznego mózgu. Za ich pośrednictwem utrzymuje ono ścisły związek z mózgiem właściwym, umieszczonym w czaszce. Niektórzy neurolodzy i kardiolodzy, tacy jak doktor J. Andres Armour z Uniwersytetu w Montrealu, mówią o zintegrowanym układzi serce-mózg.

Ciało nasze zaopatrzone jest w kilka milionów neuronów, które zdaniem doktora Michaela Gershona, szefa Wydziału Patologii i Biologii Komór na Uniwersytecie Columbia, tworzą jeszcze jeden „mózg”. Doktor Candace Pert z Amerykańskiego Instytutu Zdrowia wykazała, że układ immunologiczny nieustannie wymienia z mózgiem cząstki informacji. 
W XVII wieku holenderski filozof Baruch Spinoza przewidział, a wielki neurolog Anton Damasio – obecnie pracownik Uniwersytetu Południowej Kalifornii w Los Angeles – na przełomie XX i XXI wieku udowodnił, że każde ze zdarzeń dostępne świadomości wywołuje wibracje we wszystkich organach ciał nie tylko w mózgu. W naszych ciałach nieprzerwanie toczy się rozmowa. To, co nazywamy autonomicznym układem nerwowym, bez ustanku wymienia informacje. Poza wiedzą świadomości, bez sterowań wolą, układ ten reguluje bicie serca, ciśnienie krwi, oddychanie etc.

Ponadto organy wewnętrzne wymieniają również informacje za pośredctwem hormonów – tak jak opisuje to Candace Pert – tworząc równoległy system komunikacyjny. W wyniku tego pojedyncze impulsy, pragnienia i decyzje są tylko zewnętrznym objawem owego „brzęczenia” molekuł, z których każda na swój sposób stara się podtrzymać otaczające ze wszystkich stron życie. One także oddziałują na te pulsacje.

Zdrowie jest rezultatem równowagi panującej pomiędzy tymi wszystkimi zmianami – harmonijnej wszechobecnej wibracji. To dusza, której siedliska nie stanowi żaden pojedynczy organ, lecz która powstaje w wyniku współziałania wszystkich elementów. 

Zdrowie nie zależy od jednego organu lub konkretnej funkcji, lecz od relacji panujących między organami. Kiedy owe relacje zostają zachwiane, zdrowie znika.

 

Użyłem fragmenty z książek Davida Sevan-Schreibera  (lekarza i naukowca)

 

 

 

 

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 8 czerwca 2013, in Uncategorized and tagged . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: