Sekret życia…

 

…tkwi w tym, żeby „umrzeć, zanim umrzemy” i stwierdzić, że śmierci nie ma.

Pewien młodzieniec przeszedł przez pustynie i w końcu dotarł do klasztoru, gdzie pozwolono mu wziąć udział w jednym z kazań opata. Tego popołudnia opat mówił o znaczeniu pracy w polu. Kiedy skończył, młodzieniec rzekł do jednego z mnichów:

– Doprawdy jestem zaszokowany. Spodziewałem się, że usłyszę światłe kazanie o grzechu i cnocie, a opat mówił tylko o pomidorach, nawadnianiu, i tym podobnych rzeczach. Tam, skąd pochodzę, wszyscy wierzymy, że Bóg jest łaską i że jedyne, co mamy robić, to modlić się. Mnich uśmiechnął się i powiedział:

– My tu wierzymy, że Bóg wykonał swoją część, a reszta należy do nas.

—————–

Chleb – „owoc ziemi i pracy rąk ludzkich” – jest podstawowym pokarmem naszej cywilizacji. Nadszedł jednak czas, gdy warto pożegnać się z białym pieczywem. Oto dlaczego:

1. Zbyt zmodyfikowane

Pszenicy nie można już dziś uznać za pokarm zdrowy i odpowiedni dla wszystkich. Nawet ekologiczna czy pełnoziarnista jest obecnie wysoce zmodyfikowaną hybrydą. Zawiera zbyt wiele glutenu (białka, które ma tendencję do podrażniania ścian jelit), a znacznie mniej minerałów i witamin niż pszenica sprzed stu lat.

To wielka szkoda, ponieważ ten niegdyś pełnowartościowy pokarm dziś stosowany jest w mąkach oraz dodawany do żywności głównie jako substancja zagęszczająca.

2. Zbyt ubogie w błonnik, witaminy i minerały

Mąkę, z której wypieka się białe pieczywo, pozbawia się najpierw najcenniejszych składników, aby… nakarmić nimi świnie i inne zwierzęta hodowlane. Pszenica pełnoziarnista nie jest zdrowa, ale przynajmniej zawiera błonnik, witaminy i minerały. Tymczasem w procesie produkcji białej mąki z ziaren pszenicy usuwa się zarodki wraz z otrębami.

To, co pozostaje, zawiera śladowe ilości błonnika i jest ubogie w minerały i witaminy. W zasadzie niewiele różni się od skrobi. To kalorie w czystej postaci, bez cennych składników odżywczych.

Doszliśmy już do takich absurdów, że papierowe pudełko po płatkach śniadaniowych może zawierać podobną ilość mikroelementów, co same płatki. O ile nie więcej…

I nie daj się zwieść etykietom informującym, że płatki „wzbogacono” w witaminy (odnosisz więc wrażenie jakby dodano je do tych istniejących). Niektóre płatki „wzbogaca się” właśnie dlatego, że są one tak bardzo ubogie w składniki odżywcze – zaalarmowali o tym naukowcy już w 1945 r. Część producentów dodaje zatem 3 lub 4 witaminy i trochę żelaza. Ale to tak, jakby ktoś ukradł nam z konta 10 tysięcy złotych, a potem postanowił nas „wzbogacić”, wręczając 2 złote.

3. Zbyt słone

Współczesny chleb jest zbyt słony. Kilogram zawiera zwykle około 19 g soli. Jedna bagietka (250 g) zawiera 4,7 g soli , czyli prawie tyle, ile wynosi maksymalne dzienne spożycie zalecane przez WHO – Światową Organizację Zdrowia (5 g dziennie na osobę). W raporcie AFSSA (Francuskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności) opublikowanym w 2002 r., chleb (i suchary) znalazły się na czele listy produktów na co dzień dostarczających nam soli.

Tymczasem chleb wyprodukowany bez dodatku soli powinien zawierać zaledwie od 0,2 do 2,2 g chlorku sodu na kilogram.

4. Zbyt słodkie

Białe pieczywo nie należy już do cukrów wolno przyswajalnych. Bez wątpienia jest cukrem „szybkim”, o wysokim indeksie glikemicznym, który powoduje gwałtowny wyrzut insuliny i reaktywną hipoglikemię.

Indeks glikemiczny określa wpływ spożywanych pokarmów na glikemię (stężenie glukozy we krwi) mierzoną co 15 minut przez dwie godziny po jedzeniu.

Indeks równy 100  odpowiada czystej glukozie, indeks równy 90 białemu pieczywu, które – jak już wyjaśniłem – jest czystą skrobią, a skrobia to nic innego niż łańcuch cząsteczek glukozy.

Oznacza to, że spożywanie białego pieczywa jest gorsze niż zajadanie się kostkami cukru. Gwałtownie podwyższa poziom cukru we krwi, zakłócając pracę trzustki, a także powoduje pik insulinowy, co z czasem może doprowadzić do insulinooporności, cukrzycy, otyłości i chorób sercowo-naczyniowych.

5. Zbyt bogate w gluten

Dzisiejsze zboża, będące efektem różnych modyfikacji, zostały wyselekcjonowane ze względu na wysoką zawartość glutenu. Gluten to mieszanina białek – im więcej go w mące, tym wypiekany z niej chleb będzie bardziej wyrośnięty, elastyczny i miękki. Takie pieczywo wygląda ładniej i ma większą objętość, więc lepiej się sprzedaje.

Problem w tym, że układ trawienny wielu z nas nie toleruje glutenu w takich ilościach, w jakich dostarcza nam go współczesne pieczywo. Nietolerancja glutenu zaś powoduje zmęczenie, bóle brzucha, biegunkę, refluks żołądkowo-przełykowy, problemy ze stawami, egzemę, a nawet może powodować zaburzenia neurologiczne.

Czas na rewolucję?

Filozof Guy Debord dziwi się, że piekarzom udało się zastąpić prawdziwy chleb imitacją, nie wywołując przy tym rewolty. Przecież jeszcze przed rewolucją francuską z 1789 r. próby fałszowania chleba zakończyły się… zamieszkami społecznymi. Tymczasem współcześnie, około dziesięciu lat temu z większości krajów europejskich prawie zniknął chleb – zastąpiono go pseudochlebem (mąki nieodpowiednie do wypieku chleba, chemiczne substancje spulchniające oraz elektryczne piece), a to potworne wydarzenie nie tylko nie wywołało żadnej spektakularnej fali protestów, ale nawet nikt o tym głośno nie wspomniał1.

Wniosek

Sardynki, sałatę, jajka na twardo czy szynkę można równie dobrze jeść bez chleba. A co ważne, poczujesz się po takim posiłku lekko i energetycznie.

Życzę zdrowia
Jean-Marc Dupuis

Źródło

1.  Guy Debord, Encyclopédie des nuisances, tome I, fascicule 5, 1985

 

 

 O pochwale „zdrowego rozsądku” 

Uwolnij się od „pseudo- białego – pieczywa: Po trzykroć – TAK!

Zrobisz to „natychmiast”  w „Tu i Teraz” gdy uwolnisz się z niewoli pseudo-czasu i  pseudo-umysłu. 

 

„Wyobraźmy sobie Ziemię bez ludzi, zamieszkaną wyłącznie przez rośliny i zwierzęta. Czy na takiej planecie nadal istniałaby przeszłość i przyszłość? Czy można by na niej w jakikolwiek sensowny sposób mówić o czasie? Pytania w rodzaju „Która godzina?” lub „Który dzisiaj?”- gdyby w ogóle ktoś jeszcze mógł je zadać – nic by nie znaczyły. „Jaka znowu godzina?” – zdziwiłby się. „Przecież to jasne, że teraz jest teraz. Coś poza tym istnieje?”

Umysł i czas są nam, owszem, potrzebne do funkcjonowania w tym świecie, ale w pewnej chwili przejmują władzę nad naszym życiem i właśnie wtedy pojawiają się w nim rozmaite zaburzenia, ból i smutek. Aby zapewnić sobie trwałą władzę, umysł nieustannie usiłuje przesłonić teraźniejszość przeszłością i przyszłością. W ten sposób żywotność i nieskończone możliwości twórcze istnienia, nierozdzielnie związane z obecną chwilą, przesłania czas, a prawdziwą naszą naturę – umysł.

W ludzkim umyśle gromadzi się coraz cięższe brzemię czasu. Wszyscy pod nim się uginamy, zarazem jednak powiększając je, ilekroć ignorujemy lub negujemy drogocenną teraźniejszość lub wyznaczamy jej skromną rolę narzędzia, pozwalającego dotrzeć do którejś z następnych chwil, choć te istnieją jedynie w umyśle, a nigdy w rzeczywistości. Czas, nagromadzony zarówno w umysłowości zbiorowej, jak i w umysłach poszczególnych osób, zawiera też niezmierzone osady bólu, wyniesionego z przeszłości. Jeśli zapragniemy zaniechać przysparzania cierpień sobie i innym, jeśli nie chcemy pomnażać osadów zastarzałego bólu, który wciąż w nas żyje , przestańmy stwarzać czas, a przynajmniej twórzmy go tylko tyle, ile koniecznie potrzebujemy, żeby uporać się z praktyczną stroną życia.

Pamiętajmy, że emocja jest reakcją ciała na poczynania umysłu. A jakiś to komunikat nieustannie przekazuje ciału Ego – to fałszywe „Ja”, które umysł zmajstrował? „Uwaga, coś mi grozi”. Jaką zaś emocję wywołuje ten ciągły sygnał? Oczywiście lęk. Na pozór miewa on rozmaite przyczyny. Jest lęk przed stratą, lęk przed porażką, lęk przed zranieniem itd., ale w gruncie rzeczy każdy rodzaj lęku to po prostu strach Ego przed śmiercią, zagładą. Z punktu widzenia Ego śmierć nieustannie czyha tuż za rogiem. Gdy utożsamiamy się z umysłem, lęk przed śmiercią wywiera wpływ na wszystkie aspekty naszego życia.

Nawet coś tak pozornie trywialnego i „normalnego”, jak przemożna chęć stawiania na swoim i udowadniania, że rozmówca nie ma racji -obrona postawy umysłowej, z którą się utożsamiamy -bierze się z lęku przed śmiercią. Jeśli utożsamiamy się z jakąś postawą umysłową i nagle się okazuje, że jesteśmy w błędzie, nasze oparte na tożsamości z umysłem poczucie ,Ja” staje w obliczu groźby unicestwienia. Jako Ego nie możemy więc sobie pozwolić na to, żeby nie mieć racji. Być w błędzie znaczy umrzeć. Wiele wojen stoczono o to, kto ma słuszność, i z tegoż powodu rozpadło się niezliczone mnóstwo związków.

Kiedy nie utożsamiamy się już z umysłem, to, czy mamy rację, czy nie, w żaden sposób nie wpływa na nasze poczucie Ja”. Przestajemy więc odczuwać potężny i zupełnie nieświadomy przymus dowodzenia własnej słuszności. Przymus – który jest wszak formą przemocy. Potrafimy wtedy wyrazić swoje uczucia i myśli jasno i stanowczo, ale bez żadnych agresywnych ani obronnych zagrań. Nasze poczucie ,Ja” wyrasta wówczas bynajmniej nie z umysłu, lecz z głębszych, prawdziwszych rejonów w nas.

Dopóki życiem kieruje „Umysł Ego”, nie można poczuć się naprawdę swobodnie; nie można osiągnąć spokoju ani spełnienia – chyba że na tę krótką chwilę, która następuje tuż po zaspokojeniu kolejnej zachcianki. Ponieważ „Ego” jest wtórnym poczuciem ,Ja”, musi utożsamiać się z czymś zewnętrznym. Potrzebuje nieustannej ochrony i dożywiania. Najczęściej spotykane przedmioty utożsamienia to dobra materialne, wykonywana praca, pozycja społeczna i uznanie, wiedza i wykształcenie, wygląd zewnętrzny, rzadkie umiejętności, związki z ludźmi, własna przeszłość i dzieje rodziny, systemy wierzeń. Kategorie, na których ego opiera swoją tożsamość, niejednokrotnie miewają charakter zbiorowy: polityczny, narodowy, rasowy, religijny itd.

Wszystkich tych zewnętrznych spraw prędzej czy później będziemy się musieli wyrzec. Może trudno uwierzyć, że w żadnej z wymienionych rzeczy nie zdołamy odnaleźć swojej tożsamości Najpóźniej to odczujemy w chwili zbliżania się śmierci. Śmierć polega na złuszczeniu wszystkiego, co nie było nami. Sekret Życia tkwi w tym, żeby „umrzeć, zanim umrzemy” i stwierdzić, że śmierci nie ma.”

Po wczytaniu się w Eckhart Tolle

                                                                                                               ————-

Pustelnik z klasztoru zwrócił się do opata:

– Wiem dokładnie, co jest celem ludzkiego życia. Wiem dobrze, czego Bóg żąda od człowieka, i znam najlepszy sposób, w jaki można Mu służyć. Ale mimo to nie jestem w stanie zrobić wszystkiego, co powinienem zrobić, aby dobrze służyć naszemu Panu.

Opat długi czas milczał, a potem rzekł:

– Wiesz, że po drugiej stronie oceanu znajduje się jakieś miasto, ale jeszcze nie znalazłeś statku, nie załadowałeś bagażu na pokład ani nie przepłynąłeś bezmiaru wód. Po co więc zaprzątać sobie głowę tym, jakby to było miło pospacerować po jego ulicach? Nie wystarczy wiedzieć, po co się żyje, czy też znać najlepszy sposób, by służyć Bogu. Wprowadź swoje zamiary w czyn a droga sama ci się ukarze.

 


Autor: Marcin Sznajder
Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 6 listopada 2013, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: