Czekając…

Czekając…

Czytając Noemi artykuł  o Ogniu …. http://www.eioba.pl/a/4gi6/ogien

wyobraziłem sobie Noemi  tańczącą, klaszczącą, śmiejącą  się i płomiennie przemawiającą tak jak Anastazja z książki Władimira Megre

Na jeziora lodową taflę  i  chmury prześwitywały promyki słońca. Płatki śniegu spadały na dachy domów i liście krzewów.  A ona, mówiąc z podnieceniem,  nagle  w dłonie klasnęła i zaśmiała się. Śmiech dźwięczny,  po brzegu i po jeziora tafli się rozlał. W dziecięcym podnieceniu zaczęła tańczyć. Na jej rozpromienionej twarzy promienie słońca również zatańczyły. I nagle wszystko wokół zamarło.. Powietrze  stało się bardziej niebieskie, wiatr ustał  a ona przemówiła:

Prorocy !

Od tysiącleci głoszący przemijalność, nieuchronny koniec ziemskiego bytu, straszący ludzi piekłem, sądem ostatecznym.Jesteście winni  temu, że człowiek z trudem Niebo rozumie.

Nostradamusie !

Stworzyłeś swoją myślą daty  kataklizmów Ziemi. Zmusiłeś wielu ludzi, by ci uwierzyli, i  ich myśli wplotłeś dla urzeczywistnienia  okropieństw.  Niech twoja myśl z moją się zmierzy.

Nauczyciele Dusz!

Próbujecie wmówić człowiekowi, że jest słaby Duchem, że nie wie nic o duchowym rozwoju i tylko wam, wybrańcom, wszelka Prawda jest dostępna,  i tylko ukorzenie się przed wami udostępnia całą prawdę Wszechświata.    Człowiek nie potrzebuje pośredników.

Jasnowidzący !

Stworzyliście mrok i piekło. Straszycie człowieka w imieniu Stwórcy.  Spalę Promieniem  mrok wiekowych przesądów i niegodziwości.

Wodzowie!

W imię swoich interesów kłamstwami ludzi w wojny wciągacie. Stoję przed wami. To będzie bój bez bitwy.

Moje pramatki, ojcowie moi!

Przekażcie mi moc, którą chroniliście dla mnie tak troskliwie. Rozdajcie ją wszystkim tym, którzy mogą przyjąć Światło. Wszystko co złe niech odejdzie z Ziemi !

-Przestań, po co sama nieczyste siły przywołujesz? – powiedziałem.

– Nie bój się ich. Oni wszyscy są tchórzami.  – nogą tupnęła,  zaśmiała się dźwięcznie, i znów zawirowała niczym baletnica.

A nad nią, na niebie,  rozbłysło jakieś niezwykle światło? Jak gdyby niebiosa zapisywały to co ona  w natchnieniu  z Ziemi przesyłała.

Mówiła:

Prawda jest od zarania u każdego w Duszy. Teraz, dzisiaj, a nie jutro, niech szczęśliwy będzie każdy człowiek! Stwórca wypełnia szczęściem każdą naszą chwilę. W jego pomysłach nie ma miejsca na piekielne męki w ogniu.

Na śniegu zapłąnęło ognisko: 

Mówi się, że ognisko to coś, co skupia ludzi, co daje specyficzny klimat pełen zadumy i podniosłości, ludzie są braćmi i siostrami. Jest unaocznieniem czegoś, co trudno sprecyzować, czegoś pomiędzy radosnym braterstwem a przyjaźnią. Jest widzialnym znakiem tego, co niewidzialne. Ogień płonie, spala, rozświetla i ogrzewa…

Jest w ogniu siła magiczna – kto choć raz patrzył w ogień, ten wie, jak trudno oderwać od niego wzrok.  Zapalmy więc ogień w ciepłą noc i zobaczmy, co nam opowie.: „(Noemi)

Patrzyłem i przypomniała mi się taka oto pieśń:

Płoną góry, płoną lasy w przedwieczornej mgle
Stromym zboczem dnia słońce toczy się
Płoną góry, płoną lasy, lecz nie dla mnie już
Brak mi listów Twych, ciepła Twoich słów

Rzuć między nas najszerszą z rzek
Najgłębszy nurt, najdalszy brzeg
Rzuć między nas to, co w nas złe
A ja i tak odnajdę Cię!

Płoną góry, płoną lasy, nim je zgasi zmierzch
Znowu minie noc, znowu minie dzień
Płoną góry, płoną lasy, lecz nie dla mnie już
Brak mi zwierzeń Twych, ciszy Twego snu

Rzuć między nas najdłuższy rok
Najskrytszy żal, najgłupszy błąd
Rzuć między nas, to co w nas złe
A ja i tak odnajdę Cię!

Słowa: Janusz Kondratowicz
Muzyka: Seweryn Krajewski
http://www.youtube.com/watch?v=p0nbPGosh38

BYŚCIE NA TYM ŚWIECIE DO KOŃCA DNI SWOICH BYLI SZCZĘŚLIWI

A mistrz rzekł do zgromadzonych:

– Gdyby człowiek powiedział Bogu, że chce pomóc cierpiącemu światu, bez względu na cenę, jaką musiałby zapłacić, i gdyby Bóg pouczył go, jak ma to zrobić, czy człowiek ten powinien zrobić, jak mu kazano?
– Oczywiście, mistrzu! – krzyknął tłum. – Gdyby Bóg go o to prosił, radością byłoby dlań znosić nawet piekielne męki!
– Bez względu na to, jakie to męki i jak trudne byłoby to zadanie? – pytał dalej mistrz.
– To honor zawisnąć. Chwała do krzyża być przybitym. Chwała spłonąć na stosie, jeśli tego właśnie oczekiwałby Bóg. – odpowiedział tłum.
– A gdyby Bóg – zapytał mistrz – powiedziałby wam prosto w oczy: NAKAZUJĘ WAM, BYŚCIE NA TYM ŚWIECIE DO KOŃCA DNI SWOICH BYLI SZCZĘŚLIWI, co byście wtedy zrobili?

A tłum pogrążył się w ciszy; na zboczach gór, w dolinach, gdzie zgromadzili się wszyscy, nie było słychać ni głosu, ni dźwięku żadnego..

W oczekiwaniu na Świąteczny Śnieg – zimowe fotki z okolic Augustowa

Podziwiam… żywa choinka Noemi
Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 14 Listopad 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: