Jedz tak jak oddychasz

Jedz tak jak oddychasz

Gdybyśmy żyli w Raju, potrzebne do życia jedzenie byłoby w powietrzu, którym byśmy oddychali. Jedzenie byłoby tożsame z oddychaniem. Można łatwo sobie to wyobrazić. Pyłki wszelkich rajskich roślin –  unosiłyby się w powietrzu. Oddech i Słońce dawałyby nam wystarczającą energię!! Żyć nie umierać! Bardzo daleko odeszliśmy od takiej „wizji” – Raju na Ziemi. Może tak odżywiali się Adam i Ewa? Kto to wie? No cóż, zostało nam co pewien  czas oczyszczać organizm z trucizn, które nam funduje nasza cywilizacja i marzyć… i marzyć o zdrowym jedzeniu i o utraconym Raju.

Adept postu

Poznałam Amerykanina mającego sześćdziesiąt lat, który przemierza trzy kilometry dziennie i którego ulubioną radą jest: „Mniej znaczy więcej”. Zachowuje on post jeden lub dwa dni w tygodniu. Siedem dni na początku każdej pory roku pozostaje na diecie sokowej. W tym czasie przez cały dzień sączy sok przygotowany z sześciu pomarańczy, trzech grejpfrutów, dwóch cytryn i wody mineralnej w ilości równej ilości soku z owoców.

Gdy w XIX wieku chory szedł do lekarza, ten zalecał mu na początek lewatywę. Długo wyśmiewano ten rodzaj praktyk, ale znów stały się one modne. Mają nowe formy, lecz ich założenia są identyczne. Lewatywę wykonuje się przede wszystkim w celach profilaktycznych lub kosmetycznych (utrata wagi, poprawa wyglądu skóry). Nie lekceważ zaparć. Ich wynikiem jest zatrucie krwi, mogą one być też przyczyną poważnych chorób. W jelicie grubym mnożą się bakterie gnilne, pojawiają się polipy, czasem rak.
Zaparcia są często chroniczne podczas podróży lub gdy w naszym życiu zachodzą zmiany. Złość, stres, niepokój także przeszkadzają w dobrym funkcjonowaniu jelit. Mózg wysyła sygnał, który blokuje pracę wnętrzności. Źle funkcjonujące jelita podlegają deformacji, są zablokowane, ich ściany oblepiają masy kałowe, co powoduje bóle głowy, obrzęki nóg, cellulit, hemoroidy itp.
By uregulować trawienie, staraj się zjadać co najmniej trzydzieści gramów błonnika dziennie. Bogate jego źródła to chleb razowy, nie łuskany ryż, fasola, algi, agar (można go kupić w sklepie z żywnością naturalną), bataty, śliwki suszone, jarzyny i owoce.
Jeżeli jesz zbyt dużo lub tłusto, błonnik nie zadziała. Cukier, alkohol, biała mąka, mięso, dodatki chemiczne utrudniają trawienie, powodują procesy gnilne w jelitach.
To nie żołądek trawi pokarm, robią to jelita. Ale żołądek nie może być wypychany kawałkami potraw. Żuj każdy kęs tak, by idealnie go rozdrobnić i wymieszać ze śliną. Wieczorem jedz lżejsze posiłki, by ulżyć wątrobie. Noc jest czasem usuwania tego, co zbędna i oczyszczania organizmu.

Cudownym produktem neutralizującym zakwaszenie ciała jest cytryna. Przez dwadzieścia jeden dni pij od rana do wieczora wodę z sokiem z cytryny. Pierwszego dnia z jednej cytryny, drugiego z dwóch, trzeciego z trzech i tak dalej, aż do jedenastego dnia ( z jedenastu cytryn!). Następnie zmniejszaj liczbę owoców o jeden dziennie, aż dojdziesz do jednego. Może się wydawać, że wypicie takiej ilości soku jest przesadą ile jeżeli pijesz go w niewielkich dawkach kilka razy A ciągu dnia, terapia nie jest nieprzyjemna, a jej efekty są niezwykłe, zwłaszcza u ludzi cierpiących na cukrzycę. Możesz się o tym przekonać, sprawdzając papierkiem lakmusowym pH swojego moczu.
Pamiętaj także, że produkty zbożowe, spożywane w zbyt dużych ilościach, nawet jeżeli są zrobione z pełnej i znakomitej jakości mąki, zakwaszają organizm. Zasadowa jest jedynie większość warzyw i owoców.
W przypadku zaparć i ogólnego zmęczenia unikaj spożywania zbyt dużej ilości jajek, skorupiaków, przypraw i alkoholu. Są to produkty działające na twój organizm zakwaszające, osłabiające układ odpornościowy.

Długa tradycja postu

Post jest praktykowany od pradawnych czasów z powodów zarówno dietetycznych, jak i duchowych. W wielu krajach do dziś ma charakter rytualny. Nie pozbawia organizmu niczego, co jest istotne dla zdrowia. Nie kosztuje ani grosza. Poszczą nawet zwierzęta. Po odbyciu postu organizm potrzebuje mniej pożywienia i zadowala się małymi porcjami. Czujesz, że masz kości i że krąży w tobie energia. Pracujesz z większym entuzjazmem, a problemy wydają ci się mniej poważne. Masz wrażenie, że ciało i umysł przestają ciągle czegoś chcieć, domagać się, pragnąć, zazdrościć, pożądać… Znikają wszystkie negatywne uczucia. Post pomaga wrócić do bardziej zrównoważonego odżywiania. Umysł nie jest już przegrzany. Możemy żyć, zjadając jedną trzecią tego, co zjadaliśmy dotychczas.

Psychiczne przygotowania do postu

Krótkie, następujące po sobie głodówki są łatwiejsze pod względem psychicznym i fizycznym niż te trwające kilka tygodni, wymagające pewnego przyzwyczajenia. Poszczenie jest praktyką, w której należy się doskonalić. Zacznij od powstrzymywania się od przyjmowania pokarmu przez pół dnia, następnie przez jedną dobę, później przez dwie – w czasie spokojnego weekendu lub wakacji. Jeżeli chcesz podjąć dłuższy post (maksimum dwadzieścia dni), nie rób tego bez zasięgnięcia rady dietetyka lub specjalisty w dziedzinie żywienia.
Jednodniowy post raz w tygodniu lub dwudniowy raz w miesiącu powinny stanowić część naszej higieny żywienia. Post wymaga determinacji i wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny. Toksyny, których źródłem są pożywienie, alkohol, papierosy, stres, mogą dzięki niemu zostać usunięte z komórek. Zanim rozpoczniesz post, wiedz, że gorzej go przerwać, niż nigdy nie zacząć. Żołądek się kurczy i wydziela mniej soków trawiennych, jeżeli zatem zaczniesz jeść, nie przygotowując się do tego, problemy gwarantowane. W okresie, gdy nie przyjmujesz pokarmów, pij, przebywaj na powietrzu, ćwicz i unikaj problemów. Przegotuj swój post niczym rytuał. Wyobrażaj sobie radość i korzyści, które ci przyniesie. Nie da on pozytywnych wyników, jeżeli się do niego zmuszasz i podejmujesz go tylko dlatego, by stracić na wadze. Przypomnij sobie, że przede wszystkim daje on energię, oczyszcza organizm i poprawia nastrój.
Jak już powiedziałam, do postu trzeba się przygotować psychicznie. Na początku spróbuj nic nie jeść podczas weekendu trzy, cztery razy w roku i przeprowadź sprzątanie swojego organizmu. Głodówka jest bezużyteczna, jeżeli nie zostaje podjęta w duchu umiarkowania i poszanowania dla organizmu. Jej powodzenie zależy głównie od twojego stanu ducha w chwili, gdy ją zaczynasz. Podczas postu pij dużo wody mineralnej. Pomaga ona w wydalaniu toksyn pochodzących ze spalania tkanki tłuszczowej. Kup sobie ładny kubek i zamów dwie zgrzewki wody gazowanej. Apetyt stopniowo zniknie. Gdybyś piła na przykład sok owocowy, żołądek byłby stymulowany i ciągle domagałby się pożywienia. Zwykle podniebienie jest cały czas łaskotane przez jakieś pokarmy — smakuje jeszcze ostatni posiłek lub już oczekuje następnego. Gdy niczego nie jesz, pamięć sensoryczna znika, a post staje się przyjemnością. Ale tylko wtedy, jeśli jest całkowity. Organizm zaczyna wówczas korzystać z rezerw i eliminować to, czego ma zbyt dużo. Przerwa w spożywaniu pokarmów pomaga mu spalić nadmiar tłuszczu i wydalać trucizny. Głodówka odtruwa organizm. Jako pierwsze rozkładane są toksyny i chore tkanki. Oszczędność energii, która nie musi być zużywana na trawienie, wspomaga proces oczyszczania
i usuwania szkodliwych substancji z najodleglejszych komórek. Powoli tworzą się nowe tkanki i zaczyna się proces oczyszczania. W czasie postu ciało karmi się samym sobą, równocześnie spalając to, co szkodliwe. Przyczynia się więc on znacząco do utrzymania zdrowia i w dużym stopniu leczy zapalenie stawów, reumatyzm, zapalenie okrężnicy, egzemy i wiele innych chorób. W Indiach lekarze zaczynają terapię chorób nowotworowych od zalecenia głodówki. Hipokrates już dawno temu nauczał, że pożywiając się, karmimy swoje choroby.

W trakcie postu i po jego zakończeniu

Zacznij od zażycia roślinnego środka przeczyszczającego (nie powoduje niebezpieczeństwa uzależnienia). To pomoże ci doświadczyć pierwszych skutków twojego oczyszczenia. Następnie około południa, jeżeli będziesz odczuwać niewielkie osłabienie, weź zimny prysznic i wymasuj ciało. Przypomnij sobie, że żyjesz teraz dzięki spalaniu swojego tłuszczu. Maszeruj trzy godziny dziennie. Będziesz zaskoczona, gdy poczujesz energię, zyskaną dzięki temu, że pozwalasz swojemu żołądkowi odpocząć. Niektórzy mogą myśleć: „Pusty żołądek i siła, by maszerować trzy godziny dzienni. Akurat!”. Ależ tak! Jeżeli na początku jest ci trudno, przypomnij sobie swoją obietnicę: „Iść do przodu małymi krokami”. Zacznij od kwadransa pierwszego dnia. Pół godziny następnego, godzina – kolejnego.
Te małe zwycięstwa nad samą sobą dają ci ufność i wiarę, pozwalają w przyszłości toczyć kolejne bitwy. Nie wybiegaj myślą zbyt daleko, samo wspomnienie jedzenia może wywołać głód. Staraj się więc myśleć o czymś innym. Wyobrażaj sobie przyjemność wynikającą z noszenia bardziej dopasowanych strojów, ze zdobycia większej kontroli nad sobą, z płynniejszego poruszania się, ze zniknięcia drobnych dolegliwości. Stymuluj zmysły oraz intelekt na wszelkie możliwe sposoby: czytaj, medytuj, słuchaj muzyki… Nie spędzaj czasu w łóżku. Im bardziej będziesz zajęta, tym lepiej.
Okres po zakończeniu postu jest równie ważny jak sam post. Nie wracaj do dawnych nawyków żywieniowych, zwłaszcza gwałtownie. Przez pierwszy dzień po zaprzestaniu głodówki pij sok owocowy rozcieńczony wodą, a dopiero wieczorem sok bez wody. Drugiego dnia jedz owoce, a wieczorem jogurt i sałatę. W końcu trzeciego dnia wprowadź małe ilości produktów zbożowych, na przykład jedna kromka chleba razowego w południe, następna wieczorem – z sałatą lub zupą. Żuj jak najdłużej i jedz wolno. Podczas pierwszych posiłków wystarczy kilka kęsów. Do zwykłego pożywienia możesz wrócić około czwartego dnia.”

Fragmenty „Sztuka prostoty” Dominique Loreau

Pość, by:

• stracić na wadze (to najszybszy sposób),
• czuć się lepiej fizycznie i psychicznie,
• wyglądać i czuć się młodziej,
• pozwolić odpocząć organizmowi,
• poprawić trawienie,
• mieć jaśniejsze oczy,
• mieć piękniejszą cerę,
• mieć świeży oddech,
• myśleć sprawniej,
• nabrać lepszych nawyków żywieniowych,
• mieć większą kontrolę nad sobą,
• spowolnić proces starzenia,
• unormować poziom cholesterolu,
• zapobiegać bezsenności i napięciu nerwowemu,
• żyć intensywniej,
• nauczyć swój organizm nie jeść więcej, niż potrzebuje.

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 14 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: