Mądry człowiek – omija szpitale

W maju 2013 roku prasę obiegła informacja o stanie zagrożenia życia dwóch pacjentów szpitala w Lille zarażonych nowym szczepem koronawirusa. Stan chorych tak bardzo się pogorszył, że lekarze nie dawali im najmniejszych szans na wyzdrowienie…

Pierwszy z pacjentów sam naraził się na ryzyko zakażenia, udając się w podróż do małego państwa położonego we wschodniej części Półwyspu Arabskiego nad Zatoką Perską – Kataru, w którym wirus zidentyfikowano i odnotowano zachorowania.

Natomiast drugi z pacjentów to kolejna ofiara złej organizacji opieki szpitalnej. Znalazł się w szpitalu z zupełnie innej przyczyny, ale położono go w sali, w której leżał chory zakażony najbardziej niebezpiecznym wirusem – powodującym śmiertelność chorych przekraczającą 50%. Nie było więc trudno o to, by, przebywając w jednym pokoju z kaszlącym sąsiadem, bardzo szybko został zainfekowany wirusem obecnym we wdychanym powietrzu.

„Pewne jest to, że, aby doprowadzić do przekroczenia bariery gatunkowej, pacjent musiał zostać zainfekowany ekstremalnie dużą ilością wirusów” – oświadczył na łamach dziennika „Le Figaro” Pierre Saliou, epidemiolog i profesor nadzwyczajny szpitala Val-de-Grâce w Paryżu1.

Jedno jest pewne – olbrzymie szpitale, w których przyjmuje się tysiące chorych przybyłych z bardzo różnych przyczyn to istne szaleństwo. Każda osoba, której zależy na własnym zdrowiu i życiu, powinna dwa razy się zastanowić, zanim przekroczy próg szpitala.

Nie jest dziełem przypadku, że szpitale stały się siedliskiem wszelkich zarazków i w nich dochodzi do rozprzestrzeniania się wieloopornych bakterii i śmiertelnych wirusów.

Szaleństwo współczesnych szpitali

Gdybyś kiedyś miał okazję zwiedzać francuskie zabytkowe miasta, przyjrzyj się uważnie „l’Hôtel-Dieu” lub „l’hospice” – to dawne nazwy średniowiecznych szpitali. Były to niewielkie instytucje. Starano się przy tym, aby budynki szpitalne nie były usytuowane blisko siebie. W dużych miastach, w których szpitale musiały być większe, budowano je w formie pawilonów oddzielonych ogrodami. Ogrody te były nie tylko przyjemnym miejscem spacerów, ale pełniły jeszcze inną pożyteczną funkcję. Tworzyły kordon sanitarny oddzielający różne kategorie pacjentów.

Tak więc na przykład kobiety ciężarne nie były umieszczane w tym samym budynku co pacjenci chorujący na gruźlicę, a chorzy na cholerę nie leżeli wśród osób ze zwykłymi złamaniami kończyn.

W obecnych czasach pacjenci niezależnie od tego, z jakiego powodu mają trafić do szpitala, muszą spędzić wiele godzin na oddziałach ratunkowych razem z chorymi przybyłymi z bardzo różnych przyczyn. Na porządku dziennym jest stanie w kolejkach razem z nosicielami przeróżnych wirusów, w tym najbardziej niebezpiecznych wirusów tropikalnych. Niebezpieczne patogeny można spotkać na każdym kroku – w windzie, w toaletach, na korytarzach.

Dlaczego dopuszcza się do takich nieprawidłowości? Są one skutkiem ślepej wiary, pokutującej już od 1945 roku, w postęp technologiczny w medycynie, w skuteczność środków odkażających, antybiotyków umożliwiających pozbycie się wszystkich chorób jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

„Zakażenie bakterią to nic poważnego, wystarczy podać antybiotyk” – takie wydaje się być, bardziej czy też mniej świadome, rozumowanie przeważającej części twórców współczesnych szpitali.

Pacjent dla szpitala czy szpital dla pacjenta?

System szpitalny został skonstruowany nie z myślą o dobru i bezpieczeństwie chorych, lecz dla zapewnienia skutecznej organizacji poszczególnych oddziałów, dla wygody lekarzy i personelu medycznego oraz z uwagi na coraz bardziej skomplikowane wymogi praktyczne i ograniczenia finansowe związane z konsultacjami wielodyscyplinarnymi i ich narzędziami technologicznymi (blok operacyjny, obrazowanie medyczne, badania biologiczne).

Stąd niejednokrotnie odnosi się wrażenie, że szpitale nie są po to, by służyć pacjentom, lecz, że to pacjenci mają się podporządkować szpitalnym prawom. Wynika to z rytmu pracy personelu, harmonogramów, przerw. To pacjent musi budzić się o szóstej rano, aby zmierzyć temperaturę albo czekać godzinami na korytarzu na zwolnienie się tomografu. Odwiedzając niejednokrotnie hospitalizowane osoby, zauważyłem, że ich uczucie znużenia i przygnębienia rośnie wraz z czasem spędzanym w szpitalu do tego stopnia, że stan ten zaczyna stanowić zagrożenie dla zdrowia. Konieczne staje się jak najszybsze wyciągnięcie ich stamtąd, aby mogły znów stanąć na nogi… w swoim własnym domu.

Okna szpitali często pozostają dzisiaj zamknięte, co między innymi ma zapobiegać samobójstwom, podczas gdy świeże powietrze z zewnątrz jest tak przyjemne i niezbędne dla chorych, zamkniętych w pokoju przez wiele dni, tygodni, a czasem nawet miesięcy. Dyrekcja chyba nie zdaje sobie sprawy, że jest to okrutne traktowanie chorych.

Zdrowia życzę!
Jean-Marc Dupuis

Ryzyko, że umrzesz na chorobę związaną z Twoim stylem życia, wynikającą ze sposobu odżywiania się, palenia tytoniu lub braku aktywności fizycznej, wynosi aż 3 do 5. Tak wynika z badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ale masz aż 80% szans, aby uniknąć tych chorób, podejmując proste środki zaradcze, prawdopodobnie nieznane Twojemu lekarzowi.

Źródła:
1) http://www.lefigaro.fr/actualite-france/2013/05/12/01016-20130512ARTFIG00173-coronavirus-la-transmission-d-homme-a-homme-est-confirmee.php

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 14 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: