Nieśmiertelność duszy

Nieśmiertelność duszy

„Spytałam mojego synka, czy pamięta coś z nieba. Odpowiedział: – Tak, mamusiu. Bóg mi powiedział, żebym przyszedł i się o ciebie troszczył, bo tata cię nie kocha i potrzebujesz więcej miłości. Znowu przeżyłam szok, gdy zdałam sobie sprawę, że moim przeznaczeniem było samotne macierzyństwo i problemy ze związkami z mężczyznami.” Lisa Williams

Często zdarza się, że czytając czyjś tekst całkowicie utożsamiamy się z przemyśleniami autora. Te przemyślenia były i są nasze – wspólne. To wielka radość – bo to spotkanie z „siostrzaną lub bratnią duszą”.

Obraz „Anioł” M.S

Zapytał mnie Pan Łukasz:

„Z tego, co wiem, czytając Pana artykuły, miał Pan spotkanie z pewną istotą na pograniczu dwóch światów.Czy próbował Pan może wychodzenia z ciała, kontaktów ze swoją duszą, czy czegokolwiek po tym zdarzeniu? Pytam, bo chciałbym uzyskać ewentualne wskazówki, co i jak robić i zbieram informacje, od kogo się da, na ten temat z ciekawości, bo ilu ludzi, tyle dróg.
Pozdrawiam gorąco!” (Łukasz)

Ma Pan rację – ilu ludzi tyle dróg. W dzieciństwie było to naturalne – spotykałem istoty –  w postaci „cieni”. Być może były one zza „zasłony” ze świata Życia po życiu, ale najczęściej były to cienie najbliższych – cień Mamy, Opiekunów. W czasie zawodowych prac „w momentach dużego ryzyka”  – prace nurkowe, kaskaderskie i inne – silnie odczuwałem obecność Opiekunów zza zasłony. Bardzo możliwe, że dzięki ich ostrzeżeniom żyje jeszcze tu na Ziemi. W takich ekstremalnych momentach czas nie istnieje i można prowadzić dialog. Tego typu dialog prowadzimy też na jawie – w realnie przez nas odczuwanym upływie czasu. Ale zawsze u mnie jest tak, że kontakt nawiązuje Opiekun (Anioł – odpowiada mi ta nazwa). Nie zawsze otrzymuje odpowiedzi na zadane pytania. Albo , może i otrzymuje te odpowiedzi, ale wskazówki nie są dla mnie zrozumiałe?

Kontakt z Duszą? Rozwijając się w kierunku czynienia dobra i bezwzględnej miłości do wszystkich Istot – utożsamiamy się z Dusza – czyli z własną Istotnością (bo Duszą naprawdę jesteśmy). Przychodzimy na Ziemie z konkretnym celem – my jako Dusza ten cel wybieramy. By rozwinąć się w „zderzeniu” z innymi istotami i materialną przyrodą Ziemi i przeżyć , my- Dusza „ubieramy” się w ochronne ciała (mentalne, astralne,materialne). Ochronne ciała zanikają po przejściu w Życie po życie. My – Dusza jesteśmy nieśmiertelni. Oczywiście dbałość o swoje ochronne ciała jest bardzo ważna. Choroby tych ciał uwidaczniają nam i rzecz jasna innym, że zeszliśmy z drogi harmonijnego rozwoju. Dlatego: „w zdrowym ciele zdrowy Duch”

Wychodzenie z ciała? każdy z nas to czyni podczas snu. Robi to nieświadomie lub  świadomie. Sny można świadomie „reżyserować” – można skupić uwagę na innej istocie – leczyć, przekazywać ostrzeżenia, informacje etc (ale trzeba mieć zgodę na takie działania od  osób, którym się chce pomóc). Można też rozwiązywać własne problemy przez „konsultacje” z Opiekunami z Życia po życiu lub konsultacje z osobami aktualnie żyjącymi. Umysł (myśli i uczucia) w jakimś sensie jest więzieniem dla Duszy. Podczas snu uwalniamy się …

Oto fragmenty z „Nieśmiertelność duszy” – Lisa Williams

„Gdy dorastamy, nasze poglądy na wiele spraw zmieniają się przez wpływ społeczeństwa. Z drugiej strony niektórzy pozostają otwarci na Ducha mimo wpływu otoczenia. A jeśli ktoś pozostaje otwarty po ukończeniu ósmego roku życia, ma dużą szansę, że wyrośnie na utalentowaną duchowo osobę.Na przykład mój brat Christian jako dziecko cały czas słyszał i rozmawiał z duchami. Był bardzo otwarty i mógłby pewnie dalej rozwijać ten dar, gdyby sobie na to pozwolił. Ale tak się złożyło, że został jednym z największych sceptyków, jakich znam. W dniu, gdy zmarł nasz dziadek, znalazłam zrozpaczonego brata przed domem dziadków. Uspokoiłam go i spytałam, co się stało poza oczywistym żalem, jaki odczuwał z powodu utraty bliskiej osoby. Odpowiedział przestraszonym i zdezorientowanym tonem: – Właśnie go usłyszałem. Właśnie go usłyszałem – powtórzył. – Odezwał się do mnie i nie mogę sobie z tym poradzić. Rozumiałam, o czym mówił Christian. Dziadek przyszedł, aby się pożegnać po raz ostatni, co było w jego stylu. Ale zaskoczyła mnie reakcja brata: przeraziła go wiadomość od dziadka, który właśnie przechodził na drugą stronę.

Wszyscy, już od najmłodszych lat, znajdujemy się pod wpływem opinii otaczających nas osób. Jako matka chcę, aby mój syn dorastał, formułując własne opinie. ale wiem, że moje działania oraz to, co lubię a czego nie, i tak na niego wpłyną. Nie da się tego uniknąć. Gdy byliśmy mali, wszyscy zostaliśmy poddani obróbce przez naszych rodziców, opiekunów i inne osoby, które znajdowały się w naszym otoczeniu.Mieli zdecydowane poglądy i o nich rozmawiali, często wyrażając przy rym swoje emocje. W ten sposób nauczyliśmy się, co jest -.dobre”, a co „złe”. Sądziliśmy, że to, co mówią dorośli, musi być prawdą, bo się nami opiekowali i nie mieliśmy żadnego powodu, żeby im nie wierzyć.

Gdy mowa o Życiu po życiu, dorośli często mają bardzo zdecydowane poglądy, przez co dzieci mogą poczuć się bardzo zdezorientowane. Małe dzieci mają najczystsze wibracje i nie są skażone wartościami innych, więc są naturalnie otwarte na świat duchowy oraz Życie po życiu. Jeszcze nie mają własnych poglądów i są wciąż niewinne i czyste. Dopiero szukają swojej drogi na świecie i pochłaniają go z szeroko otwartymi z zachwytu oczami.

W oczach dorosłych nie dostrzeżesz już tego zachwytu. Ponieważ ich postrzeganie jest tak nieskażone, dzieci często pamiętają swoje poprzednie wcielenie, a także wydarzenia, które wydarzyły się w Życiu po życiu, zanim nastąpiła ich reinkarnacja. Mogą nawet pamiętać swoje rozmowy z Bogiem oraz inne dyskusje, które miały miejsce przed ich urodzeniem. Maluchy często dysponują wiedzą i mądrością, która zaskakuje głębią, a my dziwimy się, skąd się wzięła ta wiedza. Dzieje się tak, ponieważ dzieci są bardzo zestrojone ze swoimi duszami, a to właśnie dusza jest nośnikiem wiedzy o wszystkim, co powinniśmy wiedzieć. Dzieci patrzą też na życie w kategoriach bieli i czerni. Nie dostrzegają strefy szarości, ponieważ nie osądzają. Gdy osądzamy, narzucamy innym swoje opinie.

Na przykład mój syn Charlie niedawno chciał wiedzieć, dlaczego jedna z moich przyjaciółek była smutna, więc powiedziałam mu prawdę. Przyznałam, że wyszła za kogoś, przez kogo jest bardzo smutna i nie wie, co robić. – Ale to proste – odrzekł Charlie. – Powinna go zostawić i znaleźć kogoś, z kim znowu będzie szczęśliwa. Powiedziałam mu, że to nie takie proste, bo mają wspólne dziecko; ale dla mojego syna to nie był żaden problem. – Mamusiu, my mieszkamy razem, więc jej dziecko może mieszkać z nią – odrzekł, nie osądzając ani nie myśląc o finansowych konsekwencjach czy rodzinnych komplikacjach. Dla niego rozwiązanie nie zawierało odcieni szarości, ale było biało-czarnym wyborem, którego należy dokonać.

Ktoś może pomyśleć, że to nieodpowiedzialny pogląd jak na dorosłego, ale po mojej separacji okazało się, że ja i Charlie poszliśmy opisaną przez niego ścieżką. W ostatecznym rozrachunku wszelkie troski nie były tak ważne jak nasze wspólne szczęście. Każde dziecko trafia w nasze ramiona prosto ze Źródła, które znajduje się w Życiu po życiu w miejscu, z którego wszyscy pochodzimy. Jego ciało może i jest nowe, ale Dusza, która je zamieszkuje, jest często bardzo stara. Dzieci mieszkały wcześniej na naszej planecie i posiadają wiedzę ze świata duchowego, która jest nam potrzebna do naprawy wielu sytuacji, takich jak gniewne prowokacje, emocjonalne dołki czy rękoczyny i awantury.

Każdy trafia na Ziemię z celem albo lekcją, której musi się nauczyć, ale niektóre dzieci przychodzą na świat z pięknym darem duchowości i uzdrawiania. Niedawno pojawiły się o nich książki, w których nazywa się je dziećmi „Indygo” albo „kryształowymi”, podkreślając, że mają specjalny dar przyspieszania ewolucji ludzi na naszej planecie.

Takie dusze zatrzymują swoją wiedzę o Życiu po życiu w świadomości i wiedzą, jakiej lekcji muszą się nauczyć. Ale nawet takie dzieci czasami mają trudność z przekazaniem tej wiedzy, bo są zbyt małe i nie znają słów, by ją wyrazić. Ze względu na bliskość ze Źródłem, wibracje wszystkich dzieci są wyższe niż dorosłych. Może zauważyłeś, że dzieci mają miękkie miejsce u szczytu czaszki, w którym kość jeszcze się nie zrosła. Ta szpara sprawia, że czakra korony jest odsłonięta. Czakra ta odpowiada za intuicję i wiedzę duchową i stanowi bezpośrednie połączenie z królestwem duchowym. Właśnie dlatego wiele niemowląt i małych dzieci widzi i wyczuwa duchy. Miewają wymyślonych przyjaciół, ale częściej są to dusze, które znają z Życia po życiu, z którymi się komunikują z Ziemi.

Matki często zauważają, że ich dzieci wpatrują się w dany kąt pokoju, jakby porozumiewały się z kimś, kogo nie widać. Gdy matka podchodzi do takiego miejsca, może poczuć zimne powietrze, od którego zadrży. To znak, że dziecko patrzyło na ducha, którego obecność można poznać po nagłym ochłodzeniu powietrza, niemal jak po otwarciu lodówki. Innym sposobem, w jaki dzieci dają nam znać o swojej łączności z Życiem po życiu, jest informowanie nas, że mają inaczej na imię niż tak, jak nazywają je rodzice.

W Życiu po życiu wszyscy mamy imiona dla naszych dusz i nierzadko dzieci nalegają, aby nazwać je tym właśnie imieniem. Przykładowo mój syn Charlie w okresie od trzech do pięciu lat nalegał, aby zwracać się do niego Sam. Nie miałam pojęcia, czemu tego chciał, ale zrozumiałam go – jako dziecko zawsze chciałam mieć na imię Victoria. Pewnego dnia Charlie był w typowym dla niego, gadatliwym nastroju, więc spytałam go, dlaczego chce, żebym mówiła do niego Sam. – Mamusiu, tak się nazywałem w niebie – odrzekł. Myślałam, że spadnę z krzesła! – Charlie jakoś dziwnie brzmi – ciągnął. – Wolę imię Sam.

W tej samej rozmowie spytałam mojego synka, czy pamięta coś z nieba. Odpowiedział: – Tak, mamusiu. Bóg mi powiedział, żebym przyszedł i się o ciebie troszczył, bo tata cię nie kocha i potrzebujesz więcej miłości. Znowu przeżyłam szok, gdy zdałam sobie sprawę, że moim przeznaczeniem było samotne macierzyństwo i problemy ze związkami z mężczyznami. Nie mogłam zakwestionować decyzji o nowym imieniu dla mojego syna, więc używałam go, a on podpisywał laurki na Dzień Matki i kartki urodzinowe słowami „Kocham cię, Sam”. Z czasem wrócił do używania imienia, które mu nadałam – Charlie – pewnie dlatego, że z wiekiem się do niego przyzwyczaił.

Dzieci mogą stać się bardzo zagubione w temacie duchowości, jeżeli otaczający je dorośli nie reagują w pozytywny sposób. Chłopcy i dziewczynki często walczą z tym, co wiedzą i w co wierzą, zwłaszcza gdy stoi to w sprzeczności z tym, co słyszą od rodziców, opiekunów lub innych autorytetów. Często dorośli nie słuchają dzieci, gdy przez nie przemawia wewnętrzna, duchowa mądrość. Właśnie to przytrafiało mi się w młodości, więc rozumiem, jak wielki powoduje to dyskomfort. Bez względu na Twoje poglądy w tej kwestii, należy bezwzględnie szanować dzieci, gdy wyrażają swoje przekonania.

Pamiętaj, że dzieci są bliżej Źródła niż my, dorośli, zatem ich myśli i doświadczenia zasługują na wysłuchanie. Pamiętaj, że mogą zacząć blokować swoje zmysły, żeby odciąć się od kontaktów z Duchem, jeśli będą się bały negatywnych reakcji i nie będą chciały zdenerwować dorosłych. Mówienie o swoich doświadczeniach może zająć im nieco czasu, zatem należy utrzymywać otwarte kanały komunikacji oraz słuchać ich bez zwątpienia czy kategoryzowania.

Fragmenty z tekstów – Lisa Willams (Nieśmiertelność duszy)

Lisa Williams o sobie:

„Komunikuję się z Życiem po życiu i dzielę się wiedzą uzyskaną od kontaktujących się ze mną dusz, a nie własnymi poglądami lub przekonaniami. Uważam, że niezbędne jest podjęcie tematu wątpliwości i wiary teraz, zanim zaczniesz czytać dalej, ponieważ wśród nas jest wielu sceptyków, cyników i niedowiarków, którzy z chęcią skrytykują tę książkę i moje zdolności. Całe życie musiałam sobie z nimi radzić. Szczerze mówiąc, z kilkoma nawet mieszkałam. ”

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 14 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: