Poznać siebie i co dalej

Poznać siebie i co dalej?

Obserwować swe własne myśli, odkrywać: korzenie swych uwarunkowań, rodzenie się uprzedzeń, wzrost lęków.

Odkrywać, odgrzebywać, wyciągać na światło wszystko, co dzieje się w wewnętrznej ciemności. Wyciągać na powierzchnię świadomości to, co zachodzi w pozbawionej cenzury nieświadomości. Po prostu poznawać, demaskować, oświetlać. Żadnych postanowień, żadnych narzuconych sobie ćwiczeń, żadnej moralnej przemocy.

Natura jest mądra i czeka w gotowości. Wystarczy tylko otworzyć ku niej drogę, dostrzegając, gdzie jesteśmy, i uświadamiając sobie, czego potrzebujemy. Dlatego warto obserwować własne uczucia i myśli płynące przez umysł jak chmury na niebie.. Dzień po dniu, godzina po godzinie, zgodnie z biegiem życia. Ten, kto zawsze obserwuje, uchwyci promienie wschodzącego słońca i ze szczerą wdzięcznością wpuści światło do swojego życia.

Ten, kto uczy się, jak siebie obserwować, znajdzie siebie.

Zawsze odkrycia były największymi przygodami człowieka na Ziemi. Nowy kontynent, nowy szczyt, nowy pierwiastek chemiczny, nowa gwiazda. Na każdego z nas czeka wielkie odkrycie, wyzywające swą śmiałością i nagradzające swą nagrodą: Odkrycie swojego własnego „ja”.Odnaleźć siebie. Poznać siebie. Być sobą. -OTO WSPANIAŁY CEL ŻYCIA

Czy człowiek, wielki odkrywca, odnajdzie kiedyś samego siebie?

Każdy może to zrobić przy odrobinie dobrej woli. Warto przeglądać się, jak w lustrze, charakterom ( osobowościom) innych ludzi. Przygladać się , rozumieć, „zderzać się” z najbliższymi , znajomymi i nie znajomymi z którymi jesteśmy/znajdziemy się w „trudnych relacjach”.

Krytykując kogokolwiek – krytykujemy własną cechę. Widzimy ja w odbiciu.  To co nam się w nich podoba u kogokolwiek mamy w sobie  , ale też mamy w sobie to co w tych osobach zażarcie krytykujemy. Trzeba odwagi by do tego się  przyznać. Dalej jest już łatwo… trzeba zmieniać własne poglądy i przyzwyczajenia uczuciowe i myślowe. Wtedy tez objawia się mędrzec w nas ukryty.

I można wtedy  dogadać się ze swoją podswiadomoscią  jak z przyjacielem – pieskiem:

lub  z łabędziem:

Świadomość jest obszarem, na którym działa myśl. Na tym obszarze odnajdujemy wszystkie motywy, intencje, pragnienia, przyjemności, lęki i strachy, natchnienia, tęsknoty, nadzieje, smutki i radości.

Zajmujemy się małym zakątkiem świadomości, który dla większości z nas stanowi całe nasze życie. Co do reszty, którą nazywamy podświadomością, ze wszystkimi jej motywami, lękami, cechami dziedzicznymi i rasowymi, nawet nie wiemy, jak się do niej dostać. Ale – zapytam was – czy w ogóle istnieje coś takiego jak podświadomość? Posługujemy się tym słowem bardzo swobodnie. Przyjęliśmy, że istnieje coś takiego, i wchłonęliśmy do swego języka wszystkie powiedzenia i cały żargon psychoanalityków i psychologów. Czy jednak istnieje podświadomość? I dlaczego nadajemy jej aż takie znaczenie? (Wydaje mi się, że podświadomość jest równie banalna i ograniczona jak umysł świadomy – równie ciasna, fanatyczna, uwarunkowana, pełna trwogi i tandetna).

Czy możliwe jest pełne widzenie całego pola świadomości, a nie tylko jego części, fragmentu? Jeżeli potrafimy być świadomi całego pola, to działamy wówczas z pełną uwagą, a nie tylko z częściową uwagą. Jest to o tyle istotne, że nie ma wówczas tarcia – widzicie całe pole świadomości. Tarcie powstaje tylko wtedy, gdy świadomość, która jest całością myśli, uczuć i działań, dzielona jest na poziomy.

Żyjemy fragmentami. Jesteś kim innym w biurze, kim innym w domu. Mówisz o demokracji, a w głębi serca jesteś autokratą. Mówisz o miłości bliźniego, a zabijasz go konkurencją. Każda nasza część działa i spostrzega niezależnie od drugiej. Czy jesteśmy świadomi tej fragmentaryczności w swym życiu? Czy jest możliwe, aby umysł, który w działaniu swym, w myśleniu, rozpadł się na części, był w stanie dostrzec całe pole świadomości? Czy jest możliwe, by spojrzeć na całość świadomości w sposób zupełny, całkowity? Dopiero osiągnięcie tego stanu oznaczałoby, że jest się w pełni istotą ludzką.

Próbując zrozumieć całą strukturę swego „ja”, swej jaźni, całą jej niezwykłą złożoność, postępować będziemy krok za krokiem, odkrywając warstwę za warstwą, badając każdą myśl, każde uczucie i każdy motyw. Uwikłamy się wtedy w analityczny proces, który może nam zająć tygodnie, miesiące i lata. Zaś gdy w procesie zrozumienia siebie wprowadzimy element czasu, będziemy musieli rozpatrzyć każdą formę zniekształcenia, gdyż jaźń jest złożoną istotą, poruszającą się, żyjącą, walczącą, pragnącą, odrzucającą i pozostającą bezustannie pod ciśnieniem i wszelkiego rodzaju wpływami. Odkryjemy wtedy sami dla siebie, że nie tędy droga; zrozumiemy, że jedyny sposób patrzenia na siebie to spojrzenie zupełne, bezpośrednie, bez uwzględniania czynnika czasu. Możemy siebie widzieć całkowicie tylko wtedy, gdy umysł nie jest podzielony na części. To, co ujrzymy wtedy, jest prawdą.

Czy potrafimy to zrobić? Większość z nas tego nie potrafi, ponieważ większość z nas nigdy nie podeszła do problemu tak poważnie. Nigdy nie przyglądamy się sobie naprawdę. Nigdy. Spychamy winę na innych, usprawiedliwiamy siebie lub boimy się spojrzeć na siebie. Kiedy jednak popatrzymy na siebie w sposób pełny, wtedy skupimy całą swą uwagę, całą swą istotę – oczy, uszy, nerwy; będziemy obserwować w zupełnym zapomnieniu o sobie. Nie będzie wówczas miejsca na strach ani na sprzeczności. Dlatego też nie będzie i miejsca na konflikt.

 

Ciąg dalszy  nastąpi…. będzie szczęśliwy

 

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 14 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: