Sygnał z „drugiego brzegu”

Sygnał z „drugiego brzegu”

Za oknem deszczyk. Ciemno i szaro… poszperałem w internecie i oto …video  Nie-do-wiary:

http://www.ebaumsworld.com/video/watch/82936235/  Jak on to robi?

Przeczytałem też piękny wiersz re-gnostyka. który zawładnął moimi wspomnieniami:

http://www.eioba.pl/a/4f4n/nad-permesem

Już w chłodnych falach Permesu

przemyła twarz Nimfa młoda,

noc dobiegała kresu,

snuła się mgła po wodach.

Świt budził ze snu szuwary

które szelestem westchnęły,

i łąk zielone obszary

rosą poranną płonęły.

*

Wtem fale rzeki zadrżały

zamilkły śpiewy ptaków,

i nawet górskie skały

też zeszły ze swoich szlaków.

Kto sprawił że zastygł tu czas

poruszył skały i dusze,

marzeniom przywrócił blask

miłości pióropuszem.

*

To pieśni Orfeusza

płynęły w dal nieznaną,

tam gdzie samotna dusza

tkwi za tęsknoty ścianą.

Młoda Bogini wsłuchana

a akordy harfy Geniusza,

powstała też zapłakana

czas długo jej łzy osuszał .


Zakotwiczyliśmy jacht na głębinie. Tak jak tamtego pamiętnego dnia, kiedy utonęła dziewczyna, wiał silny wiatr. W kajucie przygotowano pożegnalne przyjęcie.. Byłem w wodzie i poprosiłem by podano mi podwodną lampę. Chciałem jeszcze raz zejść i poszukać na dnie. Przyjaciel nachylił się do mnie podając mi podwodną lampę i powiedział:

” Słuchaj, na twojej głowie siedzą dwie ważki”
„Jakiego koloru?”- zapytałem
„Jedna niebieska a druga różowa”.
To był to sygnał, że wszystko jest z dziewczyną w jak najlepszym porządku. Postanowiła by jej ciało  zostało nie odnalezione w  jeziorze.( niebieski – porozumienie, różowy – miłość).

Minęło kilka lat:

Wsiadłem do samochodu i dróżkami leśnymi pojechałem nad jezioro. Po drodze przypomniałem sobie w końcu gdzie tego brodatego mężczyznę spotkałem po raz pierwszy. „Jestem Ojciec Piotr” – tak przedstawił się mi dawno temu. kiedy zapukałem do zupełnie zagubionej na bagnach pustelni.

Ojciec Piotr czekał na mnie na drewnianym pomoście na którym często w samotności medytowałem wpatrując się w świty i zachody słońca. Ojciec Piotr siedział ze skrzyżowanymi nogami  a jego ubranie leżało obok. Był nagi. Siadłem obok i przymknąłem oczy. Słońce dotykało już czubków ściany drzew na przeciwległym brzegu jeziora. Powiało chłodem. Zerwał się wieczorny wiatr. Nad jezioro napłynęły ciemne chmury. Z oddali nadleciał odgłos grzmotu. Fale uniosły się i zaczęły zalewać pomost.Ojciec Piotr podniósł ręce w górę i przemówił…

„Boże! Czemu uczyniłeś mnie tym kim jestem? Proszę pozwól mi przekazać dar, którym mnie obdarzyłeś…”

Nie dosłyszałem o jakim darze on mówił i komu chciał go przekazać, bo podniosły głos Ojca Piotra nagle zagłuszyło przejmujące wycie wiatru spadającego z wysokiej skarpy za naszymi plecami. Suchy trzask pioruna poderwał do lotu i żałosnych pojękiwań stado kormoranów koczujących na pobliskich drzewach. Dookoła wszystko wyło i jęczało. Nagle też pojawiła się olbrzymia fala, wielokrotnie większa od tej przysłowiowej dziewiątej, i cisnęła mną jak piórkiem z pomostu na brzeg. Uderzyłem głową o konar stojącej tuż nad wodą brzozy i straciłem przytomność. Trwałem w tym zadziwiającym stanie świadomości, pół śnie pół jawie do około północy, Gdy się ocknąłem powierzchnia jeziora zalana była jasnym światłem księżyca. Stał nad horyzontem wysoko i był w pełni, Zauważyłem dookoła siebie rozrzucone deski pomostu rozbitego impetem fali. Z góry, gdzieś z polany na skarpie dobiegał do moich uszu kobiecy śpiew.

Powlokłem się tam schodami obijając stopy o porozrzucane uderzeniem wiatru deski pomostu. Gdy moja głowa znalazła się na poziomie polany, ze zdumienia otworzyłem oczy. Wśród drzew płonęło wielkie ognisko a dookoła niego w roztańczonym korowodzie przesuwały się pół nagie kobiety. Wesoła muzyka, w tak której tańczono, dobiegała gdzieś z góry, z pośród koron drzew. Koncentrując wzrok na gałęziach rozłożystego jaworu, ujrzałem grajków. Były to również roznegliżowane kobiety. Tuż przy ognisku, w środku korowodu z rękoma wzniesionymi do góry obracał się jedyny mężczyzna w tym towarzystwie. Był brodaty, nagi i był to Ojciec Piotr. Jeszcze nie zdążyłem ochłonąć ze zdumienia, kiedy za sobą usłyszałem delikatny plusk i ciche stąpnięcia. Od strony jeziora, w moim kierunku szła cudownej urody młoda, skąpo odziana niewiasta. Zbliżała się błyskając tęczowymi odbiciami księżycowego światła w kroplach wody spływającej po jej ciele. Spoglądając z rozbawieniem na mnie objęła mnie obiema rękami przybliżając równocześnie swoje usta do mojego ucha. Powiedziała szeptem:
„Mój drogi. Na ciebie już czas.”


Stałem bez ruchu, zahipnotyzowany jej urodą i dotykiem… „Błagam cię. Błagam cię, nie opuszczaj mnie już nigdy więcej”- wyszeptałem. Piękność wzięła mnie pod rękę i poprowadziła do jeziora. …

I niech to trwa… po trzykroć… jak to w bajkach o złotej rybce.
Wiem już, że

Najcudowniejsze nasze marzenia spełniają się w najmniej spodziewanych chwilach tym którzy w nie usilnie wierzą, tym którzy wierząc – nie zamykają oczu. I nic w tym dziwnego.

Marzenie jest myślą, a każda myśl, według boskich i naukowych praw, wsparta przez dłuższy czas wolą marzyciela realizuje się najpierw w świecie mentalnym, astralnym a na końcu w fizycznym.

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 14 Listopad 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: