Bo szczęście to przelotny gość.

Bo szczęście to przelotny gość.

Ech Noemi, Noemi

Takie piękne życzenia mi przysłałaś….

W Dniu Twoich Urodzin i Imienin…

***W każdej chwili, zawsze, wszędzie,

niech Ci w życiu dobrze będzie.

Niech Cię dobry los obdarzy

wszystkim o czym tylko  marzysz***

.. i piosenkę cudowną? https://www.youtube.com/watch?v=D9wR7QEIYFk
Tak łatwo z rąk wymyka się.
Ucieka wciąż, znika we mgle.
A ty je chcesz na własność mieć.
Chcesz zamknąć na klucz. Przed światem schować.
Skryć jak skarb, swój prywatny skarb.
Niemożliwe.

Bo szczęście to przelotny gość.
Szczęście to piórko na dłoni,
co zjawia się, gdy samo chce
i gdy się za nim nie goni.

Tym więcej chcesz im więcej masz.
Wymyślasz proch, chcesz sięgnąć gwiazd.
Lecz to nie to, nie to, nie tak.
I ciągle czegoś nam brak do szczęścia,
wciąż nam brak, tak zachłannie brak.
Otwórz oczy.

Szczęście to ta chwila co trwa,
niepewna swojej urody.
To zieleń drzew, to dzieci śmiech.
Słońca zachody i wschody.

*****

Więc nie patrz w dal,
bo szczęście jest tuż obok nas.
W zwyczajnym dniu, w zapachu domu,
wśród chmur, w ciszy traw.
Jest blisko nas, blisko tak, blisko tak!

Bo szczęście to przelotny gość,
przebłysk słonecznej pogody.
I dużo wie, kto pojął, że
szczęście to garść pełna wody.

Szczęście to ta chwila co trwa,
szczęście to piórko na dłoni,
co zjawia się, gdy samo chce
i gdy się za nim nie goni…

Anna Maria Jopek

Więc… Noemi odpowiadam, z całego serca dziękując:

https://www.youtube.com/watch?v=NItTPeGwwHw

A tu, poniżej, tekścik od naukowców, który miałem „wrzucić na Eioba” i klapa…i śmiać się chce – SZUKAJĄ DUSZY?!

w materii !? 

„Ludzki mózg nie jest duży. To półtora kilograma miękkiej tkanki. A mimo to potrafi zrodzić rewolucyjne idee i bywa siedliskiem tak odmiennych osobowości. W dodatku ma świadomość własnego istnienia. Uważamy też, że jest obdarzony duszą.

Skąd jednak bierze się ta dusza?

Czy świadomość jest wytworem mózgu? Czy może żyć dłużej niż mózg? Nie jest łatwo badać co dzieje się z ludzkim mózgiem kiedy człowiek umiera. Śmierć rzadko zapowiada z wyprzedzeniem swoje nadejście. Ale pewien jej aspekt każdy z nas przeżywa codziennie. Każdej nocy kiedy zapadamy sen zasypia także nasza świadomość.
Jak to jest kiedy się umiera? Czy najzwyczajniej przestaje się istnieć czy nadal się istnieje ale w innej postaci? Pytanie skąd bierze się nasza świadomość to największa tajemnica istnienia zdająca się wykraczać poza możliwości naukowego poznania.
Chrześcijanie i muzułmanie wierzą, że sprawiedliwi idą do nieba, a grzesznicy trafiają do piekła. W innych religiach śmierć jest przejściem do innej formy istnienia lub początkiem nowego życia tu, na ziemi. Wszystkie te wierzenia łączy pogląd, że ciało jest jedynie schronieniem dla duszy, która jest nieśmiertelna.
Wiele osób w głębi serca podziela to przekonanie. Czy istnieje jednak sposób, by naukowo je zweryfikować?
Ostatnio pojawia się grupa biologów, fizyków i filozofów, których bardzo frapuje wielkie pytanie – czy istnieje życie pozagrobowe.
Czy śmierć to zupełny koniec? Wieczna cisza, ciemność, pustka? A może mamy w sobie jakąś iskrę która będzie tlić się pomimo śmierci naszego ciała? Oto pytania nad którymi filozofowie i naukowcy głowią się od tysięcy lat. Każdemu z nas też kiedyś przyjdzie się z nimi zmierzyć.”

Eden Alexander jest neurochirurgiem, który przez 15 lat wykładał na Akademii Medycznej w Harvardzie. W 2008 roku przeżył zdarzenie, które diametralnie zmieniło jego poglądy na kwestie życia po śmierci. Zachorował na niezwykle rzadką chorobę opon mózgowych i zapadł w głęboką śpiączkę.’….”

Co przeżył Alexander w śpiączce?  

Na Boga! Nic, ale to nic, dzisiaj mnie to nie interesuje… tak jak i pytanie naukowców :

Skąd jednak bierze się ta dusza? Gamonie! O własnej duszy nic nie wiedzą?

Interesuje mnie jednak dlaczego jestem Marcin i skąd  to imię się wzięło bo to „Skorpionowe” i przed „Wężownikiem”. I kto na to mi odpowie? Mama, Tata czy Los? Czy znany jest ogólnie trzynasty znak zodiaku Wężownik? Nim posługiwał się między innymi Nostradamus. Gdy dwa krzyże…. złączą się? – pachnie grozą.

To mnie dzisiaj ciekawi… Wybaczcie .. bo i nalewka poziomkowa…i cudowny głos Pani Anny Jopek  i Kochana Noemi i…. wielu Przyjaciół. Oni wiedzą skąd bierze się dusza…

Buźka!

Więc gdzie jest dusza? W mózgu? … I co ma piernik do wiatraka? Też pojęcia nie mam… Ale na dłoni mam długą linię życia więc problem „rozgryzę” razem z przyjacielem –  alzheimerem

……………

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 17 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: