Kobieto trzymaj nogi razem..

Kobieto trzymaj nogi razem..

Kiedyś przeczytałem instrukcję Eioba o „atrakcyjnym” pisaniu artykułu. Wspomniano tam jak ważny jest tytuł artykułu. Ma przyciągać uwagę… i wtedy szybko artykuł staje się popularny. Dla eksperymentu dałem taki „pociągający” tytuł niewinnemu epizodowi, który rzeczywiście się przydarzył. …była tam kobieta i burza z piorunami…i „napięcie krokowe”  Oto ten tytuł:

Opowiadanie:

„Kobieto trzymaj nogi razem”

Przez szkło maski nurkowej zobaczyłem ciemną chmurę o kształcie kowadła. Kowadło nadciągało na czarnym, postrzępionym spodku z chmur. Postrach żeglarzy, kowadło grozy – Comulonimbus – rozświetlane co chwila błyskami – za chwilę potężnym szkwałem miało uderzyć w nasz jacht zakotwiczony na środku jeziora,

A dzień zaczął się milo i w słonecznej pogodzie. Dwójka młodych ludzi przyjechała by zdać  egzamin na wyższy stopień. Gdy załadowaliśmy na jacht nurkowy sprzęt i gotowi byliśmy do wyruszenia, na kei pojawiła się dwójka wczasowiczów. Zgodziliśmy się ich zabrać. Pani była dostojna a pan poważny. Budzili zaufanie na pierwszy rzut oka. Zakotwiczyliśmy jacht na głębinie i zrzuciliśmy linę zejściową na głębokość około 30 m . Karabinkiem  zamocowałem  aparat do liny na 12 metrach głębokości. Młodzieniec miał zejść na “bezdechu” na tą głębokość i założyć prawidłowo aparat na plecy. Zrobił to wyśmienicie, więc uścisnąłem mu dłoń i poszybowaliśmy obaj w dół bawiąc się nieważkością. Były fikołki , tańce i pogaduszki migowe a na 30 metrach wspaniała ciemność, i spokój, i oczy wpatrzone w pełnym zaufaniu. Jako instruktor kocham ten moment – wpatrzone i pełne ufności oczy – czysta radość dwóch dusz.

Odprowadziłem ucznia na powierzchnię a sam poszybowałem jeszcze raz w głębinę by pomyśleć na dnie i rozprawić się z pewnym duszkiem dziewczyny, która utonęła kilka miesięcy temu podczas burzy wypadając z kajaka. . Doszło do tego wypadku w dzień jej 18-letnich urodzin. Duszek dziewczyny błąkał się na dnie jeziora i nie dawał się odnaleźć szukającym zawodowym nurkom ze Straży Pożarnej – ku rozpaczy jej rodziców.

Będąc już na dnie i rozglądając się uważnie dookoła, tak sobie pomyślałem: Nic nie zdarza się przypadkiem. Świat duchów broni swych tajemnic przed ignorantami. Według teorii chaosu ruch skrzydeł motyla może spowodować huragan. Jakie więc spustoszenie i trwogę może dokonać interwencja w świecie duchowym?

Siedząc w kucki na dnie, do zwidu kobiety, którą ujrzałem na granicy światła latarki ,  przesłałem aroganckie wyzwanie: „Dziewczyno ! Na Litość Boską, daj się odnaleźć. Uszanuj rodziców i przestań straszyć moich nurków!”

Gdy się wynurzyłem na powierzchni panował “spokój przed burza”. Powietrze było parne i ciężkie jak w oku cyklonu. Wdrapując się na jacht krzyknąłem by kobiety schowały się do kabiny. Mój uczeń zajął się wyciąganiem nurkowej liny zejściowej i sprzętem nurkowym a ja instruowałem starszego, nieznajomego pana jak postawić żagle, i jak wyciągnąć kotwicę.
“ Niech pan weźmie tę linkę , ten kolorowy sznurek i ciągnie … i zwiąże jak pan potrafi i proszę się schować w kabinie bo na pokładzie będzie niebezpiecznie podczas szkwału!.”Gdy żagle były już postawione – przyszedł szkwał.

„Jednak efekt motyla , cholera!! … to rzeczywistość – działa!!- błysnęła mi myśl.  Złapałem za ster. Zatrzeszczał maszt, zawyło w wantach. Na pełnych żaglach lecieliśmy w szalonym pędzie – w ślizgu. Z niskich, czarnych, chmur sypnęło gradem. Za nami piorun uderzył w wodę. Po chwili rozpętała się kanonada – pioruny biły w brzeg i w wodę.
“Może nam uderzyć w maszt” – pomyślałem.

Uchyliłem klapę zejściówki i zobaczyłem, ze dostojna pani leży na koi. Krzyknąłem: “Proszę natychmiast siąść i nogi trzymać razem i … zdjąć z siebie wszystko co…”
Nie dokończyłem bo blisko w wodę uderzył piorun. Byliśmy już przy pomoście. Jakimś cudem udało mi się wykonać manewr “zwrot przez rufę” i jacht zastygł przy pomoście. Żagle poszły w dół, cumy na pomost i mokrzy, w skafandrach, wskoczyliśmy z uczniem  do ciepłej kabiny.
Gdy wszystko się uspokoiło poważny pan zaprosił mnie na piwo i powiedział z uśmiechem, że od lat jest kapitanem jachtowym i bardzo bawiły go moje polecenia: „Weź pan ten sznurek”.
A pani? Zaprzyjaźniła się z nami nurkami i wieczorem urządziła wielkie przyjęcie – były z najwyższej półki napitki i smakołyki przy których koniak i kawior to mały „pikuś”, Urządziliśmy zaślubiny z duchem jeziora i jego braciszkiem szkwałem – który jak wiadomo podróżuje na kowadle z chmur.

Gdy zostaliśmy sami, pani przytulając się do mnie, z prowokacyjnym uśmieszkiem, zapytała :
“Wiesz kapitanie, nie bardzo rozumiem, dlaczego to miałam trzymać nogi razem i zdjąć wszystko?

Roześmiałem się: “Wybacz, nie odpowiem, bo tkwi w tym odwieczny problem kobiet i wieczna zachłanność mężczyzn.”

Gdy to powiedziałem jacht otuliła gęsta mgła. Nagle ,koło dostojnej pani , ukazała się jakby utkana ze światła i kropel wody, postać pięknej nagiej dziewczyny – rusałki, którą nieopacznie napominałem pod wodą.Dziewczyna nie była widoczna dla dostojnej pani. Piękność wpatrywała się we mnie z zagadkowym uśmiechem. W jej jasno niebieskich oczach rozpoznałem pytanie:
I co teraz?

Marcin Sznajder

 

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 17 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: