Modyfikacja pogody

Modyfikacja pogody

” W 1970 roku Doradca d.s. Bezpieczeństwa prezydenta Cartera, Zbigniew Brzeziński, w swojej książce “Pomiędzy Dwoma Wiekami” (Between Two Ages) uznał modyfikację pogody jako “nową broń” dla amerykańskiej armii oraz jako “kluczowy element strategii”.

Wieczorową porą obejrzałem dokumentalny film w TV na temat modyfikacji pogody. Wypowiadali się na ten temat naukowcy. Zainteresował mnie projekt o skrócie HAARD. Zajrzałem do internetu. Ciekawe….i przerażające wyczytałem informacje. Skojarzyłem je z pewną wizją : Rudolf Steiner przedstawiał w swoich książkach i publikacjach  wizję zagłady cywilizacji Atlantydy. Według niego przyczynami zapadnięcia się kontynentu (Ocean Atlantycki) – po wybuchach wulkanów, trzęsieniach ziemi, pożarach – były do „nieprzyzwoitości” rozwinięte u władców  żądze: władzy, obżarstwa, seksu, pieniądza. Steiner tłumaczył to ówczesnym niskim poziomem świadomości- wtedy powszechnym. Otóż ludzie posiadali  znakomitą pamięć ale nie potrafili myśleć skojarzeniowo – tak jak my teraz. Atlantydzi zapamiętując życiowe zdarzenia oczywiście wybierali te , które dawały im maksimum przyjemności.. i to ich zgubiło.

Hmm.. i Chwała Stwórcy za to, że żądza władzy nad światem pozostała niespełnionym celem umysłowo niezbyt rozwiniętych istot.(polityków)

Wygląda na to, że sytuacja się powtarza. Dla cywilizacji Atlantydów porażką była wiara w sprawczą moc  świadomości opartej na pamięci. To smutne, że w naszych czasach może  skompromitować się „myślenie” z którego tak jesteśmy dumni. Być może na gruzach „myślenia” ludzie uzyskają świadomość, którą można by nazwać bezpośrednim poznaniem lub intuicją. Wielu ludzi już taki poziom świadomości posiada.

—————-

Oto co wybrałem z internetowych informacji o manipulacji pogodą:

 

Na podstawie:http://www.pakalertpress.com/2011/07/06/weather-modification-a-covert-weapon-of-mass-destruction/

„…Czy faktycznie żyjemy w okresie “końca czasów” i czy wielkie anomalie pogodowe, masowe wymieranie zwierząt, niezwykłe nasilenie się trzęsień ziemi są na to dowodem? A może komuś zależy na tym byśmy tak myśleli, byśmy zrezygnowali z oporu wobec wprowadzanego Nowego Ładu Światowego?
Logiczne rozumowanie prowadzi do tylko jednej konkluzji – to co się dzieje jest tylko i wyłącznie konspiracją pewnej grupy ludzi, mającym na celu depopulację globu. Gdyby bowiem w najbliższej przyszłości miały się wydarzyć straszliwe kataklizmy, to ludzie, którzy mają dostęp do takich informacji, a więc elity, na pewno nie zajmowaliby się przejmowaniem kontroli nad wszystkimi krajami świata. Nie realizowali by depopulacji za pomocą GMO i zatrutej żywności, szczepionek, ludobójczego systemu opieki “zdrowotnej” itd, bo po co, skoro i tak apokalipsa jest nieunikniona?
Ten jeden prosty argument jest dowodem na to, że anomalie pogodowe i prawdopodobnie wiele tragicznych trzęsień ziemi były spowodowane przez najnowsze rodzaje broni tektoniczno – pogodowych.

Wiele się mówi o HAARP i pokrewnych systemach, co do których nie ma żadnych oficjalnych publikacji, że służą do modyfikacji pogody czy tektoniki. Możemy się zdać tylko na rzetelne badania niezależne.Istnieją jednak przesłanki by utwierdzić się w przekonaniu, że te “cywilne” projekty są ukrytymi programami militarnymi.

Pewnych dowodów na to dostarcza artykuł “Weather Modification – A Covert Weapon Of Mass Destruction”, z którego zaczerpnąłem tytuł niniejszego wpisu.

Pomiędzy 1962, a 1983 Marynarka USA wraz z Biurem Pogody i Narodową Fundacją Naukową, przeprowadziły eksperymentalny program “Project Stormfury” kontroli huraganów. Osiągnięto ważne sukcesy, jak np. redukcję prędkości wiatru z 130 do 75 mil na godzinę, lecz o dziwo program zawieszono – modyfikacją pogody zajęły się firmy prywatne (czyt. mafia Rotszylda i Rockefellera). Sprywatyzowano najważniejsze instytucje państwowe zajmujące się badaniami nad pogodą, co pozwoliło na ich całkowicie niekontrolowane działanie. Celem działania tych organizacji stała się nie kontrola pogody i redukcja zniszczeń spowodowanych przez anomalie, a celowe tworzenie tychże – pogoda miała stać się bronią masowego rażenia.

Gordon J. F. MacDonald (1929-2002) był m.in. dyrektorem Instytutu Geofizyki i Fizyki Planetarnej na Uniwersytecie w Los Angeles, członkiem Naukowego Komitetu Doradczego prezydenta Lyndona Johnsona oraz członkiem Rady Stosunków Międzynarodowych (CFR). W swojej książce z 1968 roku “Chyba, że będzie pokój: Naukowe prognozy nowego typu broni” jeden z rozdziałów był zatytułowany “Niszczenie środowiska”, w którym przewidział, że pewnego dnia pogoda stanie się bronią.

Argumentował to tym, że ludzie, którzy posiądą umiejętności manipulacji pogodą, nie będą się w stanie oprzeć możliwości wykorzystania jej do celów wojennych. Będą oni dążyć do zaniechania przez wszystkie kraje broni jądrowej, by móc bezkarnie stosować manipulacje pogodowe jako tą broń “ostateczną”. Posłuży ona do niszczenia konkurencji ze strony innych krajów, podczas gdy u siebie zadba się o to, by warunki były jak najlepsze. Będzie to praktycznie nie do wykrycia, gdyż pogoda sama w sobie jest zmienna i trudno ją badać (teraz to się zmieniło, można przewidzieć trendy za pomocą analiz komputerowych). Konkurencja byłaby wyniszczana poprzez powodzie, wielkie burze czy susze, a interwencja militarna była by stosowana tylko po wcześniejszym wyniszczeniu pogodą danego państwa.

W 1970 roku Doradca d.s. Bezpieczeństwa prezydenta Cartera, Zbigniew Brzeziński, w swojej książce “Pomiędzy Dwoma Wiekami” (Between Two Ages) uznał modyfikację pogody jako “nową broń” dla amerykańskiej armii oraz jako “kluczowy element strategii”.

“Technologia uczyni dostępne dla liderów czołowych państw, tajne techniki, które będą wymagały niewielkiej ilości sił bezpieczeństwa. Technika modyfikacji pogody będzie wykorzystywana w tworzeniu długich okresów opadów lub suszy.” W tym samym 1970 roku rozpoczęto prywatyzację państwowych instytucji zajmujących się pogodą. Za prezydenta Clintona skonsolidowano National Weather Services (Narodowe Usługi Pogodowe) z firmami prywatnymi.

Obawy przed tragicznymi skutkami modyfikacji pogody były na tyle uzasadnione, że 5 października 1978 roku w Genewie 87 państw podpisało międzynarodowe porozumienie zakazujące używania modyfikacji środowiska w celach militarnych.

Nie zważając na tę umowę w 1996 roku amerykańskie Lotnictwo opublikowało pracę naukową opracowaną przez Departament Obrony pt.“Pogoda jako wzmacniacz siły. Pełna kontrola nad pogodą w 2025 roku”. Celem kontroli pogody są wg. autorów zadania militarne zarówno w małej jak i globalnej skali.Zastrzeżono jednak, że praca reprezentuje tylko poglądy autorów, a nie oficjalną amerykańskich Sił Zbrojnych.

Dzięki internetowi na światło dzienne wypłynęło szereg informacji o tajnych programach – nie wszyscy, którzy biorą w nich udział akceptują cel tych działań – dominację pewnych grup ludzi nad innymi oraz ludobójstwo na niespotykaną dotąd skalę. Na pewno pogodą i tektoniką bawią się nie tylko Stany Zjednoczone, dlatego też od połowy lat 90-tych można zaobserwować m.in. stały wzrost ilości trzęsień ziemi i kataklizmów pogodowy…”

Autor: Gordon J. F. MacDonald (1929-2002) was an associate director of the Institute of Geophysics and Planetary Physics at UCLA,  http://watch.pair.com/weather-modification.html#intro

*********************

O HAARP

” HAARP czyli “High-frequency Active Auroral Research Program” (Aktywna aureola Wysokiej częstotliwości fal) jest to ściśle tajna amerykańska broń, której początki sięgają 1900 roku. Broń ta jest oparta na wynalazkach Nicola Tesli i polega na bezprzewodowym przesyłaniu fal różnej częstotliwości oraz prądu.

Jest to w istocie globalny oręż, którego siła zdolna jest modyfikować pogodę-wywoływać w wybranym miejscu planety, trzęsienia ziemi, huragany i wysokie na kilka pięter powodzie i długotrwałe susze, a nawet-gdy zajdzie potrzeba, zniszczyć wszelkie życie.
Czy można sobie wyobrazić broń, przy której bomba atomowa to dziecinna zabawka? Ano nasi kochani naukowcy kochający pokój i dobrobyt na zamówienie iluminatów stworzyli uzbrojenie, za pomocą którego unicestwić można każdy system łączności, przesyłania energii, unieszkodliwić lecące samoloty, rakiety lub pojazdy kosmiczne, zaglądać bez pośrednictwa satelity za horyzont lub pod powierzchnię ziemi, powodować samo detonację amunicji lub gazociągu i co-najbardziej niewiarygodne-manipulować na ogromną skalę ludzkimi umysłami.
Ale to nic. Broń ta potrafi wywołać może różnego rodzaju katastrofy „naturalne” przez potężne impulsy elektromagnetyczne, które są w stanie nie tylko modyfikować pogodę , ale także powodować awarię wszystkiego, co ma związek z elektrycznością, wywołać sztucznie trzęsienie ziemi (ostatnio w Iranie) o ogromnej sile wzbudzanej w płynnym jądrze ziemi, niszczyć wybrane cele za pomocą plazmy oraz przesyłać fale bezpośrednio do mózgów (emitery mają możliwość nadawania tych samych fal co mózg) wywołując odmienne stany emocjonalne. Za pomocą takich nadajników można nawet wypalać w jonosferze dziury, wystawiając wszystko co pod nimi na zabójcze działanie promieni kosmicznych.

Siła sygnału emisyjnego jest przez bombardowane ośrodki wielokrotnie wzmacniana i przekierowywana w stronę powierzchni planety jako monstrualnej już mocy wiązka. Użycie takiej broni elektromagnetycznej -trudne jest jednak do rozpoznania, bo impuls emisyjny trwa bardzo krótko i jest niewidoczny dla oka. Atakowany obiekt nie zdaje sobie z sprawy z dokonywanej agresji.
Kataklizmy będące skutkiem ”magnetycznego strzału” wydają się efektem zwykłego działania sił natury. To, że siły natury mogą być sztucznie wzbudzane i kierowane, nie mieści się jeszcze w wyobraźni wielu ludzi, którym wojna kojarzy się z konwencjonalnym polem walki-ruchem wojsk, artyleryjską kanonadą i bombami. Tymczasem już wkrótce może wyglądać ona zupełnie inaczej.
Ostatecznym rezultatem rozwijania technologii tej broni będzie rzucenie na kolana całych narodów. Nie łudźmy się – HAARP służy garstce ludzi rządnych władzy, którzy nie zawahają użyć tej technologii przeciwko każdemu, kto sprzeciwi się ich planom. A to ostatecznie zakończy erę demokracji i zapanuje totalitaryzm – rządzić będzie wąska grupa dysponująca tą nową technologią.
Właśnie z powodu kluczowej roli HAARP-u w planach iluminatów, informacja o tej broni ta jest tak ściśle strzeżona przed opinią publiczną. Nie ma o niej nawet wzmianki w Wielkiej Encyklopedii PWN, choć prace nad jej skonstruowaniem trwały od połowy lat 60. Jedna z nielicznych, przetłumaczonych na język polski, pozycji książkowych poświęcona realizowaniu właśnie projektu w tej dziedzinie- praca Jerego E. Smitha, HAARP broń ostateczna jest nieosiągalna w Centralnej Bibliotece Wojska Polskiego.
Wiadomo – starą manipulacyjną zasadą jest przecież to, że jeśli się o czymś się nie mówi, to to nie istnieje. Tak w tym przypadku na HAARP spada całkowita zasłona milczenia ze strony mediów i rządów. A przecież HAARP to nie tylko zestaw anten na Alasce, ale również cały kompleks laboratoriów i uniwersytetów rozmieszczonych na całym świecie, pracujących nad rozwijaniem tej technologii. Jednakże informacji na ten temat nie otrzymacie krajach, które prawdopodobnie pracowały nad stworzeniem takiej broni. Naukowcy zaangażowani w prace badawcze przeważnie milczą zasłaniając się Ustawą o Bezpieczeństwie Narodowym, bądź wypowiadają się lakonicznie i uspokajająco. Broni geofizycznej nikt oficjalnie nie ma, a jej posiadania zabrania nawet ONZ- towska konwencja ENMOD (Techniczna Modyfikacja Środowiska) o zakazie militarnego używania technik modyfikacji środowiska naturalnego. Nie miejmy żadnych złudzeń co do tego, czy jest ona przestrzegana…

Niektóre z tych eksperymentów mogą mięć nieprzewidywalne konsekwencje dla środowiska naturalnego, gdyż ich przedmiotem są jonosfera i magnetosfera ziemi.
Działanie broni geofizycznej, opiera się na idei oddziaływania na te środki za pomocą dostatecznie silnych i skumulowanych fal ultrakrótkich. Mogą one podgrzewać fragment jonosfery (jak kuchenka mikrofalowa), co powoduje odkształcenie tej warstwy atmosfery. Można ją unosić, odginać, a nawet tworzyć z niej coś na kształt gigantycznych soczewek elektromagnetycznych skupiających promienie słoneczne w określonych punktach.

Od kilku dobrych lat obserwuje się wiele dziwnych zdarzeń dotyczących zjawisk pogodowych. Od początku roku wielu obserwatorów widziało na niebie bardzo dziwne obłoki o regularnych geometrycznych kształtach, będące ewidentnymi śladami pozostawionymi przez potężne emisje elektromagnetyczne w atmosferze.
Ilość tzw. anomalii pogodowych rośnie w galopującym tempie z roku na rok. Wspomnijmy chociażby obrazki przedstawiające Jerozolimę pod śniegiem, czy monstrualne, nie notowane od 100 lat letnie upały i susze w Europie, gdzie te same obszary zostały nawiedzone przez powodzie w następnych latach. Obserwuje się także wiele nagłych niezwykle silnych tajfunów pustoszących Chiny czy Koreę Północną.
Bardzo wiele wskazuje, że to właśnie Amerykanie testują możliwości nowej broni geofizycznej HAARP. Pamiętajmy, że potencjalna moc tej broni jest wprost niewyobrażalna – tropikalny sztorm ”wyprodukowany” za jej pomocą może mieć siłę około nawet około 10000 jedno mega tonowych bomb wodorowych! Za pomocą kontrolowanych trzęsień ziemi, może w kilka sekund zniszczyć wielomilionowe miasta i unicestwić każdą infrastrukturę. Bez prądu, energii i komunikacji nie może funkcjonować żadne państwo. I tutaj dochodzimy znowu do sedna tego wszystkiego – przecież światowe katastrofy ekologiczne są pretekstem za poddaniem państw kontroli międzynarodowej i stworzeniem jednego światowego rządu czyli tzw. „Nowego Porządku Światowego”, mającemu przeciwdziałać globalnym kataklizmom!
Pamiętajmy o tym, za nim z wielką radością przyklaśniemy i zgodzimy się na jednoczenie się państw w walce z „globalnym ociepleniem” (niech nikt nie kupi historii, że to wszystko przez człowieka) lub jakimkolwiek innym zagrożeniem klimatycznym.
Jest jeszcze jeden wątek łączący się z tą superbronią. W większości informacji na temat HAARP dowiadujemy się jedynie o jej działaniu na pogodę, trzęsienia ziemi, rzadziej o jej wpływie na ludzki mózg. Mniej znane jest też jej działanie mogące powodować różne wybuchy oraz możliwość zdalnego sterowania samolotami czy samochodami (hmm…11 września..?). Bardzo mało także wspomina się o możliwości dotykania tą bronią ludzkiego ciała – ponoć może swoimi falami dotknąć każdą istotę żywą na Ziemi korzystając z jej bioprądów – dzięki temu może powodować lub symulować różne choroby, a nawet uśmiercić człowieka, ewentualnie wywołać we nim różne stany psychiczne.”
Autor: Mikołaj RozbickiCiekawe jest też dramatyczne wyznanie Warszawiaka: Emitery infradźwięków – tajna broń masonów

lub http://www.youtube.com/watch?v=iRDXfrkztDo 

Fotka z Bergen do komentarza (internet)

 

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 17 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: