Przesiądź się na rower!

Przesiądź się na rower!

Odkąd sięgam pamięcią, rower był moim głównym środkiem transportu do szkoły, na uczelnię, do pracy. I jest nim do dziś.

Mimo że jeżdżę rowerem od kilkudziesięciu lat, wciąż jeszcze zachwycam się jego szybkością i prostotą. Można nim wszędzie przemknąć, upajać się wiatrem w czasie jazdy, bezwiednie uprawiać sport, a w większości dużych miast – jechać szybciej niż autobus, a nawet samochód!

Rower pozwala mi zaoszczędzić setki złotych na paliwie, biletach parkingowych i… mandatach. A najważniejsze, że oszczędzam tysiące godzin, nie będąc unieruchomionym w korkach albo w transporcie publicznym!

Cud roweru z elektrycznym wspomaganiem

Kiedy miałem 8 lat, ukradli mi mój pierwszy nowy rower – mojego ukochanego „górala”. Od tamtego czasu zawsze mam stare rowery, które nie boją się wstrząsów ani chodników. Co zresztą wcale nie sprawia, że mi ich nie kradną – ostatni ukradli mi w listopadzie!

Jednak podczas ostatniej podróży do Niemiec wypożyczyłem zupełnie nowy – wspaniały rower elektryczny, a raczej rower ze wspomaganiem elektrycznym.

Aby poruszać się takim rowerem, trzeba pedałować. Nie jest to więc skuter ani motorower. I nie ma obowiązku jazdy w kasku.

W chwili, gdy naciskasz na pedały, zaczyna pracować silnik (niesamowicie cichy) i staje się cud: mkniesz z pełną prędkością bez żadnego wysiłku! Ruszanie, podjazdy, wyprzedzanie, jazda pod wiatr – to wszystko staje się przyjemnością absolutną, przez cały czas. Włącznie z jazdą z bagażem, z dzieckiem w foteliku czy z siatami zakupów, i to pod górkę.

Rower wyposażony jest w akumulator, który umożliwia przejechanie ponad 100 kilometrów. Możesz go zostawić na zewnątrz, a akumulator wyjąć, zabrać do domu i naładować, jak zwykły telefon komórkowy.

Podczas jazdy oczywiście możesz wyłączyć wspomaganie elektryczne, jeśli chcesz się trochę zmęczyć. Osoby chore, osłabione, starsze lub te, którym się spieszy, mogą wzmocnić wspomaganie, aby jeszcze bardziej zmniejszyć wysiłek. W każdym razie rower ze wspomaganiem elektrycznym pozwala Ci na przemieszczanie się dużo szybciej i dużo dalej niż zwykłym rowerem. I jest prawie niemożliwe, aby nie śmiać się ze szczęścia, śmigając jak wiatr i w ogóle się nie męcząc!

Koniec starych rowerów?

Jazda tym rowerem dała mi poczucie niezwykłej wolności. Pomyślałem, że za pięć lat rowery z napędem elektrycznym zastąpią większość starych rowerów. Wiele osób przekonanych dzisiaj, że muszą jechać samochodem, zamieni go na ten nowy pojazd, który mógłby radykalnie poprawić czystość powietrza w naszych miastach.

Mam też wielką nadzieję, że rower elektryczny, dyskretny i cichy, zatrzyma przerażający wzrost liczby skuterów i pojazdów trzykołowych. Przez swój  hałas, wygląd i prędkość często przypominają one potwory piekielne, które wyległy z czeluści ziemi i straszą spacerujących: starszego pana czy kobietę w ciąży, przechadzających się spokojnie chodnikiem.

Chiny mocno wyprzedzają Europę

W Chinach w 2013 r., sprzedano ponad 20 milionów rowerów z napędem elektrycznym! To 90% produkcji światowej.

Typowy rower elektryczny w Chinach może przejechać do 100 km na jednym ładowaniu. Osiąga 45 km/h i kosztuje niewiele ponad 800 zł (po przeliczeniu). Użytkowników elektrycznych rowerów jest ponad 125 milionów, co potężnie zmniejsza korki w dużych miastach, które bez tego byłyby jeszcze bardziej trudne do życia.

Tymczasem w Europie rower elektryczny kosztuje minimum 3000 zł, a często jeszcze więcej (ponad 15 tys. zł).

Nie dziwi więc, że ich sprzedaż jest śmiesznie mała. W Polsce większość sprzedawanych rowerów nie ma wspomagania elektrycznego. Zazwyczaj to zwykłe tradycyjne rowery, które są praktyczne, jednak zarezerwowane dla osób o dobrej kondycji fizycznej.

Mimo wielkich przemówień polityków i mimo miliardów wydawanych na budowę pseudościeżek rowerowych (służących głównie irytowaniu kierowców samochodów oraz jako parking dla dostawców), w naszych miastach rower nadal jest zupełnie marginalnym środkiem transportu, zarezerwowanym dla garstki uczniów, ekologów i osób, które jak ja mają nawyk poruszania się nim od dzieciństwa.

Bardzo szybki rozwój

Jednak wszystko może się bardzo szybko zmienić. Rower elektryczny budzi coraz większy entuzjazm, podsycany przez ich twórców, którzy sprawiają, że jest coraz wydajniejszy, coraz ładniejszy. Miejmy nadzieję, że niedługo również będzie coraz bardziej przystępny finansowo – dla wszystkich.

Ostatnim udoskonaleniem było scalenie całego systemu ładowania wewnątrz roweru. Inaczej mówiąc, poza kilkoma szczegółami, w ogóle nie zauważysz, że patrzysz na rower elektryczny, a nie na zwykły tradycyjny!

Nowy prototyp roweru elektrycznego wystawiono niedawno na targach w Las Vegas. Barierą jest cena, 3500 dolarów. Jednak jestem przekonany, że podobne rowery wkrótce trafią do masowej produkcji i staną się dostępne na każdą kieszeń.

Jednak już teraz, jeśli masz niedaleko sprzedawcę rowerów, zachęcam do jazdy próbnej rowerem elektrycznym. Może to zachęci również Ciebie do zakupu tego nowoczesnego środka transportu, szanującego środowisko, a przy tym nieziemsko zabawnego.

Korzystny dla zdrowia

Czy potrzeba jeszcze dodawać, że jazda rowerem jest dobra dla zdrowia?

Rower, nawet ten ze wspomaganiem elektrycznym, poprawia wytrzymałość układu sercowo-naczyniowego oraz mięśniowego. Sprzyja spalaniu zbędnych kalorii.

Oddziałuje na wszystkie lub prawie wszystkie mięśnie ciała, od głowy do stóp: mięśnie brzucha, klatki piersiowej, ramion, pleców, pośladków, a zwłaszcza nóg. Sprawia, że są mocniejsze i silniejsze.

Rower to także wspaniały sposób na walkę z cellulitem. Ruch zginająco-prostujący nóg pobudza cyrkulację, uaktywnia mięśnie głębokie, a więc znacząco poprawia krążenie.

Dodatkowo poprawia sprawność i równowagę.

Być może zainteresuje Cię informacja, że aby doświadczyć tych korzyści, wcale nie trzeba robić setek kilometrów co niedziela. Wręcz przeciwnie, zbyt długa jazda mocno obciąża lędźwiowy odcinek kręgosłupa, co może powodować silne bóle.

Najlepiej jest korzystać z roweru do codziennego przemieszczania się (praca, szkoła, zakupy, spotkania, itd.) oraz na przyjemne przejażdżki przy ładnej pogodzie.

Zdrowia życzę!
Jean-Marc Dupuis

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 17 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: