W mgle nauki o naszym zdrowiu

W mgle nauki o naszym zdrowiu

Jeśli ktoś nie ma nic w środku, nie znajdzie też nic na zewnątrz. Daremnie szukać po świecie czegoś, czego nie można odnaleźć w sobie.

Witaj Marcinie.
Mój a właściwie „babciny” przepis na nalewkę poziomkową:
Wziąć 1 litr aromatycznych poziomek leśnych, przebrać. Nie myte włożyć do gąsiorka. Wlać 1 litr 45% wódki, aby alkohol przykrył owoce. Dobrze zamknąć. Postawić w słonecznym miejscu nie dłużej jak na 24 godz. Jeśli postoi dłużej, zrobi się gorzka od poziomkowych pestek. Nalewkę zlać, a owoce wycisnąć. Przygotować syrop z pół kilograma cukru i szklanki wody. Zagotować, wyszumować. Do gorącego syropu wlać nalewkę. (…) Odstawić w ciemne i chłodne miejsce na 3-6 tygodni. Smacznego.
(Noemi)
O zdrowiu można opowiadać „powierzchownie i głęboko”.  Radość z jedzenia i picia, przemiłe towarzystwo biesiadników są dużo ważniejsze niż to co leży na stole…. Dobrze jest gdy na stole nie leży nic z „uboju” … A poziomkowa nalewka? Ona prowadzi do Nieba… Wszak poziomki to pokarm Aniołów
(Marcin)

Przez pięćdziesiąt lat po II wojnie światowej medycyna żyła w złudzeniu, że prędzej czy później wymyśli lek na każdą chorobę.

Aby żyć jak najdłużej bez chorób, wystarczyłoby zaczekać, aż naukowcy odkryją skuteczne leki. Z kolei dbałość o odżywianie, higienę i styl życia uznano za przeżytek.

Taka strategia na początku działała. Medycyna wymyśliła szczepionki i antybiotyki na większość chorób zakaźnych i wydawało się to skuteczne, ponieważ faktycznie liczba zachorowań na wiele chorób znacznie się zmniejszyła.

W latach 70. ubiegłego wieku naukowcy dali się ponieść entuzjazmowi i obiecali społeczeństwu, że wkrótce odkryją szczepionki lub lekarstwa, które umożliwią leczenie raka, chorób krążenia, choroby zwyrodnieniowej stawów, cukrzycy, otyłości, choroby Alzheimera i Parkinsona, stwardnienia rozsianego, depresji, alergii… jeśli tylko otrzymają niezbędne dofinansowanie.

Co było dalej, wiemy. Nigdy nie zrealizowano obietnic, większość tych chorób występuje coraz częściej, a odsetek chorych jest wyższy niż kiedyś. Próby leczenia „cudownymi pigułkami” doprowadziły do serii skandali i kilkudziesięciu tysięcy zgonów. I tak np.:

  • tabletki na chorobę zwyrodnieniową stawów – Vioxx, były prawdopodobną przyczyną śmierci 40 tysięcy osób1;
  • tabletki na choroby krążenia – statyny, były prawdopodobną przyczyną 1200 zgonów w samej tylko Francji;
  • tabletki na cukrzycę – Mediator, prawdopodobnie doprowadziły do 1800 zgonów2.

Środki nasenne, leki uspokajające i antydepresanty okazały się mieć dużo więcej skutków ubocznych niż korzyści3. W zakresie chorób degeneracyjnych (choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, stwardnienie zanikowe boczne), medycyna stoi w miejscu. Przez pół wieku, mimo gigantycznych nakładów finansowych, nie znaleziono żadnego leku, nawet spowalniającego rozwój tych chorób.

W zakresie nowotworów, porażka jest całkowita. Podczas ostatnich 30 lat liczba zachorowań na nowotwory po prostu eksplodowała4. Jeśli ktoś mówi o „postępie”, chodzi przede wszystkim o lepszą diagnostykę, dzięki masowym akcjom badań przesiewowych wczesnego wykrywania raka. Ale śmiertelność wcale nie spada. Między 1980 r. a 2012 r., liczba zgonów na raka wzrosła o 11% u mężczyzn i o 20,3% u kobiet, czyli w dużym przybliżeniu tyle samo, o ile wzrosła liczba ludności.

W obliczu tej trudnej bitwy, uniwersyteckie środowiska medyczne poddają się, a nawet popadają w cynizm. Skoro tak czy inaczej wyleczyć ludzi nie można, skoro od lat nie znaleziono żadnego godnego zainteresowania leku5, pozostaje tylko zarządzać bieżącymi sprawami. Czyli zmniejszać długość przebywania w szpitalu, aby nie dopuszczać do braku łóżek, ograniczać zwrot kosztów leczenia i leków, aby nie dopuścić do bankructwa systemu, otwierać więcej ośrodków opieki paliatywnej, a nawet zachęcać do eutanazji chorych i starych. Wszytko w imię „społecznego rozwoju”.

Z kolei firmy farmaceutyczne ograniczyły się do kombinowania, żeby właściwe instytucje dopuszczały do obrotu coraz większe ilości leków. Znalazły też inny sposób: ponowne wprowadzanie na rynek tych samych substancji, ale pod nowymi nazwami, aby przedłużyć ważność patentów i uniknąć konkurencyjnych zamienników.

Te żałosne środki można by usprawiedliwić, gdyby były nieuniknione, gdyby naprawdę nie było innego wyjścia.

Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna.

Od lat 60. ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych za sprawą Linusa Paulinga, dwukrotnego laureata nagrody Nobla, rozwinęło się inne podejście do zdrowia: medycyna ortomolekularna.

Podejście medycyny ortomolekularnej różni się radykalnie od podejścia dominującej medycyny akademickiej. Nie lokuje nadziei na wyleczenie i długowieczność w hipotetycznych lekach, które miałyby leczyć choroby. Przeciwnie, pomaga osobom zdrowym, aby takimi pozostały. Zapobiega chorobom i je leczy, dostarczając takie ilości substancji odżywczych oraz witamin i minerałów, których organizm potrzebuje do optymalnego funkcjonowania. Te odpowiednio dostosowane ilości różnią się w zależności od osoby, jej wieku, stylu życia i aktualnego stanu zdrowia.

Medycyna ta odniosła piorunujący sukces w USA, gdzie korzysta z niej kilkadziesiąt milionów ludzi, aby podnieść swoją sprawność sportową, zapobiegać chorobom i opóźnić proces starzenia. Powstały ośrodki badawcze, stowarzyszenia i liczne publikacje, aby rozwijać i promować takie podejście. W Polsce popularność zyskał podobny nurt i dieta strukturalna dr. Bardadyna.

Zbilansowana dieta nie wystarczy

Instytucje z zakresu zdrowia publicznego wciąż podtrzymują mit jakoby wystarczyło jeść trochę wszystkiego, aby uniknąć ryzyka niedoborów. Jedzenie, ruch i pięć porcji owoców oraz warzyw dziennie – teza ta nadal dominuje.

To kłamstwo! W rzeczywistości, nawet jedząc zbilansowane wszystkie posiłki, nie jest możliwe uzyskanie optymalnego poziomu wielu podstawowych składników odżywczych, w tym przykładowo: witamin D, C, B1, B6 i E6. Zapotrzebowanie na te składniki jest bardzo wysokie, co wynika ze współczesnego stylu życia, z ubogiej odżywczo sklepowej żywności oraz ze zmieniających się zwyczajów żywieniowych (np. niskie spożycie bogatych w rzadkie składniki odżywcze podrobów: wątroby, nerek, serca czy grasicy).

W rezultacie spora część społeczeństwa nie osiąga takiego poziomu zdrowia, jaki byłby możliwy, gdyby poziom składników odżywczych był optymalny. Nie udaje to się nawet osobom, które spożywają żywność zbilansowaną i ekologiczną, a nawet tym, które przyjmują codziennie suplementy odżywcze!

Badanie NutriNet, opublikowane w 2013 r., wykazało niedobory magnezu u 51,3% kobiet i u 38,8%. U mężczyzn nieprzyjmujących suplementów stwierdzono niedobory magnezu wielkości 60,4%, a u przyjmujących – 46,5%.

Daleko więc nam do normy. A według badania NutriNet, podobna sytuacja występuje w przypadku witaminy E, witaminy C, cynku, wapnia, wielu witamin z grupy B oraz żelaza u kobiet.

Te niepokojące wyniki potwierdzają to, co wykazywały również poprzednie badania:

  • 80% osób dorosłych wykazuje niedobory witaminy D7;
  • 40-90% osób spożywa mniej niż 2/3 zalecanego spożycia cynku8;
  • 20% ludności ma biologiczne objawy niedoboru witaminy B19;
  • 16% ludności ma objawy niedoboru witaminy B610;
  • 20% mężczyzn ma niski poziom witaminy C11;
  • 23% kobiet ma zbyt małe zapasy żelaza12.

Takie niedobory odżywcze skutkują wyższym ryzykiem chorób, mniejszą odpornością na infekcje, słabszym systemem odpornościowym, niższym poziomem energii, słabszą odpornością na stres, skróceniem długości życia i… zwiększonymi wydatkami na zdrowie.

Czym zajmują się instytucje służby zdrowia?

Instytucje służby zdrowia we Francji od kilkudziesięciu lat zadowalają się usilnym wmawianiem społeczeństwu, że wystarczy mieć zbilansowaną dietę. Przeznaczają wielkie pieniądze na badania i na kampanie informacyjne w walce z żywnością zbyt tłustą, zbyt słodką, zbyt słoną, ale nie robią absolutnie nic, aby poinformować społeczeństwo o korzyściach suplementacji – jak się okazuje – nieuniknionej.

Wręcz przeciwnie, nieustannie zaostrza się przepisy prawa przeciwko producentom suplementów. Często doprowadza to ich do bankructwa, przeniesienia się za granicę lub do działania półlegalnie. Już nawet za samo informowanie o efektach przyjmowania produktów stosowane są wobec producentów coraz większe restrykcje i coraz bardziej bezwzględne represje.

Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami w Europie, dopuszczalne są wyłącznie takie oświadczenia dotyczące działania leczniczego, które zostały zdefiniowane i zredagowane przez samą Komisję Europejską. Producenci nie mają najmniejszego pola manewru, aby informować swoich klientów o zaletach tej czy tamtej substancji. Mogą co prawda wnioskować o zatwierdzenie danego oświadczenia przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), z tymże takie wnioski w 95% przypadkach są odrzucane…

Cel jest bardzo jasny. Chodzi o to, aby w końcu nałożyć na suplementy diety takie same restrykcje jak na leki. Chodzi też o to, aby ograniczyć dystrybucję suplementów wyłącznie do aptek, co wiąże się z ogromnymi konsekwencjami w zakresie cen, a także ze zmniejszeniem oferty. To dokładnie tak, jakby zmuszać osoby pragnące się odchudzić, do kupowania całej żywności w aptece.

Po tej samej stronie są media. To proste, media nigdy na szerszą skalę nie informują o licznych badaniach przedstawiających korzyści zdrowotne suplementów diety. Za to każda publikacja naukowa, która kładzie choć cień podejrzeń co do bezpieczeństwa suplementów, wywołuje medialną histerię, w stylu: a nie mówiliśmy. Dotyczy to również i przede wszystkim publikacji jednostronnych, niewiarygodnych i zupełnie niepopartych dokładnymi badaniami13.

Ta wrogość dla zasady wobec suplementów diety ma poważne konsekwencje zdrowotne dla społeczeństwa. Jednak urzędników – ekspertów z zakresu żywienia takie konsekwencje nie martwią. Według nich, suplementacja jest uzasadniona tylko pod kontrolą lekarza oraz wyłącznie wtedy, gdy wyraźnie wystąpią objawy kliniczne niedoborów, czyli inaczej mówiąc, końcowe stadium (czyli przedśmiertne) niedożywienia: szkorbut w przypadku witaminy C, beri-beri w przypadku witaminy B1, osteomalacja czy krzywica w przypadku witaminy D.

Tymczasem suplementy wieloskładnikowe o dobrze dobranych proporcjach witamin i minerałów oraz właściwe spożycie białka mogłyby w znaczący sposób przyczynić się do wydłużenia życia w dobrym zdrowiu, jednocześnie zmniejszając wydatki na zdrowie. Przyjmowanie jednego multiwitaminowego suplementu dobrej jakości jest w rzeczywistości naprawdę dużo niższym kosztem w porównaniu do wydatków na leki. Nie wspominając już o ogromnych wydatkach związanych z hospitalizacją, umieszczaniem chorych w specjalistycznych ośrodkach, rehabilitacją oraz opieką nad osobami starszymi, wykazującymi niedobór jednego lub wielu składników odżywczych i utratę masy mięśniowej.

Jakie suplementy diety zażywać?

O ile niedobory niektórych składników odżywczych występują u większości mężczyzn i kobiet, młodych i starych, chorych i zdrowych, o tyle ilości skutecznej suplementacji zależą od sytuacji, trybu życia oraz indywidualnych cech każdej osoby.

Zważywszy na to, że większość z nas nie może liczyć na żadnego specjalistę ds. zdrowia, który doradziłby mu suplementację w sposób dokładny i długofalowy, każdy musi sam we własnym zakresie poszukiwać informacji, aby poprawić swoje zdrowie.

Wynik takich poszukiwań nigdy nie będzie łatwy i szybki. Będzie się zmieniał, w miarę coraz większego rozumienia mechanizmów fizjologicznych, jak również z uwagi na dostępność produktów – coraz precyzyjniejszych i często wieloskładnikowych. Musisz pogodzić się z faktem, iż Twoje zdrowie wymaga zaangażowania i trochę czasu.

Suplementy diety dzielą się na wiele kategorii:

  • Witaminy, minerały, mikroelementy i aminokwasy: witaminy i minerały są zwykle dostępne w formie kompleksów multiwitaminowych, których jakość może być bardzo różna. Warto zauważyć, że produkty sprzedawane w supermarketach mają często obniżone dawki. Kupuj je w sklepach z odżywkami dla osób aktywnych, sklepach zielarskich i eco. Aminokwasy to cegiełki budujące białka. Mikroelementy, takie jak chrom, cynk i selen, obecne w bardzo małej ilości w ciele ludzkim, odgrywają kluczową rolę w wielu systemach enzymatycznych;
  • Tłuszcze: sprzedawane w formie kapsułek żelowych, to najczęściej oleje z ryb bogate w kwasy tłuszczowe omega-3. Ich skuteczność (i cena) są zróżnicowane w zależności od zawartości DHA i EPA. Inne tłuszcze też mają właściwości odżywcze, jak na przykład fosfatydyloseryna czy fosfatydylocholina, a także omega-7, omega-9 i omega-3 pochodzenia roślinnego. Wybieraj dobre oleje spożywcze: rzepakowy, z orzechów włoskich, oliwę z oliwek, olej lniany, mieszanki z innymi olejami i tłuszczami zwierzęcymi, z olejem kokosowym czy palmowym). Regularne spożycie (co najmniej 2 razy w tygodniu) tłustych ryb, pozwala na ograniczenie (lecz niewyeliminowanie) potrzeby dodatkowej suplementacji;
  • Produkty zbliżone do produktów spożywczych: wyciągi z owoców bogatych w antyoksydanty, przyprawy, algi takie jak spirulina czy chlorella, korzeń z żeń-szenia czy korzeń imbiru, sproszkowane warzywa lub kiełki zbóż. Możesz je dostać w różnej formie (kapsułki, tabletki, proszek, napoje) i pozwolą pokryć zapotrzebowanie na składniki, które trudno stosować w tradycyjnej kuchni polskiej;
  • Rośliny lecznicze: całe rośliny lub wyciągi z roślin, grzyby, olejki eteryczne, nalewki, herbatki. Różnorodność jest ogromna, a popyt na nie wciąż rośnie. Pamiętaj, że wiele roślin jest skutecznych tylko wtedy, gdy zażywasz je w formie odpowiednio stężonego ekstraktu. Tak jest w przypadku kurkuminy (pozyskiwanej z kurkumy – ma właściwości przeciwnowotworowe) lub ginkgo biloba, który ma właściwości ochronne dla naczyń krwionośnych i dla mózgu (potrzeba 50 g liści, aby otrzymać 1 g substancji aktywnej);
  • Drożdże, probiotyki, kompleksy enzymatyczne, hormony (DHEA, melatonina, testosteron, fitoestrogeny, oksytocyna) dopełniają „arsenał” zalecanych suplementów. Istnieje jeszcze wiele innych produktów, które trudno zaklasyfikować do powyższych kategorii, a które mają wyjątkowe działanie na wybrane choroby oraz w walce ze starzeniem organizmu.

Zauważ, że jeśli równocześnie przyjmuje się różne leki to niepożądane skutki uboczne są licznie i często poważne. Natomiast jeśli przyjmiesz kompleksowo wiele składników odżywczych, jak witaminy, minerały, tłuszcze czy aminokwasy, uzyskasz korzystniejsze efekty niż w przypadku pojedynczej suplementacji.

Dlatego zażywanie chociażby kompleksu multiwitaminowego: witaminy D, witaminy C, omega-3 i probiotyków jest pierwszym krokiem ku skutecznej suplementacji. Efekty będą silniejsze, jeśli zażywasz jednocześnie inne substancje odżywcze, zaczynając oczywiście od tych, których niedobór jest u Ciebie największy.

Poza tym, suplementy diety są szczególne ważne dla osób, które są zdrowe. Ponieważ to takim osobom suplementy umożliwią osiągnięcie najlepszych efektów, co pozwala im zapobiec chorobom i zwiększyć długość życia. Zła wiadomość jest taka, że niewłaściwe odżywianie, palenie papierosów, brak ruchu i stres powodują szkody, które w żaden sposób nie naprawi żaden suplement.

Zdrowia życzę!
Jean-Marc Dupuis

PS: Ryzyko, że umrzesz na chorobę związaną z Twoim stylem życia, wynikającą ze sposobu odżywiania się, palenia tytoniu lub braku aktywności fizycznej, wynosi aż 3 do 5. Tak wynika z badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ale masz aż 80% szans, aby uniknąć tych chorób, podejmując proste środki zaradcze, prawdopodobnie nieznane Twojemu lekarzowi.

Już od 12 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 5 lat wiedzą o niebezpieczeństwie wynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statym) oraz o szkodliwym oddziaływaniuadjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo.

Źródła:

  1. Vioxx: Le médoc qui a fait 40 000 morts aux Etats-Unis… et aucun en France?, http://www.lesmotsontunsens.com/vioxx-le-medoc-qui-a-fait-40-000-morts-aux-etats-unis-et-aucun-en-france-8786
  2. Le Mediator aurait fait jusqu’à 1 800 morts, http://www.lemonde.fr/sante/article/2013/04/12/mediator-entre-1-300-et-1-800-morts-causees-a-long-terme_3158818_1651302.html
  3. Somnifères, antidépresseurs, tranquillisants: les vrais dangers, http://tempsreel.nouvelobs.com/le-dossier-de-l-obs/20121023.OBS6715/somniferes-antidepresseurs-tranquillisants-les-vrais-dangers.html
  4. Un état des lieux du cancer en France, http://sante.lefigaro.fr/actualite/2013/07/12/20955-etat-lieux-cancer-france
  5. Le bilan annuel des médicaments à écarter, http://www.prescrire.org/Fr/109/538/49137/3113/ReportDetails.aspx
  6. Idée reçue n°4 „Une alimentation variée et équilibrée couvre tous nos besoins”, http://www.lanutrition.fr/bien-comprendre/les-complements-alimentaires/les-idees-recues-sur-les-complements-alimentaires/idee-recue-n4-une-alimentation-variee-et-equilibree-couvre-tous-nos-besoins.html
  7. Le déficit en vitamine D touche fortement les Français, http://www.lanutrition.fr/les-news/le-deficit-en-vitamine-d-touche-fortement-les-francais.html
  8. Hercberg S, Preziosi P, Galan P, Deheeger M, Dupin H. Dietary intake in a representative sample of the population of Val-de Marne: II.Supply of macronutrients. Rev Epidemiol Sante Publique. 1991;39(3):233-44
  9. de Carvalho MJ, Guilland JC, Moreau D, Boggio V, Fuchs F. Vitamin status of healthy subjects in Burgundy (France). Ann Nutr Metab. 1996;40(1):24-51
  10. de Carvalho MJ, Guilland JC, Moreau D, Boggio V, Fuchs F. Vitamin status of healthy subjects in Burgundy (France).Ann Nutr Metab. 1996;40(1):24-51
  11. Hercberg S, Preziosi P, Galan P, Deheeger M, Papoz L, Dupin H. [Dietary intake of a representative sample of the population of Val-de-Marne; III. Mineral and vitamin intake]. Rev Epidemiol Sante Publique. 1991;39(3):245-61
  12. Hercberg S. Communiqué de la coordination nationale SU.VI.MAX. Paris, 6 novembre 1998
  13. Ces compléments alimentaires qui ne servent à rien – Les mises au point de Gestion Santé,http://gestionsante.free.fr/complementation_ne_sert_a_rien.htm#medias 

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 17 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: