Wędrówka po bezdrożach

Wędrówka po bezdrożach

 Prawdziwe poznanie nie płynie z książek, ale z doświadczenia. Najlepiej poznawać rzeczywistość poprzez uczucia, intuicję, a nie przez intelekt. Ten jest ograniczony.

„Zamierzałam jutro pojechać na biebrzańskie bagna …”.(Noemi)

Samotnie wędrować wśród bagien, łąk, lasów, przecierać  szlaki „wewnętrznego świata”, ocierać się o nieznane, spotykać  wędrowców, czuć obecność istot z innego świata?  Gawędzić z nimi? Lubie być z sobą -nie nudzę się…

Samotna wędrówka wśród „cudów przyrody” sprzyja zrozumieniu siebie, zrozumieniu przyjaciół i akceptacji ich takimi jakimi są. Gdy przysiadam na zwalonym przez wicher, starym konarze drzewa i przymykam oczy , czuję obecność tych istot, które mi w wędrówce towarzyszą. Słyszę ich szept, śmiech a niekiedy chichot… „Uważaj! nadciąga czarna chmura a z nią smutek..Spójrz w niebo! Deszcz wisi w powietrzu”  Kto to mówi? Własna głowa mnie straszy?  Aż po horyzont niebo jest niebieskie a rzeka Biebrza  cichutko szemrze: „Połącz się ze mną. Oczyszczę twoje myśli  ze smutków, czekałam na ciebie. Mój nurt cie poniesie w nieznane, w spokój…”

 Gdy płynę…
Opadają rodzinne kajdany. To Przeznaczenie?To  Los, który tak chciał? Czuje wir – rozstaje z którego rozchodzą się nurty -drogi. Zostać? Nic nie zmieniać? Trwać? Czekać? A może to nie Los nami rządzi a przyzwyczajenia, które zmuszają do chodzenie tymi samymi ścieżkami? Może rządzi nami wygodnictwo z iluzorycznym poczuciem bezpieczeństwa?
Rozwój wymaga zmiany – wręcz rewolucji. Może  kropla goryczy, która przelewa się teraz, namawia na podjecie  decyzji?. Kropla?  W domu 16- letni kociak ma trudności. Niewiasty popłakują a weterynarz aplikuje – zastrzyki, kroplówki. Ratuje życie? Przed Życiem po życiu? W kręgu życia wiecznego to przecież nie ma sensu. W naturę starości i narodzenia  wdarła się cywilizacja. Wieczorami maluje obrazy i czekam. Cholera na co ja czekam?Na  wewnętrzny bunt – bez ukierunkowania i decyzji? Na stanowcze NIE?
Płynę i patrze na bociany. Też są w wiezieniu przyzwyczajeń.Wykonują od urodzenia te same programy. Ale nie maja tego co ludzie – samoświadomości, wolnej woli, marzeń.  Dobijam do brzegu… tak dalej być nie może – krzyczy ktoś obudzony we mnie. Więc Nie przeszłości? Więc zmiana? Jaka? Myślenia? Marzenia na takie okazje tylko czekają. Budzą się? Wędrówka …w Himalaje? Nad rzekę? Na morze? W samotność? Więc…przypomnienie…ostrzeżenie…
„Pewien człowiek postanawia opuścić rodzinę by odnaleźć Boga. Którejś nocy, kiedy ma ukradkiem wyruszyć w drogę do samotni w górach , rzuca ostatnie spojrzenie na śpiącą żonę i dzieci, i zwracając się do nich, mówi:  Kim jesteście, że trzymacie mnie tu przywiązanego? Jakiś głos w ciemności szepce: Oni są mną, są Bogiem. Mężczyzna nie zwraca na to uwagi. Nie słucha i opuszcza dom. A Bogu pozostaje tylko stwierdzić: – Oto ktoś, kto, żeby mnie odszukać, porzuca mnie.”
Nie. Na dłuższą metę nie jestem stworzony do ascetyzmu i rezygnacji. Życie wciąż pozostaje dla mnie czymś wspaniałym, silnym wezwaniem. Już samo moje tak dobre samopoczucie na łonie przyrody najlepiej o tym świadczy. Widok łąki – roślin upartych i pełnych fantazji. Ta ich determinacja, by żyć, ciesząc się słońcem, jest też moją. Zasnąć wśród pachnących traw łąki? Marzyć?
Wyciągnięty na ziemi, patrzę w niebo. Na tle błękitu przesuwają się lekkie chmury. Wybieram jedną, śledzę ją, utożsamiam się z nią. Szybko sam staję się tą chmurą i jak ona, bez ciężaru, bez myśli, bez emocji, bez pragnień, bez oporu, bez kierunku, pozwalam sobie płynąć po ogromnej powierzchni nieba. Nie ma tam ścieżek ani celu do osiągnięcia. Po prostu błądzenie, unoszenie się jak pusta chmura. I jak chmura zmieniam kształt, przyjmuję różne formy, potem się zacieram, dematerializuję, znikam. Chmury już nie ma. Mnie już nie ma. Pozostaje tylko świadomość -swobodna, bez związków – świadomość, która się rozprzestrzenia… w nieśmiertelność?

Wędruj i pozwól, by medytacja na ciebie zstąpiła. Jeśli tak się stanie, nie podążaj za nią. To, za czym podążasz, będzie wspomnieniem tego, czym ona była – a to, co było, zabija to, co jest. A kiedy wędrujesz , pozwól, by wszystko wokół opowiadało ci o pięknie i bólu życia; w ten sposób uświadomisz sobie własne cierpienie i położysz mu kres. Medytacja jest korzeniem, łodygą, liśćmi, kwiatem i owocem. To słowa oddzielają owoc, kwiat, liście, łodygę i korzeń. Gdy dokona się taki podział, działanie nie rodzi dobra.

W medytacji ważna jest jakość umysłu i serca. Nie to, co zyskujemy, nie przypisywane sobie osiągnięcia, ale umysł, który jest nieskalany i bezbronny. Stan pozytywny istnieje dzięki negacji. Samo gromadzenie doświadczeń lub życie w ich obrębie niweczą czystość medytacji. Medytacja nie jest środkiem wiodącym do jakiegoś celu. Jest zarówno środkiem, jak i celem . Doznania nie mogą sprawić, by umysł stał się nieskalany. To negacja doznań wywołuje ów pozytywny stan czystości, którego nie jest w stanie kształtować myśl. Myśl nigdy nie jest czysta. Medytacja wycisza myśl; nie dokonuje tego „medytujący” on bowiem jest medytacją. Bez medytacji żyjemy niczym ślepcy w cudownym świecie świateł i barw.

Poszukiwanie duchowe jest poszukiwaniem poznania, a jedynym poznaniem, za jakim warto podążać, jest poznanie samego siebie.Wiemy tylko to, co widzimy, co słyszymy, czego doznajemy zmysłami. Tak naprawdę to wszystko, co jawi się nam jako rzeczywistość, nie jest rzeczywiste. Materia nie istnieje, tylko jawi się nam, jakby istniała.

 

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 17 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: