Wiosenne odrodzenie

Wiosenne odrodzenie

„Człowiek w tym wielkim pędzie życia codziennego zatraca swojego ducha, a z czasem zapomina, że go w ogóle posiada. Nieustanna walka, rywalizacja, o zbędne rzeczy materialne, o pozycję społeczną, o dobry wizerunek, o dobrą opinię, o karierę to wynik utraty tożsamości człowieka, utraty świadomości. Człowiek jest postrzegany jako rywal, przeciwnik, a nie osoba godna szacunku np. człowiek w podeszłym wieku jest uważany za coś bezużytecznego. Z czasem w tej rywalizacji i gonitwie dostaje poważnej zadyszki, czuje się wyczerpany i znużony…Sukcesem jest już to, jeśli jest w stanie zadać samemu sobie pytanie; dokąd zmierzam?. Człowiek jest wędrowcem i poszukiwaczem celu swego bytowania. I choć ta podróż nie jest łatwa, wymaga wielu poświęceń, choć wciąż „brak mu tchu” i na końcu „śmierć go czeka”, trzeba iść dopóki sił wystarczy- tak w swoim wierszu pisał E. Stachura. Wygląda na to, że nieustanne poszukiwanie to sens ludzkiego żywota. Niekiedy trzeba wykonać dwa kroki do tyłu, by potem móc wykonać jeden do przodu. A kiedy indziej wystarczy jedynie zatrzymać się.” (komentarz Noemi do http://www.eioba.pl/a/4ivb/maly-i-wielki#post277478 )

Masz rację Noemi: „Wygląda na to, że nieustanne poszukiwanie to sens ludzkiego żywota. Niekiedy trzeba wykonać dwa kroki do tyłu, by potem móc wykonać jeden do przodu. A kiedy indziej wystarczy jedynie zatrzymać się.”

No cóż… włóczykije z nas. Wielka to radość jest w wędrowaniu.A i zdrowie wtedy dopisuje , bo życie to „ruch” . Podejrzewam, że i Stwórca się uśmiecha… gdy wiosenna myśl na nas spada, ze: już czas ruszyć w drogę…

Cudowny otrzymałem liścik od Naszej B.B. Bije z niego natchnienie, olśnienie wiosenne – bardzo ludzkie i cudownie kobiece. Wybacz B.B ale jest tak to piękne przesłanie, że umieszczam je w Eioba… Niech i Noemi, Green i Kwiatuszek i wielu innych ucieszy i niech „zapłoną odnową” wszyscy, których smutek nawiedza i niech radują się z wiosennego odrodzenia. I niech tak się po trzykroć stanie…

**********************************

Oto ten liścik:

Marcinie, jak Ty mnie znasz:)))

Tak, ja mam to we krwi:))) Zmiany otoczenia, ciekawość ludzi, przyrody:))) I wędrować, wędrować, wędrować … i po drodze zbierać poziomki i maliny i jeżyny i jagody i napawać się ich smakiem, a potem usnąć pod drzewem i obudzić się muskana promykami wschodzącego słońca i przecierając oczy powiedzieć…Tak długo czekałam na Ciebie…dobrze, że w końcu jesteś:))))Nie wiem, czy doczekam się w tej rzeczywistości, ja nie wiem, ale Pan Bóg wie a ja przyjmę wszystko co dla mnie ma, bo on mówi:
„Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie,że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.”

I tego się trzymam:))))

Marcinie, życzę Ci cieplutkiego weekendu i w sercu i na zewnątrz i papapapa, wychodzę już właśnie do pracy:)))

I piosenka – dedykowana przez B.B wszystkim Włóczykijom (śpiewa Tadeusz Woźniak)

https://www.youtube.com/watch?v=vEXXD39-ftU  

Włóczykije, włóczykije,
Jak się wam na świecie żyje?
Stare porzucacie miejsca,
By gdzie indziej szukać szczęścia.

Dokąd ciągle wędrujecie,
Po calutkim chyba świecie?
Środkiem losu, niespodzianek,
Których nie jesteście panem.

Odkrywacie tajemnicę,
Która się nazywa życie!
Dni są piękne i niczyje,
Kiedy jesteś włóczykijem.

Błyskawica tańczy z gromem,
Ona włóczykija domem
Włóczykije, włóczykije,
Jak się wam na świecie żyje?

 

Reklamy

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 17 listopada 2014, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: