„Szepty w Ciszy” – Jedność

„Sprawiasz, że czuję się tak jak Ty” 

Bella Orchidea

„Jedność” – opowiadanie ze zbioru „Szepty w Ciszy”

Otóż moi drodzy. groziło wam najdziwniejsze z niebezpieczeństw jakie może spotkać Homo Sapiens – transformacja w głębinie.

Oto relacja.

Przypomnijcie sobie proszę. Jechaliśmy autobusem:

Na video oglądamy „WIELKI BŁĘKIT”. Bohater filmu Jacques wybiera życie wśród delfinów. Stres bycia człowiekiem niszczy jego wrażliwą naturę.

Idź kochany i zobacz. Tam jest ciemno i zimno. – mówi do niego kochana kobieta zwracając mu wolność.

W głębinie czeka na niego przyjaciel Enzo. Jest w ciele delfina. Wybrał wolność. Zrezygnował z pogoni za sławą. Ja tak to czuję. Robi mi się „łzawo w oczach”. Wiem, że mężczyźni nie płaczą. A tu kap, kap łezka za łezką.

MIŁOŚĆ, RADOŚĆ i JEDNOŚĆ oto przesłanie delfinów do nas – ludzi.

Tak twierdzą ci, którzy pozazmysłowo porozumiewają się z delfinami. Jest wśród nich Jacques Mayol legenda swobodnego nurkowania i pierwowzór filmowego bohatera. Jestem pod wrażeniem przesłania delfinów do nas, ludzi:

– Kochani, wracajcie do Domu. Czekamy na Was. Do jakiego Domu? Kto na nas czeka?

Autobus zatrzymuje się za wioską Przewieź. Wysiadamy. Zagłębiamy się w kolorowy i pachnący las. Na początek organizatorzy zaplanowali poznanie jeziora. Wypełnione  nurkami gondole odpływają . Wrócą i zacznie się podwodna zabawa.

Na polanie instruktorzy rozkładają sprzęt do nurkowania dla całej trzydziestoosobowej grupy. Czuję dziwną ociężałość. Wypijam dwie mocne kawy. Pani obsługująca leśny bar spogląda na mnie ze współczuciem. Proponuje mi wędzoną rybę. Odmawiam. Schodzę po stromych schodkach na pomost nurkowy. Wskakuję do wody. Płynę i czuję , że ktoś mnie dotyka.

Jezu!! To delfin! Biały butelkonosy delfin! Kompletny odlot! Delfin w jeziorze! Jestem pewny, że zwariowałem. Słyszę, a raczej odbieram gdzieś w swoim wnętrzu jakiś śmiech i popiskiwania.

WITAJ! WITAJ! PRZECIEŻ O TYM MARZYŁEŚ PO NOCACH. CHCIAŁEŚ ZOSTAĆ DELFINEM. POBAW SIĘ ZE MNĄ.

Czuję jak moje ciało rozkłada się na komórki. Szybuję w tęczowym tunelu. Barwy wirują z oszalałą prędkością. Jestem w jakiejś gigantycznej pępowinie. Dokąd ona prowadzi? Czy Delfin jest przy mnie? We mnie? Stapiam się z nim? Gdzie ja jestem? Chryste! Razem wpadamy w jasność pulsującą złotem. Stapiamy się w jedność. Nasze komórki wchłania gigantyczny wir. Zapada ciemność. Tracę przytomność. Budzę się czując nieznaną mi błogość i lekkość. Leżę na powierzchni wody. Widzę odległy brzeg. Chcę koniecznie dopłynąć do brzegu. Próbuję ruszyć rękami, potem nogami. Nic mogę. Nie mam ich. Obok wybucha radosny ludzki śmiech. Przede mną pojawia się człowiek. Przyglądam mu się uważnie. Podpływam do niego. Na miły Bóg ! Przecież TO JESTEM JA SAM. Na wprost mnie nurkuje MOJE CIAŁO, a gość zamieszkujący w nim uśmiecha się do mnie radośnie. Powoli kojarzę, przypuszczam, dociera do mnie, już wiem. Nastąpiła wymiana ciał. JESTEM w CIELE DELFINA!

Siup, chlup i jeszcze raz! Skok, obrót ,plusk, i jeszcze raz! O rany!! I w dół, i w górę, i do słońca, i trzask bokiem o wodę, i mach, mach
płetwami i pach, pach ogonem. Wolny! Wolny! Szczęśliwy! Beztroski! Ha! Ha! i duży wydech i pac w górę i w dół strumieniem wody. Podpływam do swojego ludzkiego ciała, a ten ktoś w nim znów się uśmiecha. Klepie mnie po delfiniej twarzy. Łbie? Pokazuje OK! Oczekiwałem właśnie takiego zachowania! Nie jestem zaskoczony. Zdaję sobie sprawę, że wiem dokładnie co któryś z nas zrobi i powie za chwilę. –

Ktoś ty? – pytam.
– Ja to Ty, a Ty to Ja. – odpowiada on, czyli ja.

Chryste! – myślę. Moja jaźń się rozdwoiła. Piękny kąsek dla psychiatrii. Mnie człowieka zamkną u czubków, mnie  delfina złapią w sieć.

– Jacquez! Ty cholerny żartownisiu! Gdzie jesteś? – wołam.

I nagle w mojej głowie, i ludzkiej, i delfiniej pojawia się On – Jaquez Mayol. Prawdziwy z dziada – pradziada Grek. Smukła sylwetka, gęste siwe włosy zaczesane do tyłu i siwy wąs. Śmiech Zorby i błyski w oczach.

– Mam cię! – mówi wyraźnie rozbawiony – Umówmy się. Zawrzyjmy układ – dodaje.

Puf! Uff! Zdążyłem. Jestem przy brzegu. Instruktorzy znoszą sprzęt z polany i układają na pomoście. Są w specjalnych suchych skafandrach koloru pomarańczowego. Wyglądają kosmicznie. Za nimi po schodkach nadchodzą w czarnych piankowych skafandrach ich uczniowie. Delfinie serce mi zamiera. Schowany w krzakach z niepokojem obserwuję jak na pomoście Jacquez w MOIM CIELE przyjacielsko klepie  wszystkich po ramionach.

Kochani! To takie łatwe! Cud i odlot! Zanurkujcie, a WASZ ŚWIAT ZMIENI SIĘ NA DUŻO LEPSZY.

Jestem przerażony. Co on kombinuje? Czy zamieni ich w delfiny? I nagle jasne światło błyska w mojej głowie. I widzę stado delfinów skaczących po falach oceanu. Widzę jak z radością wyskakują wysoko ponad powierzchnię. A może i ponad przeciętność? – przychodzi mi do głowy.

Duży Biały Delfin , widocznie przywódca stada, podpływa do mnie i śmieje się.

– Kochany! Nie miej żadnych złudzeń! Jacques zrobi z nich HOMO  DOLPHINUS! Nie wiem co to znaczy, ale podoba mi się…

Nie zabijaj delfina nawet we śnie.
Słońce nie zajdzie – ty nie zaśniesz.
Nie zabijaj!
Trzepot płetw huragan zrodzi.
Oś Ziemi zmieni.
Słońce nie zajdzie – ty nie zaśniesz.
Nie zabijaj!

 

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 25 sierpnia 2016, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: