Ludzkie Mrowisko

 

Ludzkie mrowisko

Ludzkie mrowisko

„… Młodzi ludzie myślą, że jeśli ktoś podniesie kamień i rzuci nim, a on trafi lub chybi celu, to ów czyn na tym się kończy. Ale tak nie jest, czy to rozumiesz? Gdy kamień zostanie podniesiony, Ziemia stanie się lżejsza, a ręka, która go unosi cięższa. Kiedy się go rzuci, jego ruch wpłynie na obroty gwiazd, a tam gdzie uderzy i spadnie, zmieni się wszechświat.

Od każdego czynu zależy równowaga całości. Wiatry i morza, wszystkie przejawy działania sił wody, ziemi, światła, wszystko to co czynią zwierzęta i rośliny, jest słuszne i właściwe. Wszystkie te czyny stanowią część równowagi. Od huraganów, przez głosy wielkich wielorybów pluskających w morzu, do upadku suchego liścia i lotu komara, wszystko to zawiera się w harmonii całości. Lecz my, z tego powodu, że posiadamy władzę nad światem i sobą musimy uczyć się tego, co liść, wieloryb i wiatr czynią z własnej swej natury. Musimy uczyć się utrzymywać równowagę. Posiadając rozum, nie możemy działać w nieświadomości. Mając możliwość wyborów, nie możemy działać lekkomyślnie…”

Ursula Le Guin

Patrzyłem na mrowisko.

My – ludzie nie jesteśmy mrówkami. Więc co ze świadomością wspólnoty – narodu, ludzkości? W którym wymiarze jej szukać? Człowiek ma wolną wolę, samoświadomość, własne zdanie na każdy ważny społeczny temat. Czy na pewno? Czy wszyscy kierujemy się zdrowym rozsądkiem w ważnych dla wspólnoty sprawach?

Może zbyt łatwo przyjmujemy zdanie autorytetów. Może przychodzi czas żeby zmusić rządzących do wspólnych uzgodnień dobrych dla wszystkich zainteresowanych stron – do człowieczeństwa, do przyzwoitości. Zmusić ich do zaprzestania walki między sobą. Powszechnie przyjąć, ze żądza posiadania władzy jest zaprzeczeniem rozwoju, że jest najcięższym grzechem naszych czasów, że powinna być wyśmiana i odrzucona jako relikt śmieszny i już nie potrzebny bo zaprzeczający mądrości?

Niebo zaniosło się burzowymi, ciemnymi chmurami. Zachodzące za lasem Słońce przygasło. Zamyśliłem się o kondycji człowieka.

Wady człowieka ulegają subtelnemu przeobrażeniu i pojawiają się w sercu w zmienionej postaci. Mając władzę ławo powiedzieć sobie: nie ma we mnie pychy! Lecz trudniej to powiedzieć gdy Stwórca czytał będzie w sercu.

Żądza władzy to przekleństwo, to kusicielka człowieka, który podniósł się ponad swoich braci. Jej najprostszą forma jest pożądanie nagrody. Żądza władzy odgradza ludzi od rozumu i mocy, od ich wyższych możliwości duchowych.

Potężny podmuch wiatru przechylił wierzchołki drzew. Z oddali nadleciał odgłos grzmotu. Na mrowisko spadły pierwsze krople deszczu. Z drzew posypały się liście. Za zakrętem ścieżki zobaczyłem stojący samochód. Idąc, w pośpiechu, w jego kierunku, tak sobie myślałem:

Człowiek wciąż pamiętający o tym, że jest ubogi, albo bogaty, staje się igraszką warunków i okoliczności. l jeden i drugi łatwo się deprawują, gdyż obaj gonią za tym, co zawsze demoralizuje – za władzą. Władza ma o wiele większy na człowieka wpływ aniżeli własność. Większą przedstawia siłę niż bogactwo i ideologie. Wprawdzie te ostatnie dają nam władzę, ale można jedno i drugie odrzucić, a nie pozbyć się wcale żądzy władzy. Władzę nad ludźmi można zdobyć różnymi sposobami – cnotliwością, prostotą życia, wyrzeczeniem, albo też przy pomocy politycznych partii; ale są to tylko środki zastępcze i nie powinny nas łudzić. Władza, którą się zdobywa zarówno agresywnością jak pokorą, ascetyzmem jak i wiedzą, wyzyskiem czy zaparciem się siebie – jest w nas pożądaniem subtelnym, nieodpartym, niemal instynktownym. Powodzenie, w jakiejkolwiek formie, daje zawsze władzę, a porażki są jedynie przeciwieństwem powodzenia.

Władza i powodzenie czynią z nas niewolników, a to jest zaprzeczeniem cnoty. Prawdziwa cnota niesie wolność; ale nie jest ona czymś co się da zdobywać. Każde powodzenie, indywidualne czy zbiorowe, staje się środkiem do zdobycia władzy.  Trzeba nam więc unikać powodzenia światowego, jak i mocy która płynie z ascezy, gdyż jedno i drugie wypacza rozumienie – niweczy cnotę. Człowiek któremu świetnie się powodzi staje się twardy, ciasny i egocentryczny; przygniata go poczucie własnej ważności, licznych odpowiedzialności jakie niesie, zdobyczy i wspomnień. Trzeba być wolnym zarówno od własnowolnie przyjmowanych zobowiązań, jak i od brzemienia osiągnięć, bowiem to, co jest obarczone jakimś ciężarem nie może być bystre, a rozumienie wymaga szybkiego i giętkiego umysłu. Ludzie którym się wszędzie świetnie powodzi nie poznają miłosierdzia, albowiem nie są zdolni odkryć największego piękna życia jakim jest miłość.

Deszcz przemienił się w ulewę a po chwili spadł grad. Niedaleko uderzył piorun. Schowałem się do samochodu. Przekręciłem kluczyk , ale samochód nie zapalił. Wyobraziłem sobie Mędrca – Starca.

Wyobraziłem sobie, jak się Starzec uśmiecha: Usłyszałem go, jak mówi, że wszystko, co robię, niczemu nie służy, że ta cywilizacja nie jest tego godna by ją ocalić, że ludzkość- całkowicie już pochłonięta gonitwą za przyjemnościami zmysłowymi – jest w przededniu wielkiej neurozy. Starzec widział historię ludzkości na skali wieczności, na której świat narodził się już wiele razy i tyleż samo został zniszczony.

Jeśli naprawdę musisz pisać, bądź przynajmniej szczery – wyobraziłem sobie jak mówi do mnie. Potem zadał pytanie, na które niełatwo mi było szczerze odpowiedzieć. Poprzez to co piszesz pracujesz dla Niego czy dla siebie? – zapytał.

Geniusz wymaga podziwu. Talent wymaga uznania. Bogactwo wymaga zazdrości. Wymagają również hołdów, jedynych wskaźników ich wartości. Dobroć niczego od nikogo nie wymaga. Wystarcza sama sobie. Znajduje swą nagrodę w swej własnej królewskości.

 Deszcz ustal. Zachodzące za lasem Słońce przygasło. 

Zamyśliłem się.

Aby osiągnąć zaspokojenie we wszystkim,

pragnij posiąść zaspokojenie w niczym.

Aby posiąść wszystko,

pragnij nic nie posiadać.

Aby stać się wszystkim,

pragnij być niczym.

Aby poznać wszystko,

pragnij wiedzy o niczym.

tao

 

Nie spotkaliśmy się na studiach. Nie spotykamy się i teraz… dzieli nas Ocean… a mimo to współpracujemy i tworzymy takie to filmiki:

Dziękując Krysi

https://www.youtube.com/watch?v=AU1km1ZmNAQ&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=Uipx6f7qCNw

https://www.youtube.com/watch?v=BdoG2nMnB4c

https://www.youtube.com/watch?v=sxy3GwPzvVk

https://www.youtube.com/watch?v=RXrmCvWXZFs

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 8 października 2016, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: