Noemi

Panie doktorze!…

… kiedy uprawiam seks słyszę pogwizdywania…– A czego się Pan spodziewał w Pana wieku?! Oklasków???

Dla relaksu

https://www.youtube.com/watch?v=8Z5EjAmZS1o&t=5302s

Nadejdzie czas gdy każdy inteligentny człowiek będzie zaznajomiony z „chemią duchową” by umieć dla każdej formy zatrucia duchowego znaleźć odpowiedni środek neutralizujący. Zrozumiemy, że równie łatwo jest przeciwdziałać myślom przykrym, dręczącym za pomocą myśli przeciwnych – jak chłodzić wrzącą wodę przez dodanie do niej zimnej. Czując, że umysł nasz unosi się gniewem powinniśmy zwrócić go do miłości i harmonii a płomień gniewu natychmiast zostanie unicestwiony.

Innymi słowy jest rzeczą zupełnie możliwą, a nawet niezbyt trudną, zbadać dokładnie istotę naszych myśli. Posiąść nad nimi władzę a następnie regulować stan naszego usposobienia i zachować równowagę spokój i pogodę nawet wśród najtrudniejszych okoliczności. Żaden fizyczny wysiłek, żadna namiętność czy przykrość – nie potrafią wytrącić z równowagi człowieka przyszłości – nie potrafią zakłócić jego dostojnego spokoju.

Jeśli…
– po jednej kawie nie możesz zasnąć,
– po jednym piwie zaraz pędzisz do toalety,
– wszystko wydaje Ci się za drogie,
– byle głupstwo doprowadza Cię do furii,
– niewielkie łakomstwo oznacza natychmiastowy przyrost wagi,
– zaczęła się dla Ciebie era metalu (srebrne włosy, złote zęby, tytanowy rozrusznik),
– od mięsa boli Cię brzuch, a pieprz stał się zbyt ostry,
– od soli skacze Ci ciśnienie,
– w restauracji prosisz o stolik z dala od muzyki i ludzi,
– od wiązania butów łamie Cię w krzyżu,
– zasypiasz przed telewizorem,
– masz kilka par okularów (do bliży, do dali, przeciwsłoneczne…),
– wszyscy zwracają się do Ciebie per „Pan” (lub per „Pani”),
– odczuwasz bóle niewyjaśnionego pochodzenia,
– płaczesz bez powodu…

jeśli więc masz te wszystkie objawy… UWAGA! Wiem, co Ci dolega! TOSTA!
Nie ma wątpliwości, TO-STA-rość!

 O! Noemi!

https://www.youtube.com/watch?v=PRQxhkSrS5c

 http://teksty.org/jaroslaw-jar-chojnacki,noemi,tekst-piosenki

 Już północ zwęziła jasność myślenia
much cmentarz odnalazły w kloszu
błagałem przyleć profesorko milczenia
i zawij chciwe sny o listonoszu

 Gdy przylecisz Noemi

raj stworzymy na ziemi,
raj stworzymy na ziemi
mój aniele
Noemi

 Nie jest prawdą, że umarli umierają

chodź nad materią dogasa ogarek
to Bóg ze skrzynek pocztówki wybiera
by sprawdzić naszą wypłowiałą wiarę
gdy spłyniesz święta z kręgów nicości
hinduskie nagle zapachną kadzidła
i rdzawe kleszcze mojej samotności
niechcący złamią twoje srebrne skrzydła

Gdy przylecisz Noemi

raj stworzymy na ziemi,
raj stworzymy na ziemi
mój aniele
Noemi

 I sobie bliscy i sobie jedyni

o świcie w horyzont pójdziemy razem
żeby odnaleźć w sercu pustyni
źródło gdzie można zbudować oazę

Nie odlecisz Noemi

raj stworzymy na ziemi,
raj stworzymy na ziemi
mój aniele
Noemi

Advertisements

About Sznajder Marcin

Certain man chose several books in the library. He asked the librarian near their receipt how many time would take him reading all. The librarian burst out laughing and said that the gathering counted the thousands of books and the hundred of lives it was enough not on reading all. That man gave up the ones several who he chose, and said then. Some different way has to exist. Marcin - Stuntman and the consultant, the operator of under-water pictures and II the director of films. Graduate of The department Electronics Engineering college of Varsovian.

Posted on 26 maja 2017, in Uncategorized. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: